Nadwrażliwość na świat

Chorzy kichają, skarżą się na bóle głowy i brzucha. Niektórzy mają wysypkę, inni kaszlą. Alergia ma wiele twarzy, ale na zawsze zmienia życie chorego i jego rodziny.

Na straży zdrowia naszego organizmu stoi układ odpornościowy. Jak każdy element naszego ciała jest to niezwykle skomplikowany mechanizm. Czasem w tej złożonej machinie pojawia się błąd. Coś, niestety, nie wiadomo dokładnie co, daje znak układowi immunologicznemu, że trafił na niebezpieczny dla zdrowia czynnik. I wtedy obrona rusza do działania: zapamiętuje ów czynnik i zapisuje go jako coś do natychmiastowego zwalczania. To właśnie jest alergia.


Jak powstaje alergia

Nie jest do końca jasne, skąd biorą się alergie. W latach 70. ub. wieku pojawił się pogląd, że pewien wpływ może mieć tzw. dziedziczenie. W pewnym sensie potwierdza to statystyka.

Na początku XX wieku jedynie około 1 proc. populacji był dotknięty schorzeniami alergicznymi. Ich gwałtowny wzrost został po raz pierwszy zanotowany w drugiej połowie XX wieku. Na początku lat 70. szacowano zachorowalność już na poziomie od 10 do 12 proc. I coraz większa liczba pacjentów cierpiących na reakcje uczuleniowe, szczególnie dotyczące dróg oddechowych, była przyczyną rozpoczęcia intensywnych badań epidemiologicznych. Dotyczyły one nie tylko zachorowalności czy czasu trwania choroby, lecz także znalezienia czynników, które powodują tak wielki przyrost chorób alergicznych.

Zdaniem wielu naukowców poprawa stanu higieny, szczepienia ochronne i antybiotyki sprawiły, że rzeczywistych wrogów było coraz mniej i to zdezorientowało układ immunologiczny. I wciąż przybywa alergików.

W Polsce nie prowadzono dotychczas badań nad wpływem konserwantów na choroby alergiczne. Dr Adrian Morris, brytyjski uczony twierdzi, że wśród wielu stosowanych teraz dodatków do żywności, źródłem największych problemów jest: benzoesan sodu, kwas sorbowy, dwutlenek siarki, glutaminian sodu oraz azotyny i ich pochodne. Związki te mogą powodować alergie, w tym pokrzywkę, obrzęk naczynioruchowy, zapalenie błony śluzowej nosa, astmę, a nawet reakcje anafilaktyczne.

Do niebezpiecznych konserwantów zaliczają się również siarczyny. W ostatnich latach opisano szereg nagłych zgonów, których przyczynę upatrywano w nadwrażliwości na te związki. Dwutlenek siarki zawarty w różnorodnych konserwowanych artykułach spożywczych i napojach, również w winie, może wywoływać astmę.


Nadwrażliwa skóra

Atopowe zapalenie skóry ma najczęściej podłoże alergiczne. Skóra stykając się z substancją, która ją uczula, traci ochronną warstwę lipidów i jest bezbronna wobec wszelkich, również szkodliwych czynników zewnętrznych. Istnieje wiele przyczyn atopowego zapalenia skóry. Jedną z nich są predyspozycje genetyczne. Oznacza to, że jeśli w rodzinie pojawiło się AZS, to jest większe prawdopodobieństwo jego wystąpienia w następnych pokoleniach. Wielu specjalistów uważa również, że jednym z głównych powodów występowania zmian na skórze mogą być czynniki psychiczne: stres, traumatyczne wydarzenia. AZS manifestuje się zaczerwienieniem i swędzeniem suchej, łuszczącej się skóry najczęściej na twarzy, w zgięciu kolan i łokci. Czasami zmiany mogą objąć niemal całe ciało. Później, gdy choroba się rozwinie, pojawiają się opuchlizny, wysięki, a także pęcherze wypełnione cieczą. Przy zapaleniu skóry wzrasta bardzo skłonność organizmu do infekcji i powikłań tych infekcji.


Astma alergiczna

Alergia jest bardzo istotnym czynnikiem usposabiającym do rozwoju astmy. Szacuje się, że około 80 proc. przypadków tej choroby u dzieci i połowa u dorosłych ma przyczyny alergiczne.

Prof. dr hab. med. Piotr Kuna z Kliniki Pneumonologii i Alergologii, kierownik Katedry Medycyny Wewnętrznej, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego UM w Łodzi: - Choroba dotyka coraz większej liczby osób, bo coraz więcej nas żyje w miastach, jesteśmy otoczeni betonowymi blokami, coraz bardziej przestrzegamy zasad higieny osobistej, szczepimy się przeciwko różnym chorobom, jemy przetworzone jedzenie, straciliśmy kontakt z naturą. Nasze organizmy tracą odporność, nie mogą uciec przed krążącymi alergenami, które na wsi ulegają szybkiej degradacji.

Teraz pojawił się nowy rodzaj alergii. Jest to zespół, który powstał w następstwie odpowiedzi organizmu na toksyny, które są produkowane przez bakterie i grzyby, zasiedlające najczęściej klimatyzację w dużych budynkach. Ten zespół zaobserwowano już w Europie Zachodniej, USA i Kanadzie. A coraz więcej osób siedzi w klimatyzowanych pomieszczeniach, bo takie są teraz najmodniejsze. Ta alergia ma bardzo niecharakterystyczne objawy: mogą to być stany podgorączkowe, bóle gardła, często powtarzające się przeziębienia, bóle głowy, uczucie psychicznego i fizycznego rozbicia. Dotknięci tą alergią pracownicy nie mogą się skupić i coraz gorzej pracują. A aby się pozbyć tego rodzaju alergii, wystarczy - na wczesnym etapie choroby - przenieść się do /pomieszczeń z otwieranymi oknami.


Immunoterapia

Płk dr Piotr Dąbrowicki, specjalista chorób wewnętrznych: - Niestety, jak wiemy od chorych na alergię, dostęp do skutecznej metody leczenia, jaką jest immunoterapia, jest problemem. Świadczą o tym ankiety wypełniane przez członków stowarzyszeń alergików. Niedobrze, że tak się dzieje, bo obecnie można zaobserwować następującą prawidłowość: uczulenie - niewiedza - nieżyt nosa = astma.

Dlatego właśnie tak ważne są właściwe metody terapii, w tym immunoterapia. Dziś dysponujemy szczepionkami na alergeny, które wywołują choroby. Wprawdzie leczenie trwa 2-3 lata, ale pacjenci coraz częściej je doceniają, bo wiedzą, że pozbywając się określonej alergii, hamują rozwój kolejnych. Ale trwają już badania nad takimi szczepionkami, które będą działać profilaktycznie, prewencyjnie. Jednak na wyniki przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Przy dobrze prowadzonym leczeniu immunoterapia jest skuteczna w 95-98 proc. Gdy będą nowe leki, wynik może być jeszcze lepszy. Wystarczy, gdy sobie uświadomimy, że przy dobrze prowadzonej immunoterapii nie dochodzi do zaostrzeń stanu, co nieraz wymaga wezwania pogotowia lub pobytu w szpitalu. W USA zbadano wydajność pracy alergików. Okazało się, że przy zaostrzeniu choroby trzy razy częściej popełniają oni błędy. Nieobecność w firmie spowodowana tą chorobą jest niemal tak wysoka jak u osób ze schorzeniami układu krążenia. A dzieci podczas rzutu alergii zdecydowanie gorzej się uczą.

Autor:

Komentarze