Nadpobudliwi- dzieci z adhd

Dziecko dotknięte ADHD dość łatwo poznać. Odzywa się, kiedy nie trzeba, biega, kiedy powinno siedzieć, krzyczy, kiedy inni słuchają, jest agresywne, rozkojarzone, ciągle niespokojne.

Dorośli mają lepiej, bo nieudane życie rodzinne, szwankujące kontakty ze znajomymi, depresję i lęki, a także stos niezałatwionych spraw daje się jakoś ukryć w czterech ścianach. I bilans korzyści jest wtedy zdecydowanie na plus - nadmiar energii do działania, twórcze podejście do pracy, entuzjazm można przekuć na zawodowy sukces. Tak jak zrobili to dotknięci chorobą Thomas Edison, Amadeusz Mozart, Albert Einstein, Dustin Hoffman, Szymon Majewski.

Ale żeby z ADHD wyjść na ludzi, potrzebna jest szybka, precyzyjna diagnoza i dużo pracy samego dziecka, rodziców i nauczycieli. Pracy polegającej na ujarzmieniu gonitwy myśli, odruchów, działań, ujęciu w schematy i struktury dnia codziennego. Motywowaniu i chwaleniu. Nawet wtedy, gdy ma się ochotę chwycić za pas. A z diagnozą ADHD - zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi (z ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder) - wcale nie jest łatwo. Szczególnie nauczyciele często idą na skróty i przyklejają dziecku łatkę nieznośnego łobuza. I wywalają je ze szkoły.


Impulsywność w parze z nadpobudliwością

Charakteryzuje się trzema głównymi grupami symptomów: zaburzeniami koncentracji uwagi, nadpobudliwością, impulsywnością. W każdej grupie jest po kilka objawów. 0 ADHD można mówić wtedy, kiedy regularnie, przez minimum pół roku, w dwóch środowiskach, np. w domu i przedszkolu lub szkole, występuje co najmniej sześć z nich. Zaburzenia koncentracji uwagi uniemożliwiają skupienie się, powodują trudności w organizowaniu zadań i doprowadzaniu ich do końca, słuchaniu i kończeniu rozpoczętych zdań, rozpraszanie się i popełnianie stale tych samych, wynikających z nieuwagi, błędów. Charakterystyczne w tej grupie symptomów jest ciągłe gubienie czegoś, niewykonywanie instrukcji, niezwracanie uwagi na szczegóły.

Nadpobudliwość widać po nerwowych ruchach, gadatliwości, tendencji do biegania w niewłaściwych momentach, przeszkadzaniu innym. Nadpobudliwe dziecko biega dookoła lub wspina się na meble w sytuacji, kiedy takie zachowanie uznawane jest za niewłaściwe, u młodzieży i dorosłych objaw ten często ogranicza się do stałego uczucia niepokoju. Impulsywność objawia się najczęściej nieopanowanymi odruchami, np. wypowiadaniem niewłaściwych komentarzy, a u dzieci - nagłym wybieganiem na ulicę, nieumiejętnością poczekania na swoją kolejkę, wtrącaniem się do rozmów i zabaw innych. Objawy z tych trzech grup mogą się mieszać, występować w różnym natężeniu, ale prawie zawsze sprawiają, że chorzy nie są w stanie korzystać ze swoich doświadczeń, nie widzą konsekwencji działań, nie umieją przesiewać niepotrzebnych informacji i bodźców, nie radzą sobie ze światem. Światem, w którym nie ma czytelnych dla nich znaków i wskazówek.

Świat dotkniętych ADHD składa się z wielu niepowiązanych ze sobą elementów. Jest jak stos rodzinnych zdjęć, które zamiast być ułożone chronologicznie, są rozrzucone bez ładu, struktury, systemu.


Mózg bez glukozy

ADHD częściej dopada mężczyzn niż kobiety. I tak naprawdę nie wiadomo, co go wywołuje. Najczęściej mówi się o czynnikach genetycznych i nieprawidłowościach biologii mózgu, choć inne np. urazy przy porodzie też mają znaczenie. Natomiast środowisko, w którym chory żyje, jego wychowanie, choć mają wpływ na jego stan, nie wywołują choroby. Wiele objawów ADHD powstaje w wyniku tego, że mózg nie jest zdolny blokować niewłaściwych reakcji i wysyłać odpowiednich sygnałów.

Biochemią mózgu w ADHD zajął się dr Alan Zametkin z zespołem z National Insti-tutes of Mental Health. Badaniami z użyciem pozytronowej tomografii emisyjnej (PET) wykazał, że mózg osoby z ADHD zużywa o ok. 8 proc. mniej energii (co widać po mniejszym wychwytywaniu cząsteczek glukozy) niż mózg osoby zdrowej. Największy spadek aktywności metabolizmu odnotowano w przedczołowym obszarze mózgu, który najaktywniej reguluje kontrolę zachowania, pozwala planować, przewidywać, inicjuje zachowania. W tej części usytuowana jest także pamięć operacyjna, która łączy bieżące doświadczenia z pamięcią długotrwałą.

Z kolei zespół dr H.C. Lou stwierdził u ludzi z ADHD obniżony przepływ krwi w czołowych obszarach mózgu i w prawej półkuli, która odpowiada za zdolność podejmowania decyzji, orientację wzrokowo-przestrzenną, umiejętność jednoczesnego przetwarzania wielu bodźców. A trzeba wiedzieć, że gubienie drogi i brak orientacji są charakterystyczne w tej chorobie. Niedobór w mózgu dwóch neuroprzekaźników: noradrenaliny (kontroluje pobudzenie, daje poczucie orientacji) i dopaminy (wzmacnia nagradzanie i zachowanie społecznie akceptowane, kontroluje aktywność fizyczną) dopełnia obrazu.


Terapia i leki

Zastosowanie leczenia farmakologicznego przewyższa skutecznością samo wsparcie psychologiczne i interwencje behawioralne. Udowodniły to między innymi badania naukowe, finansowane przez rząd Stanów Zjednoczonych (WITA Study). Oczywiście nie można nadużywać leków, niemniej jednak przy dużym nasileniu objawów bez ich zażywania raczej nie osiągnie się znaczącej poprawy. Podawane są leki psychostymulujące i antydepresyjne. Te same u dzieci i dorosłych - tyle że w innych dawkach.

Preparatem pierwszego wyboru jest zwykle metylfenidat, np. Ritalin niezarejestrowany w Polsce, a znany i stosowany od 50 lat. Wychowało się na nim już kilka pokoleń, dzięki czemu czarno na białym widać jego skuteczność (sięga 80 proc.) i walory w leczeniu.

Jego działanie polega na podwyższaniu poziomu neuroprzekaźników, które pobudzając centralny układ nerwowy, polepszają koncentrację, zdolność uwagi, poprawiają nastrój. Wbrew obiegowej opinii nie wprowadzają w narkotyczny trans, nie otępiają ośrodka zmysłów. Co ważne, nie uzależniają - w dawkach stosowanych w ADHD.


Wspomaganie

Brytyjscy naukowcy odkryli, że odpowiednia kombinacja nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 łagodzi objawy ADHD. Zmniejsza nadpobudliwość, poprawia koncentrację, ułatwia uczenie się, zapamiętywanie, czytanie i pisanie. Niestety, problem w tym, że dzieci niechętnie jedzą tłuste ryby morskie i inne produkty bogate w NNKT. Dlatego dobrze jest uzupełniać brak tych substancji odpowiednimi suplementami.

Autor: Bartosz Zaborski

Komentarze