Nadzieja na nowe serce cz.2

Choroby serca są ciągle jednym z najważniejszych problemów zdrowotnych w Polsce i na świecie. Wskaźnik zachorowań i związanej z nimi śmiertelności wciąż jest najwyższy.

Biologiczna zastawka serca

W 1993 roku powstała Pracownia Biologicznej Zastawki Serca. Obecnie jej zespół prowadzi bardzo intensywne prace nad nową metodą konserwacji odzwierzęcej protezy zastawki serca. Materiał do przeszczepów jest pobierany od zwierząt ze względu na bardzo duży deficyt ludzkich protez.
Pracownia Bioinżynierii wykorzystuje najnowsze osiągnięcia w zakresie biomateriałów i hodowli komórkowych. Obecnie pracuje nad protezą zastawki pokrytą komórkami biorcy. Jest to rodzaj bioprotezy, która byłaby rozpoznawana przez organizm jako własna tkanka, co zapobiega odrzuceniu. Nowatorski projekt zakłada „nasianie” komórek macierzystych biorcy w warunkach in vitro na odpowiednio przygotowany szkielet tkankowy pochodzenia ludzkiego lub zwierzęcego.
W perspektywie planowane jest również odtworzenie całego mięśnia sercowego, łącznie z jego architekturą oraz systemem naczyń krwionośnych.


Drużyna robina

Pracownia Biocybernetyki wyposażona w unikatową aparaturę badawczą, w dużej mierze własnej konstrukcji, jest głównym miejscem badań nad sztucznym sercem, testów laboratoryjnych protez zastawek serca i prób sprawnościowych modeli. Jako pierwsza w kraju rozpoczęła również z powodzeniem stosowanie technologii wirtualnej rzeczywistości do planowania operacji oraz prace nad stworzeniem polskiego robota chirurgicznego Robin Heart – jednego z najnowocześniejszych na świecie urządzeń wspomagających bezinwazyjne operacje i pierwszego europejskiego robota kardiochirurgicznego. Robin Heart jest już uznaną marką w świecie nauki, a zabrzański zespół nazywany jest drużyną Robina.


Groźne statystyki

Amerykańskie Stowarzyszenie Serca (AHA) alarmuje, że śmiertelność spowodowana chorobami serca jest: – o 60 proc. wyższa niż w zachorowaniach na raka, – aż 8 razy większa niż częstotliwość wypadków komunikacyjnych.

Komentarz: Paweł Kruś

Trwa wyścig technologiczny w każdej dziedzinie życia, podobnie jest w medycynie. Wiem, że brzmi to brutalnie, ale odkrycie nowego leku lub sprzętu medycznego zapewnia wynalazcy pokaźny dochód z jego sprzedaży. Dlatego koncerny farmaceutyczne inwestują każdego roku miliardy euro w badania naukowe. Niestety, mówi się o tym za rzadko. To oczywiste, że firmy angażują pieniądze z wiarą w przyszłe zyski, ale bez pokaźnych nakładów finansowych nie byłoby takiego postępu w medycynie.
W Polsce nie mamy już rodzimych wielkich firm farmaceutycznych. Średnie polskie przedsiębiorstwa inwestują tyle, na ile je stać, i czasem możemy być dumni, że przy tak ograniczonych środkach uzyskują rezultaty naprawdę godne podziwu. Na sztuczne serce potrzebne były ogromne fundusze. Profesor Religa potrafił je zorganizować i jeszcze kilka lat temu polski projekt był na najbardziej zaawansowanym etapie technologicznym na całym świecie.
Jednak czy nadal zachowaliśmy przewagę nad innymi ośrodkami, np. amerykańskimi? A jest to bardzo istotna kwestia ze względu na późniejszą dostępność sztucznego serca w Polsce.
Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii gromadzi środki niezbędne do zakończenia badań. Zespół z pewnością sprawi, by pierwszymi korzystającymi z tego urządzenia chorymi byli Polacy.


Nie pozwólmy wyprzedzić się w wyścigu o życie.

Autor: Małgorzata Jaworska

Komentarze