Nie sama słodycz

„Pacjent z cukrzycą, który więcej wie o chorobie - żyje dłużej" - twierdził wybitny diabetolog Elliot Joslin. W powszechnej świadomości cukrzyca to wysoki poziom cukru we krwi. Choroba, która wymaga podawania insuliny. W rzeczywistości ma ona różne oblicza. Czasem jej skutkiem jest hipoglikemia, czyli... zbyt niski poziom cukru we krwi chorego.

Ta przypadłość zdarza się zwykle chorym na cukrzycę typu 1, która wymaga intensywnej insulinoterapii, a także diabetykom leczonym za pomocą doustnych leków obniżających poziom cukru. Ryzyko wystąpienia hipoglikemii jest większe, jeśli poziom cukru przez dłuższy czas utrzymuje się na niskim poziomie. Może dochodzić też do gwałtownych spadków glukozy we krwi, na przykład po większym wysiłku fizycznym.


Mnie to nie dotyczy?

- Epizody niedocukrzenia zdarzają się jednak i chorym z cukrzycą typu 2, a więc zwykle starszym osobom, po 65 roku życia - tłumaczy mgr Iwona Trzepiałowska, pielęgniarka i edukatorka diabetologiczna ze Szczecina. - Są to osoby, u których terapią jest prawidłowe odżywianie, leki doustne, ale również insulina w jednym, dwóch, a nawet w trzech wstrzyknięciach dziennie. Tacy chorzy czasem w ogóle nie słyszeli o hipoglikemii, nie zdają sobie sprawy z możliwości jej wystąpienia. Oni wiedzą, że muszą walczyć z wysokim poziomem cukru. Lekarze wspominają im o zagrożeniu hipoglikemią w momencie zdiagnozowania cukrzycy, ale są oni wówczas zdenerwowani i nie wszystkie informacje przyswajają.

Dlatego tak ważna, wręcz nie do przecenienia jest rola pielęgniarek diabetologicznych. Naszą rolą jest nauczyć pacjenta, jak żyć z cukrzycą, wspierać i motywować do samokontroli i samoopieki, zachęcić do udziału w szkoleniu, przekazać wiedzę o właściwym odżywianiu, które powinien zresztą stosować każdy, nie tylko chory na cukrzycę. Mówimy o potrzebie aktywności fizycznej, prawidłowej pielęgnacji stóp, kontrolowaniu wzroku i o możliwości wystąpienia niedocukrzenia. Starsi pacjenci twierdzą wówczas najczęściej: „to mnie nie dotyczy", ale w rozmowie wypływa, że jest inaczej.

I podają różne sytuacje z życia. Pani, która niedawno została wdową, każdego dnia chodzi na cmentarz. Któregoś razu spotkała tam koleżankę i razem poszły na groby wspólnych znajomych. Nie przewidziała tego, nie miała przy sobie niczego do zjedzenia, bo miała być poza domem godzinę, a nie trzy. Zasłabła, z cmentarza zabrała ją karetka.

- Sytuacjami, w których dochodzi do problemów, są też często wielkie porządki, robione dwa razy do roku. Chcemy wtedy od razu umyć wszystkie okna w domu i jeszcze wyprać dywan. Diabetycy czasem już na tym dywanie zostają, bo nie mają siły się podnieść i trzeba wołać pomoc. A takie sytuacje sprzyjają spadkowi poziomu cukru - podpowiada Iwona Trzepiałowska.


Młodzi - wyedukowani

Najczęściej jednak epizody hipoglikemii towarzyszą pacjentom z cukrzycą typu 1, na którą cierpią zwykle młodzi ludzie, aktywni fizycznie, którzy uczą się, pracują, bawią i uprawiają sport, jak ich rówieśnicy. Często muszą sobie radzić z cukrzycą od dzieciństwa, są intensywnie leczeni, potrzebują większej liczby dawek insuliny, dobrze znają objawy choroby, swoje ciało i jego reakcje. Osłabienia czy senności nie wiążą więc z wiekiem, procesem starzenia się organizmu, mają świadomość, że doszło do spadku cukru we krwi. Słuchają nie tylko lekarza czy pielęgniarki diabetologicznej, ale też chętnie korzystają z internetu, by dowiedzieć się czegoś więcej o swej chorobie.

Zdają sobie sprawę, że mogą prowadzić normalne życie pod warunkiem, że będą zdyscyplinowani i uważni - najlepszym sposobem jest bowiem samokontrola i prawidłowe wyrównanie choroby. Życie w taki sposób, by nie występowały wahania masy ciała, ciśnienia tętniczego, poziomu cholesterolu i trójglicerydów, a przede wszystkim - stężenia glukozy we krwi. Dzięki temu diabetycy mogą uniknąć epizodów niedocukrzenia lub wystąpienia zbyt wysokiego stężenia cukru we krwi, który prowadzi do poważnych powikłań ze strony układu sercowo-naczyniowego, zwłaszcza w podeszłym wieku. Wyrównana cukrzyca to cukrzyca bez powikłań.


Mgr Iwona Trzepiałowska, pielęgniarka i edukatorka diabetologiczna ze Szczecina:

Młodzi ludzie nie chcą mówić znajomym o swojej chorobie, chcą żyć normalnie. I mogą tak żyć, pracować i uprawiać sport, mogą też uniknąć powikłań cukrzycowych, jeśli tylko będą postępować rozważnie. Pomaga w tym systematyczne przyjmowanie leków, prowadzenie samokontroli, przestrzeganie zasad prawidłowego odżywiania, systematyczna aktywność fizyczna, oglądanie nóg, chodzenie do okulisty raz w roku (skierowanie nie jest potrzebne). Nikt nie będzie działał za pacjenta, jeśli on sam o siebie nie zadba. Ważne jest też noszenie przy sobie specjalnej bransoletki i identyfikatora, co w razie utraty przytomności gdzieś na ulicy może bardzo pomóc ratownikom. Od razu będą wiedzieli, że mają do czynienia z chorym na cukrzycę i podejmą właściwe działania. Mamy te bransoletki w różnych kolorach, więc chorzy mogą je nawet dopasować do ubioru.

Wszystko to oznacza, że diabetycy powinni lepiej niż inni planować swój dzień. Zadbać o regularne i właściwe odżywianie, uwzględniając w diecie dodatkowy wysiłek fizyczny, który spowoduje większe zapotrzebowanie energetyczne ciała i może prowadzić właśnie do niedocukrzenia.

Jak radzą sobie z tym w praktyce? Świadomi pacjenci zdają sobie sprawę z tego, że popełnili błąd, ominęli jakiś posiłek, wykonali zbyt duży wysiłek fizyczny, czując objawy niedocukrzenia nie wpadają w panikę, tylko działają. W domowych warunkach dobrym sposobem na szybkie podniesienie poziomu cukru we krwi jest wypicie szklanki wody z trzema łyżeczkami cukru. Gdy wychodzą z domu, powinni mieć przy sobie coś słodkiego, soczek w kartoniku, landrynki, kostki cukru. Ważne, by było to źródło cukrów prostych, niezawierające jednocześnie tłuszczu, bo to opóźnia przedostawanie się cukru do krwi. Czekolada czy batonik nie są więc w tym momencie dobrym rozwiązaniem.

- Samopoczucie chorego po zjedzeniu kilku kostek cukru czy wypiciu osłodzonej wody zaczyna się poprawiać niemal natychmiast - mówi Iwona Trzepiałowska. - Ustępują drżenie, kołatanie serca, niepokój.


Problem z alkoholem

Osobnym problemem jest picie alkoholu. Osoby chore na cukrzycę muszą bardziej uważać na alkohol niż osoby zdrowe. Specjaliści, zdając sobie sprawę, że - choć oczywisty w przypadku cukrzyków - całkowity zakaz picia nie jest w stu procentach przestrzegany, stawiają na edukację. Chory powinien więc wiedzieć, jak jego organizm zareaguje na „jednego głębszego".

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze

  • 2016-08-31 kari

    Elza, ja miałam chrom z tej firmy. Teraz już nie muszę używać ale byłam bardzo zadowolona

  • 2016-07-28 elza

    Na kontrolowanie poziomu cukru polecam Insulvitum. Fajne kapsułki z morwą, gurmarem i witaminą B6. Pomaga pozbyć się łaknienia na słodkie i stabilizuje skoki glukozy. Każdy może to stosować