Nie mów mi o pszczółkach - o tych sprawach trzeba rozmawiać

Seks to jedna z ważniejszych sfer naszego życia. Umiejętnie oswojona może też być jedną z piękniejszych. Jak ją oswoić? Jak większość trudnych tematów: poprzez rozmowę.

Jeśli chcemy, by nasze dziecko miało właściwy, pozytywny i odpowiedzialny stosunek do seksualności, musimy pomóc mu w ukształtowaniu odpowiedniej postawy. Rolą rodzica jest przekazanie mu właściwych wartości.


Zaczynajmy jak najwcześniej

Ale uwaga! Sama rozmowa o prokreacji z niemal dorosłym już człowiekiem to za mało i za późno. Stosunek do seksu, jego najgłębsze podwaliny tworzą się we wczesnym dzieciństwie.

- Przede wszystkim należy nauczyć dziecko, że podstawową sprawą jest zdrowy stosunek do własnego ciała – mówi Grażyna Supel, psycholog, psychoterapeuta. – Ważne, by nie tylko akceptowało własną fizyczność, traktowało ją jak coś zupełnie naturalnego, ale potrafiło się nim cieszyć.

Jeśli dziecko nie zostanie w dzieciństwie nauczone, że jego ciało jest dobre, godne szacunku i że ma prawo o nim decydować, może w młodości i dorosłym życiu traktować swoje ciało instrumentalnie i np. uprawiać seks, nie oczekując dla siebie żadnej przyjemności. Może też akceptować wymuszanie na nic seksu nawet wtedy, gdy nie ma na to ochoty.


Uważni obserwatorzy

Pamiętajmy także, że dzieci cały czas nas obserwują i więcej informacji na temat tego, jak powinno wyglądać świat wyciągają nie z naszych słów, ale z naszych zachowań.

- Patrząc na nas dzieci uczą się właściwego podejścia do relacji z drugim człowiekiem, bo przecież seks to nie tylko fizyczność, ale też sposób traktowania partnera –mówi terapeutka. – Podejście nastolatka do seksu w dużej mierze zależy od tego, czym „za młodu nasiąknął”: co w domu widział i słyszał na temat seksu i relacji miedzy rodzicami.

Jaki rodzice mają stosunek do seksualności? Czy ojciec głaszcze matkę, przytula w obecności członków rodziny? Czy jest w stosunku do niej czuły, mówi jej komplementy i miłe słówka? Czy rodzice czerpią satysfakcję z tych oznak czułości? Czy traktują je jako coś naturalnego? Jeśli na powyższe pytania można odpowiedzieć „tak”, wspaniale! Maluch takich rodziców będzie mieć zdrowe podejście do partnera i nie będzie się bać bliskości.

- Chodzi o codzienne okazywanie sobie uczuć – podkreśla Grażyna Supel. - Natomiast dziecko nie powinno oglądać rodziców w intymnych scenach. Powinno wiedzieć, ze to jest ich odrębny świat. Obserwowanie rodziców podczas aktu seksualnego zawsze jest dla dziecka czy młodej osoby poruszającym przeżyciem, a niekiedy może być wręcz traumatycznym.


Gdy przychodzi wiek nastoletni

Wiele informacji dostarcza dziecku także to, że oboje rodzice okazują jego ciału zachwyt i akceptację. Ważne, by ojciec zachwycał się urodą córki, bo od jego stosunku do niej w dużym stopniu zależy jej późniejsze poczucie wartości jako kobiety w relacji z mężczyznami. Matka niech z podziwem patrzy na męską sylwetkę syna. I tu dochodzimy do wieku nastoletniego: akceptacja i zachwyt są szczególnie potrzebne dorastającym, zmieniającym się pociechom. Kiedy dziewczynka staje się kobietą powinna słyszeć od ojca, że jest piękna, atrakcyjna właśnie jako kobieta; dorastający młodzieniec powinien podobne sygnały otrzymać od mamy.

- Kiedy nasza pociecha ma naście lat to dobry moment, by ją uświadomić, że seksualność to coś pięknego, ale to również odpowiedzialność. Intymne tematy najlepiej z córką omówi matka, z synem ojciec – mówi psycholog. – Ważne, by się od nas dowiedzieli, jak istotny jest „ten pierwszy raz”, że warto świadomie wybrać partnera oraz okoliczności i oczywiście dlaczego i jak powinni się zabezpieczać, ze szczególnym uwzględnieniem prezerwatywy. A także, że tylko dobrze założona zabezpiecza przed ciążą, AIDS i chorobami wenerycznymi, które wciąż stanowią wielki problem i często są przyczyną wizyt w gabinetach wenerologów.

Rozmowa z własnym dzieckiem o seksie jest trudna, przyznaje to większość rodziców. Dlaczego? Bo wszyscy wciąż traktujemy seks jak temat tabu. A kiedy uda nam się przełamać, trudno jest zarówno nam, jak i naszym dzieciom rozmawiać na te tematy, bo ani rodzice nie chcą w głębi serca widzieć swoich dzieci jak istoty seksualne, mające czynne życie erotyczne, ani dzieci nie chcą widzieć w ten sposób swoich rodziców. Ale nie odkładajmy takiej rozmowy. W naszej rzeczywistości rodzice powinni być czujni, bo coraz więcej jest przypadków zajścia w ciążę przez nastolatki.

- Kiedy pokolenie dzisiejszych pięćdziesięciolatków i czterdziestolatków bawiło się na prywatkach w niewinne pocałunki, ich dzieci uprawiają zbiorowy seks! Wiek inicjacji się obniża, często dochodzi do niej pod wpływem alkoholu – ostrzega Grażyna Supel. – Warto, by rodzic dbał o dobry kontakt ze swoim dzieckiem. Ważne, by rozmawiał o tym co się dzieje w szkole, ale również na imprezach. I niezależnie od trudności jakie stwarza sam moment rozwoju, a nastolatki, jak wiemy bywają trudnymi partnerami w rozmowie, warto próbować i rozmawiać rozmawiać. Im nasza córka czy syn starsi tym mniej mamy kontroli nad tym, co robią. Uważny rodzic jest pilnym obserwatorem swojego dziecka. Dostrzega, gdy coś się z nim dzieje i nie boi się rozmawiać, również o zagrożeniach, łączących się np. z przypadkowym seksem.


Rozmawiać? Ale jak?

Dzieci zadają pytania o seks na każdym etapie rozwoju. Najpierw jest to pytanie skąd się biorą dzieci, później czy przez pocałunek można zajść w ciążę, czy seks się uprawia tylko w małżeństwie albo jak to jest za pierwszym razem itp. Trzeba na te pytania odpowiadać prawdziwie, językiem zrozumiałym dla dziecka na każdym poziomie jego dojrzałości. Ważne, by w rozmowie z nastolatkiem być szczerym, taktownym i uważnym.

- Dobrym przyczynkiem do takiej rozmowy jest chwila, gdy dziecko wprost stawia związane z seksem pytanie, opowiada o przeżyciach swoich koleżanek czy kolegów lub okoliczności dają ku temu powód, np. we wspólnie oglądanym filmie pojawiają się tzw. „sceny” – mówi psycholog. – Można również powiedzieć o swoim podejściu i doświadczeniu, ale uwaga! z umiarem. Część naszych intymnych przeżyć nie jest przeznaczonych dla uszu dziecka. Nie zróbmy też z rozmowy nudnego wykładu o ‘naszych czasach’.

Nastolatki zazwyczaj nie powiedzą, że rozpoczęły życie seksualne. Jeśli czujemy, że „to” się stało, możemy w sposób bardzo taktowny próbować rozmawiać dostrzegając, że to ważny moment. Jednak często milczenie czy przytulenie są tu bardziej na miejscu. Jesteśmy świadkami narodzin dorosłego człowieka i teraz to on będzie nas zapraszać do swojego świata, nie wchodźmy do niego „z butami”. Zanim zaczniemy rozmowę zastanówmy się też jaka jest nasza intencja, sama ciekawość nie jest dobrym motywem, natomiast szczera troska, gdy widzimy coś niepokojącego w zachowaniu naszej córki czy syna tak.


Kiedy pociecha nie chce rozmawiać…

…można podsunąć jej książkę, broszurę, film edukacyjny, skierować na specjalnie w tym celu powstałą stronę internetową www.ponton.pl. można też poprosić o dobycie takiej rozmowy kogoś, kogo dziecko darzy zaufaniem, np. ulubioną ciocię czy przyjaciela ojca. Ważne też, by nastolatka znalazła poradę u zaufanego i delikatnego ginekologa, który nie tylko ją zbada, ale też podzieli się z nią istotnymi informacjami.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze