Niewinne kłamstewka

Z badań wynika, że każdy człowiek kłamie średnio 18 razy w ciągu godzinnej rozmowy. Kłamanie pozostaje we krwi już od dziecka, kiedy to trzeba powiedzieć cioci, że prezent się podoba, a babci, że zupka jest smaczna.

Dlaczego ludzie kłamią? Żeby kogoś nie urazić, nie zdenerwować, czy też poprawić komuś humor. Żeby zwiększyć wartość swojej osoby w oczach innych oraz nie chcąc przyznać się do własnych błędów i słabości. Kłamią nawet dlatego, żeby poprzednie kłamstwa nie wyszły na jaw albo gdy prawdy powiedzieć nie wypada.


Namierzyć kłamstwo

Jak rozpoznać, że ktoś kłamie? Wcale nie jest to łatwe. Przede wszystkim im bardziej zna się rozmówcę, tym większe prawdopodobieństwo rozpoznania kłamstwa. Łatwiej zidentyfikować nieprawdziwą informację, gdy wypowiadana jest po raz pierwszy - dana osoba nie mówiła jej nigdy wcześniej. Kłamstwo wielokrotnie powtarzane z czasem staje się tak prawdziwe, że trudno je rozpoznać.


Osoba, która kłamie może wykonywać różne gesty oraz zachowania, na które warto zwrócić uwagę:

Zakrywanie emocji – np. odwrócenie się, zakrywanie twarzy, chwila zagubienia.

Reakcje asymetryczne – np. nierówno ułożony uśmiech.

Nienaturalny czas trwania prezentacji emocji – np. zbyt długi śmiech.

Niespójność w powiązaniu emocji i komunikatów – np. mowa ciała przekazuje coś innego niż głos.

Odruchowe gesty – np. zakrywanie ust, dotykanie nosa, pocieranie oka, chwytanie za ucho, drapanie po szyi czy poprawianie kołnierza.

Odwracanie wzroku – przede wszystkim kierowanie go do góry i w lewo.

Mówienie „przez zęby” – kłamstwo wręcz nie może „przejść przez usta”.

Wkładanie palców do ust - podświadoma próba przywrócenia ochrony matki, tak, jak było podczas ssania piersi.

Reakcje autonomicznego układu nerwowego – są to reakcje mimowolne, na które człowiek nie ma wpływu i trudno zahamować ich nagły nadmiar, np. przełykanie śliny, pocenie się, praca źrenic, „ruszający się” mięsień wokół oka.

Szukanie usprawiedliwienia dla swoich argumentów – np. próba „tłumaczenia się”.

Bezpodstawne oskarżanie innych osób – może oznaczać chęć odwrócenia uwagi od swoich kłamstw.


Kiedy pojawiają się wątpliwości co do prawdomówności, warto dopytać drugą stronę o szczegóły. Jeśli rozmówca nie kłamie, nie powinien mieć problemu z ich wyjaśnieniem. Można też zapytać wprost: „czy ty mnie okłamujesz?” i zobaczyć reakcję na zadane pytanie (nie tylko jaka będzie odpowiedź, bo ona może być kolejnym kłamstwem).

W przypadku próby demaskacji kłamstwa, zanim padnie oskarżenie, trzeba być bardzo ostrożnym i najlepiej mieć na nie dowody. To, że ktoś podczas mówienia pociera oko czy się nadmiernie poci, nie musi oznaczać, że kłamie. Oko może go akurat swędzieć, a nadmierny pot może być wynikiem stresu lub innych sytuacji. Pocieszające jest to, że kłamstwo „ma krótkie nogi”. W istotnych kwestiach, prędzej czy później, pewnie i tak wyjdzie na jaw.

Autor: Oprac.AŁ

Komentarze