Natura w kosmetyku

Właściwości pielęgnacyjne roślin znano już w starożytności. Dla przykładu Aztekowie wykorzystywali olej z awokado czy jojoby. Przez wiele stuleci uczeni i medycy poznawali ich właściwości lecznicze, odżywcze i trujące. Dzisiaj świat roślinny przeżywa swój renesans, gdyż został doceniony przez przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny.

Wyciągi roślinne – zastosowanie

Dziś na szeroką skalę wykorzystuje się różne grupy związków roślinnych, do których należą: flawonoidy, fitohormony, polifenole, śluzy, garbniki, saponiny, antocyjany, azuleny, balsamy, enzymy czy kwasy owocowe. Bardzo cenną zaletą roślinnych surowców jest ich łagodne działanie, praktycznie nie wykazują działania toksycznego ani żadnych efektów ubocznych. Jak już wspomnieliśmy, zioła nie tylko leczą, ale świetnie pielęgnują skórę, nawilżają, są bardzo pomocne w zmniejszaniu wydzielania sebum.

Substancje roślinne są w specjalny sposób selekcjonowane i wykorzystywane do produkcji kosmetyków. Największym powodzeniem cieszą się flawonoidy, najbardziej znane naturalne antyoksydanty. Ze względu na działanie opóźniające starzenie znalazły zastosowanie w preparatach Anti-Aging. Są to związki bezcenne w kosmetyce, mają działanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne, świetnie nadają się do pielęgnacji cery naczynkowej ze względu na udowodnione działanie uszczelniające naczynia krwionośne, jednocześnie zapobiegają łamliwości i kruchości naczyń kapilarnych. Chronią naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Flawonoidy są szeroko rozpowszechnione w świecie roślinnym, możemy je odnaleźć między innymi w nagietku, arnice, rumianku czy w bzie czarnym. Niektóre flawonoidy znalazły szerokie zastosowanie w lecznictwie i kosmetyce.


Rutozyd – podstawowa substancja, która uszczelnia i wzmacnia ściany naczyń kapilarnych przez hamowanie enzymu hialuronidazy, jest niezwykle rozpowszechnioną substancją o właściwościach oksydacyjno-redukcyjnych, przedłuża działanie witaminy C i zapobiega depolimeryzacji kwasu hialuronowego. Rutyna wchodzi w skład wielu roślin, ale podstawowym jej źródłem jest bez czarny, fiołek trójbarwny czy ruta zwyczajna.


Kwercetyna – równie szeroko rozpowszechniona, zalicza się do grupy „wymiataczy wolnych rodników”, wykazuje właściwości uszczelniające naczynia kapilarne i poprawiające ich elastyczność. Liczne badania kliniczne wykazały, że łagodzi ona skutki napromieniowania, głównie w przypadku radioterapii. Występuje m.in. w liściach kasztanowca, borówki czernicy czy liściach herbaty.


Antocyjany – barwniki roślinne, które tworzą kolor kwiatów, owoców, liści, łodyg. Podobnie jak związki flawonowe uszczelniają naczynia włosowate, mają działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne, reagują z kolagenem, zwiększając jego gęstość. Kosmetyki, w których składzie możemy znaleźć antocyjany, zalecane są do pielęgnacji cery wysuszonej, przemęczonej ze skłonnością do rozszerzania się naczyń krwionośnych.


Chryzarobina – należąca do grupy antrazwiązków jako jedyna z tej grupy jest wykorzystywana w przemyśle kosmetycznym. Pozyskiwana jest z drewna indyjskiej rośliny wykazującej silne właściwości redukujące wykorzystywane w leczeniu chorób skóry, tj. łuszczycy czy w przypadku wyprysków o różnej etiologii.


Hiperycyna – występująca głównie w dziurawcu zwyczajnym wykazuje silne właściwości fotouczulające, co wykorzystane zostało w terapii bielactwa.


Garbniki – złożone chemicznie substancje roślinne, stosowane zewnętrznie, działają ściągająco i osłonowo na powierzchnię skóry i błon śluzowych, dlatego też stosowane są w przypadku wystąpienia stanów zapalnych, w obrzmieniach i obrzękach oraz w tamowaniu drobnych krwawień, skaleczeń. Łagodzą uczucie pieczenia, swędzenia, działają przeciwbakteryjnie i przeciwwysiękowo. Najbardziej znanym surowcem garbnikowym jest kora dębu, zawierająca taninę, która w płukankach stosowana jest w przypadku zapalenia jamy ustnej i gardła, w niewielkich oparzeniach, odmrożeniach, zapaleniach skóry i różnego rodzaju egzemach


Płyny do higieny intymnej mające w swoim składzie korę dębu likwidują nadmierne upławy i stany zapalne. Tanina okazała się pomocniczą substancją w nadmiernej nadpotliwości. Potoczna nazwa garbników to adstringenty, czyli substancje o działaniu ściągającym, które znalazły swoje zastosowanie w preparatach po goleniu, tonikach do twarzy, w płynach do płukania jamy ustnej czy solach do kąpieli.


Następną grupą są saponiny – substancje roślinne wykazujące zdolność do obniżania napięcia powierzchniowego i pienienia. Stosowane są do wytwarzania naturalnych szamponów, płynów do kąpieli itp. Dzięki swym właściwościom emulgującym dobrze wnikają w skórę i ułatwiają penetrację substancjom czynnym, działają nawilżająco i zmiękczająco.

Escyna, główna saponina trójterpenowa nasion kasztanowca stosowana jest jako środek przeciwzapalny, przeciwobrzękowy, znakomicie uszczelnia naczynia krwionośne, poprawia ich elastyczność, jednocześnie usprawnia krążenie obwodowe i ukrwienie skóry. Preparaty z kasztanowcem nadają się do pielęgnacji cery naczynkowej, skłonnej do powstawania teleangiektazji. Escyna zawarta w różnego rodzaju żelach i maściach stosowana jest w przypadku żylaków, działa profilaktycznie i leczniczo, wyraźnie przyśpiesza wchłanianie płynu surowiczego w miejscu powstania obrzęku, wykazuje działanie ściągające i przeciwzapalne.

Autor: mgr farmacji Magdalena Lorek

Komentarze