Napój świata - napijmy się herbaty

W 2737 roku p.n.e. cesarz chiński Shennong odpoczywał w ogrodzie. Gdy wiatr zwiał do jego czarki z wodą kilka liści z krzewu herbacianego, cesarz skosztował napoju. Tak powstała herbata.

Tyle legenda. Do Europy herbata dotarła dopiero w XVII w. Początkowo stosowana była wyłącznie jako lekarstwo. Jako napój upowszechniła się w XIX w.


Herbatka jest dobra na wszystko

Herbata zawiera teinę (odpowiednik kofeiny), która ma własności orzeźwiające i pobudzające. Zaparzone liście herbaty działają bakteriobójczo i bakteriostatycznie, a zawarte w nich garbniki dobrze wpływają na układ trawienny. Napar herbaciany wskazany jest jako środek pomocniczy w leczeniu krwiomoczu i zapaleniu nerek, zapobiega także kamicy żółciowej i nerkowej. Herbata wpływa pozytywnie na układ oddechowy, skórę, krążenie oraz ciśnienie. Roślina zawiera spore ilości fluoru, co zapobiega powstawaniu próchnicy zębów. Herbata z cytryną i miodem jest dobrym środkiem napotnym. Warto wiedzieć, że napar wcierany w skórę głowy wzmacnia cebulki i zapobiega wypadaniu włosów.

Wszystkie rodzaje herbat pochodzą z tych samych krzewów herbacianych, które uprawia się w krajach strefy zwrotnikowej. Różnice w smaku i barwie naparu wynikają z procesu przygotowania, momentu zerwania liści oraz miejsca zbiorów.


Herbata czarna otrzymywana jest w wyniku czterech procesów: więdnięcia, skręcania, fermentacji i suszenia. Zawiera najwięcej teiny (kofeiny). Poprawia krążenie i pracę mięśnia sercowego, zmniejsza poziom złego cholesterolu, a pita z cytryną przeciwdziała powstawaniu raka skóry.


Herbata zielona powstaje z liści, których nie poddaje się fermentacji. Są one suszone zaraz po zerwaniu, co powala zachować więcej cennych składników niż w czarnej herbacie. Herbata zielona usuwa z organizmu zły cholesterol i toksyny. Wspomaga proces odchudzania i likwidowania cellulitisu. Obniża ryzyko powstania nowotworów, zapobiega zwężaniu naczyń krwionośnych oraz powstawaniu wrzodów żołądka.


Herbata biała powstaje z nierozwiniętych do końca pączków, które po zerwaniu są suszone. Jest to jeden z najdroższych rodzajów herbaty. Zapobiega powstawaniu komórek rakowych, pomaga w leczeniu neurastenii i endokrynopatii. Zawiera dużą ilość przeciwutleniaczy, które niszczą wolne rodniki. Nawilża i rozświetla skórę.


Herbata czerwona (Pu-erh) przechodzi podczas produkcji dodatkowy proces fermentacji i leżakowania (nawet 50-60 lat). Usuwa z organizmu zły cholesterol i toksyny. Ma właściwości odchudzające: picie 3-4 filiżanek dziennie przy normalnej diecie daje gwarancję trwałego zrzucenia kilku kilogramów. Dzięki zawartości flawonoidów uszczelnia naczynia krwionośne, poprawia krążenie i pomaga obniżyć ciśnienie.


Herbata ulung (niebieska) przechodzi skrócony proces fermentacji. Zaraz po zebraniu liście pozostawiane są na słońcu do zwiędnięcia, a następnie wytrząsane kilkakrotnie w bambusowych koszach. Dzięki temu zabiegowi liście herbaty są otarte, ale nie połamane.


Herbata ekspresowa powstaje często z pyłu herbacianego, który robi się z okruchów liści oraz ciętych, mielonych i krojonych gałązek. Najczęściej do jej produkcji wykorzystuje się przeciętny materiał, ale zdarza się, że pył herbaciany pochodzi z wysokiej jakościowo herbaty, a napar z niego ma dobry smak i aromat.


Umiar zawsze w cenie

Herbata pita w nadmiarze może zaszkodzić. Dlatego z umiarem powinny ją pić osoby źle tolerujące teinę (lub kofeinę). Efekty mogą być podobne jak przy piciu kawy, np. kołatanie serca i zaburzenia snu. Stałe picie większych ilości mocnej herbaty może powodować wysuszanie i przedwczesne starzenie skóry. Oprócz tego zawarte w herbacie garbniki przesuszają błonę śluzową, ograniczają wchłanianie składników pokarmowych i niszczą witaminę B1. Optymalna ilość wypitej herbaty to trzy szklanki dziennie.


Parzenie

Umiejętność przygotowywania naparu herbacianego znana jest ludziom od 4000 lat. Niektóre narody wypracowały nawet własne tradycje związane z parzeniem i piciem herbaty, jak choćby japońska ceremonia picia herbaty, angielski five o'clock czy też rosyjskie parzenie czaju w samowarze. W Mongolii tradycyjnie gotuje się zieloną herbatę w mleku (bez wody), dodając masło lub łój barani oraz mąkę i sól. W Tybecie zieloną herbatę gotuje się w wodzie z dodatkiem mleka, jajka oraz soli, po zagotowaniu wywar ubija się w beczce na jednolitą masę.

Napar herbaciany, który zwykliśmy przygotowywać na co dzień, ma niewiele wspólnego z prawidłowym parzeniem herbaty. Przygotowanie herbaty wymaga umiejętności oraz poświęcenia odrobiny czasu. Każdy rodzaj herbaty ma własne wymagania związane z temperaturą wody oraz czasem parzenia.


Czarna herbata – wymaga zalania wrzątkiem, a czas zaparzania wynosi 3-5 minut. Później napar traci swoje orzeźwiające i pobudzające właściwości.


Zielona herbata – temperatura zaparzania to 60-80°C, czas parzenia: 3-5 minut. Potem herbata staje się gorzka. Liście zielonej herbaty można parzyć do trzech razy, a za najcenniejszy uważa się napar drugi.


Biała herbata – temperatura zaparzania to 85°C, czas parzenia: 5-7 minut. Te same liście można zaparzać wielokrotnie.


Herbata ulung – wymaga wody o temperaturze 90°C, czas parzenia: 3-4 minuty. Herbatę tę można parzyć nawet do czterech razy.


Czerwona Herbata (Pu-erh) – wymaga temperatury 90-100°C, a czas parzenia to 3 minuty. Pu-erh można parzyć wielokrotnie, a herbata ta za każdym razem uwalnia inne dobroczynne substancje. Należy ją pić bez cukru i innych dodatków, gdyż powodują one utratę cennych składników.


Do parzenia herbaty najlepiej używać czajniczków glinianych lub ceramicznych. Dobrym sposobem jest też stosowanie sitek i zaparzaczy. Idealne proporcje parzenia to łyżeczka suszu herbacianego na filiżankę. Znani wielbiciele herbaty, Anglicy, uważają, że do dzbanka należy wsypać łyżeczkę dla każdego pijącego i dodatkowo jedną „dla dzbanka”. Herbatę powinno parzyć się w lekko podgrzanych czajniczkach, które można przepłukać gorącą wodą tuż przed zaparzaniem. Należy zagotować odpowiednią ilość wody i natychmiast zalać nią herbatę. Zaparzoną herbatę należy wypić zaraz po zaparzeniu.

Na zawsze powinniśmy zapomnieć o niezdrowym sposobie parzenia herbaty (tzw. esencji), czyli zalewaniu wrzątkiem w czajniczkach liści, które następnie długo moczą się w wodzie. Powstające wtedy maceraty są zdecydowanie niezdrowe. Jak mówi przysłowie wschodnie: „Herbata, która czeka na gościa, staje się jego śmiercią”.

Autor: Joanna Wereszczyńska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    szach-mat: A moja legenda tak się zaczyna. W 1924 roku n.e. dziadek mój Stanisław odpoczywał sobie w ogrodzie. Nagle wiatr zwiał do jego szklanki ze spirytusem jedną śliwkę z pobliskiego drzewa ... :) Aż mnie wciągnęła Twoja legenda, tylko dlaczego jej nie dokończyłeś?

  • 2016-03-31 gość

    Ostatnio z niedowierzaniem wrzuciłam kilka liści herbaty do szklanki z zimną wodą... I rzeczywiście, po parunastu minutach coś się wykluło (nie, nie robaki ;D)