Na sucho

Choć jest bezwonny i bezbarwny, sprawia nam wiele problemów. Ale kto powiedział, że musimy cierpieć z powodu plam na ubraniu i przykrego zapachu?

Gdy grozi nam przegrzanie gruczoły potowe wytwarzają słoną ciecz - pot. Ten zaczyna parować, zaczyna się proces chłodzenia. Im bardziej gorąco, tym więcej potu i lepsze chłodzenie. Jego skład zależy od klimatu, gry hormonów i diety. Pot wydziela ledwie wyczuwalną woń, właściwie nie pachnie. Problem nieprzyjemnej woni powstaje, gdy za jego rozkład biorą się mikroorganizmy żyjące na skórze. Powstrzymać je trudno.


Podstawa to higiena

Chcemy przez cały dzień czuć się świeżo i przyjemnie pachnieć? Podstawą jest higiena. Warto stosować mydło antybakteryjne zamiast zwykłego. Trzeba pamiętać, że włosy pod pachami sprzyjają powstawaniu i utrzymywaniu się nieprzyjemnego zapachu, dlatego zarówno kobiety, jak i mężczyźni powinni je golić. Poza tym można sięgnąć po dezodoranty i antyperspiranty.


Dezodoranty

Zwalczają przykry zapach, ale nie ograniczają wydzielania potu. Zawierają środki bakteriobójcze, działają przez kilka godzin. Klasyczne, perfumowane, znane od lat służą tym, którzy pocą się mało. To produkty nie tylko pod pachy, ale i na inne okolice, np. stóp czy nawet do włosów. Jeśli nasza skóra jest podatna na podrażnienia, wybierajmy wersję bez alkoholu. Natomiast dezodorant bezzapachowy będzie mniej drażniący i nie pokłóci się z naszymi perfumami. Trzeba pamiętać, że dezodorant użyty po depilacji może wywołać podrażnienia.


Antyperspiranty

Działają nie tylko znacznie dłużej niż dezodoranty, ale też inaczej - zmniejszają wydzielanie potu, gdyż zwężają ujścia gruczołów potowych. Zwężenie ogranicza ilość wypływającego potu. Po umyciu ograniczenie wydzielania znika. Wystarczy użyć antyperspirantu po porannym prysznicu, by uzyskać długotrwały efekt. Ani dezodorantów, ani antyperspirantów nie należy stosować przed opalaniem, bo mogą spowodować przebarwienia. Nie stosuje się ich na całe ciało, tylko pod pachami, a wieczorem zmywa ze skóry.

W aptekach znajdziemy także silniejsze środki zmniejszające wydzielanie potu. Należy ich jednak używać znacznie rzadziej, 1-2 razy w tygodniu.


Pomoc w gabinecie

Jeżeli przestrzegamy higieny, a i tak mamy problem z poceniem, należy skonsultować problem z dermatologiem lub chirurgiem. Może pomogą leki, także te antystresowe. Zaleca się również treningi na opanowanie stresu oraz zabiegi jonoforezy na dłonie i stopy. Bywa, że trzeba zastosować metody operacyjne, jak usuwanie gruczołów potowych lub przecięcie nerwu odpowiedzialnego za ich pracę. Inna metoda to łyżeczkowanie tkanki podskórnej. To zabiegi z pewnym ryzykiem powikłań. Mniej radykalnym sposobem są zastrzyki botoksu w okolice gruczołów potowych.

Autor: Barbara Włudyka

Komentarze