Niezwykła moc kamieni

Minerały kryją w sobie tajemniczą energię. Mogą poprawić nasze zdrowie, a także doskonale nas zrelaksować.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że medycyna ludowa przypisuje kamieniom pozytywną energię. Starożytni medycy z przekonaniem aplikowali swoim pacjentom napoje lecznicze ze sproszkowanymi kamieniami szlachetnymi i wierzyli w ich uzdrawiającą moc. Kobietom mającym problemy z tarczycą zalecali noszenie bursztynów, a na bezsenność - picie nalewki z ametystu. Dziś medycyna niekonwencjonalna odwołuje się do starych wierzeń i tradycji, tworząc osobną dziedzinę - litoterapię.


Pozytywna natura

Medycyna Wschodu zakłada, że każde żywe stworzenie, ale też przedmiot, ma tzw. aurę, czyli określone pole energetyczne. Na pole to można wpływać przez masaż, zarówno pobudzająco, jak i uspokajająco, w zależności od potrzeb pacjenta. Masaż kamieniami wykorzystuje się w chińskich, a także ajurwedyjskich technikach leczenia. Kontakt z ciepłymi kamieniami przynosi ulgę w wielu dolegliwościach.

W specjalnych gabinetach najczęściej stosuje się kamienie bazaltowe. Terapeuta zaczyna od rozmasowania stóp i dłoni, a następnie rozgrzewa resztę ciała i układa na nim ciepłe kamienie. Jednak nie jest to układ przypadkowy. Otoczaki stawiane są w miejscach, gdzie znajdują się punkty energetyczne. Starożytna medycyna chińska zakłada bowiem, że wzdłuż kręgosłupa i w okolicach głowy zostały rozmieszczone ośrodki energii, zwane czakrami.

Wyznaczają one siedem magicznych punktów na ciele człowieka: na czubku głowy, w miejscu, gdzie łączą się brwi, gardło, serce i okolice: splotu słonecznego, śledziony i zakończenia kości ogonowej. Czakry połączone są meridianami, czyli specjalnymi kanałami, którymi przepływa energia. Gdy jedna z nich zostanie w jakiś sposób zablokowana, przepływ energii zostaje zaburzony i objawia się to kłopotami zdrowotnymi.

Zabieg litoterapeutyczny polega na odblokowaniu kanałów. Nie zawsze opiera się na masowaniu, czasem litoterapeuta układa kamienie wokół pacjenta, niekiedy każe mu je trzymać w dłoniach. Zanim jednak zdecyduje, jaką techniką działać, bada aurę danej osoby.

Doświadczony litoterapeuta otwiera aurę człowieka dłońmi lub za pomocą wahadełka. Dopiero po stwierdzeniu, w jakich miejscach są ubytki w aurze, przystępuje do zabiegu. Pierwszy zabieg powinien trwać nie dłużej niż piętnaście minut, a następne do pół godziny, aby ingerencja w nasze pole energetyczne nie była zbyt silna. Odpowiednio oszlifowane kamienie stosowane są też do akupresury.


Otoczaki i biały marmur

Kamienie przesuwa się wzdłuż meridianów, przywracając zakłócony bądź zablokowany przepływ energii. W zależności od dolegliwości masuje się ciało ciepłymi lub chłodnymi kamieniami. Zazwyczaj rozgrzewa się bazaltowe otoczaki do temperatury 50°C. Ich zaletą jest to, że długo trzymają ciepło i chętnie oddają je ciału, co ma kluczowe znaczenie w terapii przewlekłych stanów zapalnych mięśni, ścięgien i stawów.

Bardzo często masuje się tymi kamieniami plecy, co przynosi ulgę przy bólach kręgosłupa spowodowanych zmęczeniem bądź stresem. Do masażu wykorzystuje się też biały marmur. W takim przypadku zostaje on schłodzony. Stosuje się go w leczeniu miejsc kontuzjowanych, przekrwionych raz do walki ze skłonnością do obrzęków, np. powiek.


Relaksujące zabiegi

Każdy zabieg otwiera masaż relaksacyjny twarzy, dłoni i stóp. Dopiero potem masażysta zanurza ciepłe kamienie w oleju, najczęściej aromatyzowanym. Olejki eteryczne przyczyniają się do dodatkowego odprężenia ciała. Wielu terapeutów łączy litoterapię z aromaterapią. Najpierw układa kamienie na czakrach, a potem bierze w dłonie dwa spore otoczaki i przystępuje do drobiazgowego masażu całego ciała pacjenta. Pociera kamieniami dosłownie każde miejsce na skórze.

Jeśli ktoś nie wierzy w energię kamieni, może przyjąć bardziej racjonalne wyjaśnienie takiego masażu. Ciepło kamieni w połączeniu z intensywnym masażem pobudza krążenie, przez co organizm jest dotleniony i szybciej eliminuje toksyny. Natomiast masaż chłodnym marmurem doskonale zrelaksuje po intensywnym wysiłku fizycznym. Po serii ćwiczeń nawet konwencjonalna medycyna zaleca chłodne okłady. Sam masaż jest wyjątkowo przyjemny. Trwa półtorej godziny, co pozwala w pełni odprężyć umysł ciało. Zabieg kończy się rozłożeniem kamieni wokół pacjenta i oczyszczeniem jego aury przez terapeutę.


Kamienie szlachetne

Jednak osoby, które noszą kamienie na co dzień, powinny zachować ostrożność. Litoterapeuci ostrzegają, że minerały, owszem, zabierają złą energię, ale po pewnym czasie zaczynają ją oddawać ze zdwojoną siłą. Dlatego kamienie, które nosimy w kieszeni bądź w biżuterii, powinny być regularnie oczyszczane ze złej energii i ładowane pozytywną. Czyści się je, mocząc w solance, w szklance wody rozpuszcza się dwie łyżki soli kuchennej i w tym roztworze zostawia sieje na dwie godziny. Nową biżuterię litoterapeuci zalecają moczyć co dwa, trzy dni. Twierdzą bowiem, że dopiero co zakupione kamienie szybciej ściągają złą energię. Potem można czyścić je raz w miesiącu.

Następnie należy naładować minerały pozytywną energią. Trzeba wystawić je do słońca lub księżyca. Jeśli więc decydujemy się na noszenie kamieni w celach terapeutycznych, warto zapoznać się z ich działaniem oraz tajemnicami podtrzymywania właściwości leczniczych. Zwykle sprzedawcy kamieni-uzdrawiaczy dołączają do nich odpowiednie instrukcje.

Autor: R.J. Wilczur

Komentarze

  • 2016-11-15 Joanna

    Czy moge nosic pare rodzaji to kamieni mocy jednoczesnie?