Nauka chodzenia

Do chodzenia dziecko przygotowuje się od momentu narodzin. Jednak miesiąc, w którym ten fakt nastąpi wybiera samo. Najważniejsze by mu w tym nie przeszkadzać.

Pierwszy rok życia dziecko spędza głównie w pozycji horyzontalnej. Najpierw leży na plecach, później na brzuchu. Jednak już od pierwszych dni ćwiczy swoje mięśnie i stawy, tak by około 12 miesiąca życia mogło stanąć na nogi. Etapami przygotowującymi do tego wydarzenia są: intensywne wymachy nóg i raczkowanie.


Świat z perspektywy podłogi

Raczkowanie jest dla dziecka, jak odkrycie nowego lądu, pozwala na doświadczanie nowych wrażeń i poznawanie otoczenia. Dzieci zwykle zaczynają raczkować około dziewiątego miesiąca życia, pełzają po podłodze ruchem naprzemiennym - lewa rączka – prawa nóżka, prawa rączka – lewa nóżka. Raczkujący maluch powinien mieć rączki całkowicie podparte a palce wyprostowane, szczególnie ważna jest praca prawej ręki. Jeśli jest nieprawidłowa, w przyszłości może mieć trudności z właściwym dociskaniem kredki i pisaniem. Raczkowanie daje poczucie stabilności i pewność siebie, jego brak może być przyczyną dysleksji czy nadpobudliwości w późniejszym wieku.

Według amerykańskiego pedagoga Paula Dennisona, twórcy „Gimnastyki mózgu”, najrozmaitsze problemy w wieku szkolnym wynikają ze złego współdziałania półkul mózgowych: lewej – logicznej i prawej – twórczej, która odpowiada za emocje. Połączenia między półkulami tworzą się, między innymi, podczas raczkowania i właśnie dlatego ma ono tak ogromne znaczenie. Raczkujący maluch trenuje nie tylko mięśnie i stawy, ale także swój mózg.

Dzięki temu młody człowiek, w szkole uczy się efektywniej i z mniejszym wysiłkiem. Wiele matek chwali się, że ich dziecko jest tak zdolne i tak szybko się rozwija, że pomija zupełnie okres raczkowania przechodząc od razu do spacerków na własnych nogach. Owszem, bywają takie dzieci, jednak w wielu przypadkach to rodzice sprawiają, że pociecha nie raczkuje – wkładając malucha do chodzika nie dają swojemu dziecku szansy na poznawanie świata na czworakach! A to błąd.

Są dzieci, które mogą mieć problemy z raczkowaniem –zaciskają dłonie w piąstki, przewracają się na tę samą stronę lub krzywo trzymają główkę. Może to świadczyć o nieprawidłowym napięciu mięśniowym, wtedy konieczna jest wizyta u neurologa.


Pieluchy na dysplazję

Problemem uniemożliwiającym prawidłowe chodzenie jest dysplazja, czyli niedorozwój stawu biodrowego. U noworodka głowa kości udowej powinna pasować do panewki, czasem jednak panewka jest zbyt płytka lub głowa nie dość zaokrąglona i elementy stawu nie pasują do siebie. Wtedy mamy do czynienia z dysplazją. Dysplazja może dotyczyć jednego stawu biodrowego lub obu. Przyczyn powstawania dysplazji może być wiele - wadliwe ułożenie w łonie matki, zbyt duża waga dziecka, czynniki hormonalne czy genetyczne. Dysplazja występuje o wiele częściej u dziewczynek niż u chłopców. Rodzice w pierwszym miesiącu życia noworodka powinni zbadać u ortopedy o jego bioderka, gdyż nieleczona dysplazja prowadzi do zwichnięcia stawu biodrowego, skrócenia i osłabienia nogi. Dziecko zaczyna kuleć a wtedy jedynym ratunkiem jest operacja. Jednak wcześnie rozpoznany niedorozwój można wyleczyć bezboleśnie już w pierwszych miesiącach życia dziecka.

Po rozpoznaniu dysplazji lekarz poleca najczęściej układanie malucha na brzuchu oraz szerokie pieluchowanie, które sprawia, że nóżki są ułożone w pozycji żabki: zgięte pod kątem prostym w stosunku do tułowia i rozłożone na boki. W takim ułożeniu staw przebudowuje się i rozwija.


Pierwsze kroki

Pierwsze kroki dziecka zwykle są nieporadne, dopiero z czasem maluch nabiera wprawy i zaczyna chodzić coraz pewniej. Stopy rozwijają się w pierwszych latach życia. Początkowo, do trzeciego roku życia stopa jest płaska, (tzw. fizjologiczna stopa płasko-koślawa), jest to wynikiem słabości mięśni.

W tym okresie niezwykle ważne dla jej rozwoju są dobrze dopasowane buty. Najczęstszym błędem matek jest kupowanie butów za dużych, co przeszkadza w nauce chodzenia. Prawidłowe buty to takie, które nie krępują stopy, dają swobodę ruchu i pozwalają skórze oddychać. Aby ustalić czy dziecku potrzebne są wkładki ortopedyczne najlepiej udać się do lekarza lub zbadać stopy w specjalistycznym gabinecie podologicznym. Warto o to zadbać w momencie kształtowania się stopy, gdy dziecko zaczyna chodzić (około roku) i powtórzyć badanie, przynajmniej dwukrotnie, do czwartego roku życia.

Autor: Daria Kaczmarek

Komentarze