Nadwaga a rak piersi

Nawet umiarkowany spadek wagi może przyczynić się do znacznego spadku poziomu estrogenów związanych z podwyższonym ryzykiem raka piersi u kobiet po menopauzie - wynika z badań opublikowanych w "Journal of Clinical Oncology". 

"Nasze badania sugerują, że utrata 5 proc. lub więcej masy ciała może zredukować ryzyko najczęściej występującego, wrażliwego na estrogeny raka piersi o 25-50 proc." - mówi dr Anne McTiernan z Centrum Badań nad Rakiem im. Freda Hutchinsona w Seattle (USA).

Wnioski te dotyczą jednak tylko kobiet, u których występuje nadwaga lub otyłość i które nie stosują hormonalnej terapii zastępczej. 439 pań w wieku od 50 do 75 lat spełniających te kryteria podzielono na cztery grupy: pierwsza uczestniczyła w programie ćwiczeń (głównie szybkie chodzenie), druga stosowała dietę, trzecia - dietę połączoną z ćwiczeniami, a czwarta pozostała przy dotychczasowym trybie życia. Celem była utrata około 10 proc. masy ciała, co udało się osiągnąć paniom z drugiej i trzeciej grupy.
Naukowcy mierzyli wpływ diety i ćwiczeń na poziom niektórych hormonów płciowych: estrogeów (estronu, estradiolu i wolnego estradiolu), testosteronu (całkowitego i wolnego), androstenedionu oraz białka SHBG wiążącego hormony płciowe, którego wysoki poziom jest związany z mniejszym ryzykiem raka piersi.
Największą różnice pomiędzy początkowym a końcowym poziomem hormonów zaobserwowano u kobiet, które łączyły dietę z ćwiczeniami. Poziom estronu zmniejszył się średnio o 11 proc., estradiolu - o 20 proc., wolnego estradiolu - o 26 proc., wolnego testosteronu - o 15,6 proc., a stężenie SHBG wzrosło o prawie 26 proc. W przypadku kobiet stosujących samą dietę wyniki były o kilka punktów procentowych niższe.
Badania epidemiologiczne od dawna wskazywały na związek pomiędzy otyłością i zwiększoną podatnością na raka piersi u kobiet po menopauzie. W tym okresie życia tkanka tłuszczowa w większym stopniu bierze udział w syntezie hormonów płciowych i przyczynia się do utrzymywania podwyższonego poziomu estrogenów.(PAP)

 

Utrata 5 proc. lub więcej masy ciała może zredukować ryzyko najczęściej występującego, wrażliwego na estrogeny raka piersi o 25-50 proc. - mówi dr Anne McTiernan z Centrum Badań nad Rakiem im. Freda Hutchinsona w Seattle (USA).

 

Wnioski te dotyczą jednak tylko kobiet, u których występuje nadwaga lub otyłość i które nie stosują hormonalnej terapii zastępczej. 439 pań w wieku od 50 do 75 lat spełniających te kryteria podzielono na cztery grupy: pierwsza uczestniczyła w programie ćwiczeń (głównie szybkie chodzenie), druga stosowała dietę, trzecia - dietę połączoną z ćwiczeniami, a czwarta pozostała przy dotychczasowym trybie życia. Celem była utrata około 10 proc. masy ciała, co udało się osiągnąć paniom z drugiej i trzeciej grupy.

 

Naukowcy mierzyli wpływ diety i ćwiczeń na poziom niektórych hormonów płciowych: estrogeów (estronu, estradiolu i wolnego estradiolu), testosteronu (całkowitego i wolnego), androstenedionu oraz białka SHBG wiążącego hormony płciowe, którego wysoki poziom jest związany z mniejszym ryzykiem raka piersi.

 

Największą różnice pomiędzy początkowym a końcowym poziomem hormonów zaobserwowano u kobiet, które łączyły dietę z ćwiczeniami. Poziom estronu zmniejszył się średnio o 11 proc., estradiolu - o 20 proc., wolnego estradiolu - o 26 proc., wolnego testosteronu - o 15,6 proc., a stężenie SHBG wzrosło o prawie 26 proc. W przypadku kobiet stosujących samą dietę wyniki były o kilka punktów procentowych niższe.

 

Badania epidemiologiczne od dawna wskazywały na związek pomiędzy otyłością i zwiększoną podatnością na raka piersi u kobiet po menopauzie. W tym okresie życia tkanka tłuszczowa w większym stopniu bierze udział w syntezie hormonów płciowych i przyczynia się do utrzymywania podwyższonego poziomu estrogenów.

Utrata 5 proc. lub więcej masy ciała może zredukować ryzyko najczęściej występującego, wrażliwego na estrogeny raka piersi o 25-50 proc. - mówi dr Anne McTiernan z Centrum Badań nad Rakiem im. Freda Hutchinsona w Seattle (USA).

 

Wnioski te dotyczą jednak tylko kobiet, u których występuje nadwaga lub otyłość i które nie stosują hormonalnej terapii zastępczej. 439 pań w wieku od 50 do 75 lat spełniających te kryteria podzielono na cztery grupy: pierwsza uczestniczyła w programie ćwiczeń (głównie szybkie chodzenie), druga stosowała dietę, trzecia - dietę połączoną z ćwiczeniami, a czwarta pozostała przy dotychczasowym trybie życia. Celem była utrata około 10 proc. masy ciała, co udało się osiągnąć paniom z drugiej i trzeciej grupy.

 

Naukowcy mierzyli wpływ diety i ćwiczeń na poziom niektórych hormonów płciowych: estrogeów (estronu, estradiolu i wolnego estradiolu), testosteronu (całkowitego i wolnego), androstenedionu oraz białka SHBG wiążącego hormony płciowe, którego wysoki poziom jest związany z mniejszym ryzykiem raka piersi.

 

Największą różnice pomiędzy początkowym a końcowym poziomem hormonów zaobserwowano u kobiet, które łączyły dietę z ćwiczeniami. Poziom estronu zmniejszył się średnio o 11 proc., estradiolu - o 20 proc., wolnego estradiolu - o 26 proc., wolnego testosteronu - o 15,6 proc., a stężenie SHBG wzrosło o prawie 26 proc. W przypadku kobiet stosujących samą dietę wyniki były o kilka punktów procentowych niższe.

 

Badania epidemiologiczne od dawna wskazywały na związek pomiędzy otyłością i zwiększoną podatnością na raka piersi u kobiet po menopauzie. W tym okresie życia tkanka tłuszczowa w większym stopniu bierze udział w syntezie hormonów płciowych i przyczynia się do utrzymywania podwyższonego poziomu estrogenów.

 

 

Źródło:www.naukawpolsce.pap.pl 

Autor: PAP - Nauka w Polsce

Komentarze