Natura silniejsza od umów - surogatki

Temat surogatek wywołuje szereg dyskusji i pytań. Czy wynajęcie swojego brzucha jest dla tych kobiet tylko komercyjną usługą, czy decyzją, której konsekwencje ponoszą przez resztę życia?

Kim są surogatki?

Nazwa pochodzi od angielskiego określenia surogat mother. Surogatki najczęściej rekrutują się spośród bezdzietnych panien, samotnych matek, mężatek i rozwódek. Decydują się zostać zastępczą matką z powodu braku pieniędzy. Przyjmują zapłodnione in vitro zarodki pochodzące od pary, która nie może mieć potomstwa, a następnie rodzą dzieci i oddają je biologicznym rodzicom. Obydwie strony podpisują umowę, w której kobieta zrzeka się praw rodzicielskich do dziecka i na wypadek, gdyby chciała zatrzymać dziecko podpisuje weksel (ceny są różne w Polsce od 30 d 150 tys. zł). Para natomiast zobowiązuje się zapłacić za usługę. W ciągu ostatnich dwudziestu lat w Stanach Zjednoczonych urodziło się w ten sposób około 10 tysięcy dzieci.


Natura silniejsza od umów

Surogatka z samej definicji nie powinna tworzyć więzi z dzieckiem. Ma nie głaskać brzucha, nie słuchać bicia serca i nie patrzeć na monitor podczas badań USG. Dobrze, jak tuż po porodzie nie będzie oglądać dziecka. Wszystko po to, by zapobiec narodzeniu się więzi.

Z drugiej strony, w czasie ciąży między kobietą a dzieckiem mimo wszystko powstaje uczucie – pomaga przecież temu natura, moc hormonów. Przez 9 miesięcy dziecko rosło wewnątrz jej ciała, to ona utrzymywała je przy życiu, dzieliła z nim swe złe i dobre chwile. Nic dziwnego, że część matek zastępczych przywiązuje się do dziecka.

Po urodzeniu odzywa się silny instynkt macierzyński, czasami wcale nie odczuwany w trakcie ciąży. Na całym świecie znane są przypadki, kiedy po porodzie kobiety wycofują się z umowy i walczą o prawo do opieki nad dzieckiem. "Umowa to jedno, a żywy człowiek i jego uczucia – drugie” - mówią. Pojawiają się rozterki etyczne. Okazuje się, że to nie tylko kupiecka transakcja.


Prawo sprzyja surogatkom

Ciąża zastępcza jest dziś legalna w wielu krajach - warunki tego rodzaju macierzyństwa zostały ściśle określone przez prawo. W Grecji np. państwo zwraca matce zastępczej koszty medyczne czy zapewnia jej finansową pomoc.

Zobacz także: Dieta 3D Chili

W Polsce jest inaczej - prawo jest przestarzałe i nie przewiduje istnienia surogatek. Zgodnie z nim matką jest kobieta, która urodziła dziecko. Nie istnieje więc żadna możliwość zmuszenia kogokolwiek do zrzeczenia się praw rodzicielskich.

W związku z tym, że wszystkie uzgodnienia między surogatką a przyszłymi rodzicami nie mają żadnego oparcia w przepisach kodeksu rodzinnego, odbywają się na podstawie umów cywilnych między stronami. Dlatego matka zastępcza może odmówić oddania dziecka. Tak stało się w przypadku Beaty Grzybowskiej - polskiej surogatki, która postanowiła walczyć o noszone w brzuchu przez 9 miesięcy dziecko. Ostatecznie bezrobotna surogatka, która wychowuje już dwie swoje córki, zrzekła się praw do syna.


Refleksja na koniec

W jaki sposób możliwości, które daje współczesna nauka i medycyna, przyczyniają się do dbania o dobro i godność dziecka? Czy dzisiejszy podział świata na - producentów i konsumentów - obejmuje także poczęcie dziecka?

Zobacz także: Dieta 3D Chili

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze