Nadciśnienie

W leczeniu nadciśnienia istotną rolę powinien pełnić farmaceuta, który widzi, jakie leki - często przepisane przez różnych specjalistów - wykupuje pacjent.

Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Tomaszem Grodzickim, dziekanem Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.


Jakie są główne przyczyny nadciśnienia tętniczego?


Główną przyczyną jest niestety starzenie, które powodując zmiany w naczyniach, sprzyja nadciśnieniu. Kolejne istotne przyczyny to nadmierne spożycie soli, otyłość, ponadto siedzący tryb życia i brak ruchu.


A kawa, papierosy i alkohol?


Jeżeli chodzi o alkohol, to na pewno tak, szczególnie spożywany w nadmiernych ilościach. Samo palenie papierosów nie zwiększa ciśnienia tętniczego w sposób bardzo istotny, ale dramatycznie zwiększa ryzyko zawału i udaru. Kawa, jeżeli jest pita w sposób umiarkowany, tj. 2-3 filiżanki dziennie, nie wpływa na wzrost ciśnienia.


Panie profesorze, zacznijmy od definicji: kiedy mówimy o nadciśnieniu tętniczym?


Jeśli wartości ciśnienia mierzone w warunkach domowych przekraczają lub są równe 135/85 mm Hg, a w gabinecie lekarskim wartość graniczna dla rozpoznania wynosi 140/90. Porównajmy leczenie nadciśnienia tętniczego kiedyś i dziś.

10 lat temu tylko 10 proc. pacjentów było leczonych skutecznie. Dzisiaj skutecznie leczymy 25 proc. z nich. Można powiedzieć, że to mało, jednak w najlepiej zorganizowanych krajach ten wynik nieco przekracza 30 proc.


W jaki sposób dbać o to, aby nadciśnienie tętnicze nie zagrażało naszemu życiu?


Z działań niefarmakologicznych najważniejsze jest utrzymywanie odpowiedniej wagi ciała, regularny wysiłek fizyczny, a także ograniczenie spożycia soli i alkoholu. Nie ma lepszych metod i nikt nic innego nie wymyślił, abyśmy mogli zapobiec rozwojowi nadciśnienia tętniczego. Jeśli chodzi o farmakoterapię, niezwykle istotne jest regularne przyjmowanie leków. W ciągu dnia u każdego z nas następują wahania ciśnienia. Na przykład rozmowa telefoniczna, niewielki wysiłek fizyczny czy lekkie zdenerwowanie powodują wzrost ciśnienia tętniczego, natomiast sjesta powoduje jego spadek. Te wahania są wpisane w rytm dnia, bo pozwalają nam żyć i przetrwać. Leki dzisiaj stosowane nie działają 4-5 godzin, ale do 24, a nawet 36 godzin. Dlatego przerwa w zażywaniu może się odbić na wahaniach ciśnienia. Jeżeli na przykład się zdenerwujemy, a nie zastosowaliśmy leku, wówczas nagły skok ciśnienia może być bardzo niebezpieczny. Każdorazowa zmiana lekarstw powinna być konsultowana z lekarzem. Wiele czynników wpływa na skuteczność farmakoterapii: osobowość pacjenta, tryb życia, choroby współistniejące i oczywiście to, czy regularnie zażywamy leki. Myślę, że istotną rolę w leczeniu nadciśnienia powinien pełnić farmaceuta, który widzi, jakie leki często przepisane przez różnych specjalistów wykupuje pacjent.


Pacjenci często leczą się na różne schorzenia i zażywają kilka rodzajów leków. Powinni informować lekarza o stosowanych medykamentach?


Tak, tylko często mówimy o pacjencie 80-letnim, który ma problemy i trudności z zapamiętywaniem różnych podstawowych spraw i nie pamięta o lekach. Poza tym starsi ludzie leczą się u kilku specjalistów i nie jest, niestety, normą, że lekarz pyta o to, gdzie pacjent jest leczony i jakie leki zażywa oraz czy nie wchodzą one w interakcje. Mamy takie dane, że w Polsce osoba w wieku starszym zażywa około pięciu medykamentów. Z innych badań wiadomo, że jeżeli pacjent zażywa powyżej czterech leków, to musi wystąpić interakcja, choć niekoniecznie jest to interakcja istotna dla zdrowia pacjenta. Problemem jest, że często lekarz o to nie pyta, ale i pacjent nie pamięta. Niestety, ciągle nie mamy dobrego systemu komunikacji pomiędzy lekarzami, farmaceutami a pacjentami.


Czy jesteśmy skazani na nadciśnienie tętnicze? Powiedział pan, że 90 proc. osób będzie miało nadciśnienie.


Niestety, jesteśmy skazani, chyba że z różnych względów nie dożyjemy siedemdziesiątki. Nadciśnienie tętnicze rośnie wraz z wiekiem. U pacjentów w wieku 20 lat nadciśnienie stwierdzamy w kilku procentach przypadków. W przypadku czterdziestolatków występuje ono u kilkunastu procent populacji. Na nadciśnienie choruje 30-40 proc. sześćdziesięciolatków.


Co to znaczy dobre i skuteczne leczenie? Powiedział pan o odpowiednim stylu życia, regularnym stosowaniu leków, co jeszcze?


Dobre i skuteczne leczenie to, po pierwsze, takie, które daje efekt, tzn. obniża skutecznie ciśnienie, a po drugie, sprawia, że jest lepsza jakość życia. Bo jeżeli nawet będziemy mieli ciśnienie w normie, a nasza jakość życia będzie zła, to nie jest sukces. Sukcesem jest to, że pacjent się dobrze czuje i ma prawidłowe wartości ciśnienia.

Autor: Barbara Kozber

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    mmm