Niegrzeczne dzieci. Czym jest integracja sensoryczna

Jak świat światem, dzieci czasem są grzeczne, a czasem nie. Bywają takie, które codziennie słyszą, że ich zachowanie znów nie było takie, jakie powinno. W szkole źle, w domu źle. Dlaczego tak się dzieje? – zachodzą w głowę rodzice.

Na pewno, w znakomitej większości przypadków, nie dlatego, że dzieciak robi nam na złość albo dlatego, że jest źle wychowany. Przyczyn może być wiele. Dziecko ma bardzo wrażliwy i niedojrzały układ nerwowy, a my, dorośli, nieustannie dostarczamy mu ogromnej ilości coraz to nowych bodźców, z którymi nie potrafi sobie poradzić. W ostatnich latach u coraz większej liczby dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym diagnozuje się zaburzenia przetwarzania zmysłowego określane mianem zaburzeń integracji sensorycznej.


Co oznacza ten dziwnie brzmiący termin?

Każdy człowiek rozwija się i uczy za pośrednictwem różnych bodźców docierających do ciała za pomocą zmysłów. Informacje z różnych narządów zmysłów łączą się ze sobą, a mózg decyduje o ich ważności. Niektóre wymagają natychmiastowej reakcji, a inne są ignorowane. Oto przykład. Raczkujący maluch widzi kolorową zabawkę, którą potrząsa mama. Dziecko słyszy dźwięk. Obraz zabawki i jej dźwięk skłaniają dziecko do wyciągnięcia ręki w jej kierunku. Zabawka jest zbyt daleko, więc malec podąża do niej. W końcu chwyta. Dotyka, przekłada z ręki do ręki, czuje jej kształt, ciężar – po prostu bawi się. Aby taka zabawa mogła się zdarzyć, muszą zostać odebrane i przetworzone bodźce, nastąpić integracja zmysłów.

Dzieci w wieku szkolnym wykonują jeszcze bardziej skomplikowane „zmysłowo” czynności. Proste przepisywanie z tablicy wymaga:

• utrzymywania równowagi podczas siedzenia (narząd przedsionkowy w uchu wewnętrznym),
• patrzenia na tablicę (wzrok),
• chwycenia i utrzymania długopisu (dotyk i czucie ciała),
• odtworzenia układu liter w zeszycie (koordynacja wzrokowo-ruchowa).

Integracja sensoryczna jest organizowaniem bodźców w obrębie układu nerwowego, narządów zmysłów i całego ciała w taki sposób, aby możliwe było prawidłowe wykonywanie zaplanowanych czynności. Niestety, nie jesteśmy doskonali. Każdy ma swoje mocne i słabsze strony. Czasem genialnie inteligentni ludzie mają problemy np. z zawiązaniem sznurowadeł, a wybitni sportowcy kłopoty z nauką. Nie zawsze, ale dość często, przyczyną naszych niedoskonałości mogą być zaburzenia integracji sensorycznej. Zaburzenia te można diagnozować i w razie konieczności poddawać terapii.

Niektórzy ludzie nadmiernie reagują na bodźce. Ich układ nerwowy odbiera zwykłe doznania zmysłowe jako bardzo intensywne, w efekcie wszystkie bodźce stają się zbyt mocne i nie wiadomo, który jest najważniejszy.

Wyobraź sobie tenisistę, którego przeciwnik właśnie rozgrywa piłkę meczową. Pełna koncentracja uwagi, mięśnie napięte, bo wszystko zależy od tego jednego zagrania. Stadion wypełniony po brzegi, a on stoi i czeka. W tym momencie każdy kibic rzuca w niego tenisową piłeczką… Tysiące jednakowych zielonych piłeczek pędzi w jego stronę, a on nie wie, którą odbić… Właśnie tak czuje się dziecko z tzw. nadwrażliwością sensoryczną.


Dzieci takie mogą:

• reagować na dotyk agresją lub wycofaniem się (unikaniem)
• bać się wysokości i ruchu lub odczuwać mdłości w wyniku niewielkiego ruchu lub wysokości
• niechętnie podejmować „nowości”
• czuć duży dyskomfort w zatłoczonych miejscach
• mieć dużą wrażliwość na zapachy
• chętnie jadać wciąż te same potrawy
• być nadmiernie pobudzone i aktywne


Bywają też takie dzieci, które:

• są bardzo ruchliwe
• nie reagują na ból
• nie zauważają, że ktoś ich dotyka
• często i zbyt mocno dotykają inne osoby (co niejednokrotnie jest odbierane jako agresja)
• lubią niebezpieczne zabawy, np. wspinanie się na meble
• uwielbiają bez końca huśtać się, kręcić, turlać i obracać
• słuchają bardzo głośnej muzyki, telewizora
• mają opóźnioną mowę lub problemy z mówieniem


O takich dzieciach mówi się, że „poszukują wrażeń sensorycznych”. Te intensywne zabawy i czynności wywołane są tym, że mózg nie odbiera lub nie rozpoznaje bodźców. To tak, jakby ktoś chciał przeczytać drobny druk przez bardzo brudne okno. Albo nie zobaczy liter wcale, albo nie będzie w stanie rozpoznać żadnej z nich.


Dzieci (dorośli również) z obniżonymi umiejętnościami ruchowymi mają trudności z planowaniem i wykonywaniem nowych ruchów. Bywają niezdarne, nieskoordynowane, potykają się, przewracają, mają problem z nauczeniem się nowych zabaw ruchowych. Do podstawowych objawów tego zaburzenia należą:

• trudności z rysowaniem, pisaniem, zapinaniem guzików itp.
• trudności z kopaniem, łapaniem, rzucaniem piłki
• problemy z utrzymywaniem równowagi
• nieumiejętność naśladowania ruchów (np. podczas zabawy „Ojciec Wirgiliusz”)
• wybieranie zabaw i czynności tylko znanych
• trudności z wymową
• preferowanie czynności niewymagających ruchu (oglądanie telewizji, czytanie itp.)


Czy można zapobiegać tym zaburzeniom?

Można, a nawet trzeba. Profilaktyka jest najlepszą formą terapii. Przypomnijcie sobie Drodzy Rodzice, co sprawiało wam prawdziwą frajdę, kiedy mieliście kilka lat. Wspinanie się „gdzie popadnie”, bieganie, skakanie, turlanie z górki, jazda na rowerze, sankach, kopanie piłki, gra w gumę lub klasy, zabawa w „ciuciubabkę”, huśtanie na starej oponie. Można by tak wymieniać jeszcze bardzo długo. Wszystkie te zabawy i gry w sposób bardzo znaczący wpływają na zmysły małego człowieka. Dają mu doznania i doświadczenie, których potrzebuje do dalszego rozwoju. Właśnie tego dzieci potrzebują. To daje im dobrą podstawę do prawidłowego funkcjonowania. Nas, rodziców, kosztuje to trochę czasu, kilka ciekawych pomysłów.

Jeśli mimo waszych starań zauważacie niepokojące zachowania u swoich pociech, możecie zwrócić się o pomoc do terapeuty integracji sensorycznej. Taki specjalista posiada wiedzę i uprawnienia do przeprowadzenia diagnozy. Jeśli wasze dziecko rzeczywiście ma takie zaburzenia, zaproponuje terapię i wyjaśni, w jaki sposób możecie dziecku pomóc. Terapia w ramach integracji sensorycznej jest właściwie zabawą ruchową, podczas której dziecko będzie zachęcane do wykonywania różnych czynności w formie zabawy. Sala terapeutyczna jest wyposażona w różnorodny sprzęt, na który dzieci na ogół reagują z entuzjazmem. Są to m.in. zjeżdżalnie, piłki, platformy do huśtania, liny do wspinania się, koła do wskakiwania i huśtania.

W znakomitej większości dzieci chętnie uczestniczą w terapii, wręcz na nią oczekują. Dla niektórych jednak początki mogą być trudne – muszą się one zmagać z własnymi obawami i niedoskonałościami. Z tym mają problem nawet najbardziej twardzi dorośli.



Można również zasięgnąć informacji u:
Radosława Rogozińskiego
Centrum Wspomagania Rozwoju Dziecka „Feniks” w Opolu
ul. Grunwaldzka 10, 45-054 Opole
rogozinski.radoslaw@gmail.com
tel. 77 441 79 03, kom. 501 309 110

Autor: Radosław Rogoziński

Komentarze