Na pokuszenie - uważnie czytaj etykiety

Słodkości, ciasta, ciasteczka, czekoladki, batony, cukierki… Niestety, jeśli mamy cukrzycę, wszystko to jest zakazane. Ale na tym nie koniec – diabetyk powinien ostrożnie sięgać także po z pozoru zdrowe i bezpieczne produkty: pieczywo, jogurty, napoje oraz niektóre wyroby tzw. dietetyczne.

Wiele reklam promuje jedzenie niewskazane nawet dla zdrowego człowieka, a co dopiero dla cukrzyka. Reklamowane są fast foody, bardzo słodkie napoje gazowane, wafelki, cukierki, ciasteczka. Cukrzycy muszą opierać się takim pokusom, szukając czegoś zastępczego – smakołyków pozbawionych cukru. Na szczęście przemysł spożywczy oferuje wyroby słodzone różnymi dozwolonymi w cukrzycy substancjami, np. aspartamem, cyklamatem czy sacharozą. Wśród takich produktów znajdziemy czekolady, ciasta i ciasteczka, dżemy i powidła, a nawet bezcukrowe cukierki i lody.

Jednak nawet artykuły spożywcze słodzone słodzikami kryją pułapki. Jakie? Choć są to pokarmy niskokaloryczne i bezcukrowe, wcale nie znaczy, że są zdrowe i można się nimi objadać bez ograniczeń. Wiele słodyczy, produkowanych bez zawartości cukru, ma prawie tyle samo kalorii, co ich słodzeni bracia – a wiadomo, że cukrzycy powinni bardzo uważać na kaloryczność zjadanych produktów i przyrost wagi. Tymczasem czekolada czy lody bez cukru wcale nie są dietetyczne, ponieważ jednym z ich głównych składników jest masa tłuszczowa, ciasteczka zaś zawierają tłuszcz i mąkę. Poza tym substancje słodzące spożyte w zbyt dużej ilości powodują wzdęcia, rozwolnienie i biegunkę. Dlatego jeśli mamy ochotę na coś słodkiego, lepiej jest przyrządzić sobie smakołyk samemu, np. sorbet owocowy ze zmiksowanych i zamrożonych owoców. Apetyt na czekoladę raz na jakiś czas możemy zaspokoić kostką lub dwoma zwykłej, czarnej, gorzkiej czekolady – jest to najzdrowsza alternatywa dla łasuchów.


Cukrzyk na zakupach

Wędrując pomiędzy regałami supermarketu każdy diabetyk musi przemyśleć swoje wybory. Nawet z pozoru zdrowe pokarmy mogą być w jego przypadku niebezpieczne. Doskonałym przykładem ukrytej pułapki są owoce. Zawierają wiele witamin, mikroelementów i przeciwutleniaczy, ale mają też różną ilość fruktozy – cukru podobnego w działaniu do sacharozy. Dlatego diabetyk powinien zrezygnować z winogron, gruszek, bananów, melonów czy wiśni. Okazuje się, że filiżanka winogron zawiera aż 23 g cukru (gruszki mają go niewiele mniej). Na szczęście są owoce ubogie w cukier, należą do nich np. grejpfruty, jabłka czy kiwi.

Gdy mamy pragnienie, lepiej zapomnieć o kartonowych sokach. Większość z nich zawiera cukier, nawet jeśli – według producenta – nie został on dodany. Jeśli dodatkowo w nasze ręce wpadnie „napój owocowy” lub „owocowy nektar” możemy mieć pewność, że do zawartego w owocach cukru został dodany jeszcze ten zwykły, biały. Kolejną pułapką są słodzone napoje gazowane. Szklanka takiego napoju to więcej niż dzienna porcja cukru przewidziana dla diabetyka. Dlatego jeśli mamy apetyt na musującą oranżadę, musimy się upewnić, czy jest słodzona słodzikiem. Na szczęście w sklepach dostępne są wersje light, bezpieczne dla cukrzyków. Najzdrowszą jednak alternatywą jest tzw. szprycer, czyli wymieszana pół na pół z sokiem owocowym gazowana woda mineralna.


Przykre niespodzianki

Cukier czasem czai się w produktach, w których najmniej się go spodziewamy. Także w tych uważanych za zdrowe. Za przykład mogą posłużyć np. jogurty owocowe. Jeśli uważnie przeczytamy etykietkę, znajdziemy też na niej zakazaną dla nas pozycję – cukier. Co więcej, cukier znajduje się też w czystych jogurtach – mała jego domieszka poprawia ich smak. Dlatego kupując napój mleczny zwróćmy uwagę, czy jest na pewno bezcukrowy. Podobną sytuację mamy w przypadku smakowych twarożków – jeśli są waniliowe czy owocowe, zawsze są też dosładzane. Najlepszym więc rozwiązaniem jest zwykły, czysty twarożek wiejski.

Ostrożnie też należy wybierać pieczywo! Często jest ono dodatkowo słodzone, co poprawia jego smak, a tym samym sprawia, że jest chętniej kupowane. Wtedy do i tak trudnej do strawienia dla organizmu cukrzyka mąki dochodzi sacharoza. Niestety, nawet niektóre gatunki razowego pieczywa są dosładzane, zwłaszcza razowiec na miodzie. Ale nie tylko – niektóre chleby, „udające” pieczywo razowe tylko ciemnym kolorem, nabierają lekko brązowawej barwy, ponieważ są barwione karmelem.

Kolejną przykrą niespodzianką są niskosłodzone lub dietetyczne dżemy. Wiadomo, każdy ma czasem ochotę na posmarowaną powidłami kromkę chleba. Warto jednak mieć świadomość, że dżemy dietetyczne zawierają wprawdzie mniej cukru lub nie mają go wcale, ale zdrowe nie są. Cukier jest naturalnym konserwantem, więc produkty wysokosłodzone nie wymagają dodatkowego konserwowania. Dżemy niskosłodzone, aby były trwałe, muszą być konserwowane chemicznie. I to dość obficie. A konserwanty, niestety, nie są zdrowe. Alternatywą mogą się okazać zrobione własnoręcznie konfitury, zawierające wyłącznie owoce, bez cukru i konserwantów.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze