Mózg w siłowni

Słowo „koncentracja" odmieniamy na wszystkie sposoby, zwłaszcza gdy przychodzi nam intensywnie się uczyć. Nauczyciele narzekają, że uczniom po wakacjach trudno się skoncentrować, przed egzaminami kwitnie rynek porad, jak poprawić koncentrację.

Rozmowa z dr. Zdzisławem Wacheckim, neurologiem prowadzącym od wielu lat praktykę lekarską.


Mówimy o koncentracji sporo, ale jej nie definiujemy. Czym więc jest koncentracja?


Koncentracja to nic innego jak skupienie uwagi. Niezbędna, gdy chcemy się czegoś nauczyć, coś zapamiętać. To jeden z warunków, umożliwiających efektywne wykonanie zadania, które przed nami stoi. Kto potrafi się na nim skoncentrować, wykona je szybciej i lepiej. Tymczasem jedni ludzie są bardzo szybcy w myśleniu i od razu rozumieją treść przekazywanych im informacji, łatwo się uczą. Inni mają z tym trudność. To, którą z tych osób jesteśmy, zależy w dużym stopniu od właściwości, które zostały nam genetycznie przekazane.


Czy to znaczy, że niejako z góry „skazani" jesteśmy na przynależność do jednej lub drugiej grupy?


Poniekąd tak. Koncentracja, ale również spostrzeganie i pamięć, bo trudno te zjawiska rozdzielać, zależą od integralności sieci neuronalnych w międzymózgowiu oraz w płatach czołowych i skroniowych mózgu. Niezmiernie ważny anatomicznie i czynnościowo jest układ limbiczny, składający się z wielu struktur mózgowych. Analizuje on ważność docierających bodźców zgodnie z instynktem samozachowawczym, promując te potrzeby, których zaspokojenie jest niezbędne do przetrwania, jak głód i pragnienie, utrzymanie temperatury ciała mimo zmian pogody. Zapewnia też dążenie do zachowanie gatunku, warunkując popęd płciowy i instynkt macierzyński. Układ limbiczny jest też odpowiedzialny za wybór modelu zachowania w zależności od dopływających bodźców. Jego lokalizacją tłumaczy się rolę, jaką odgrywa w procesach uczenia się, zapamiętywania i koncentracji.


Nie możemy sobie w żaden sposób pomóc? Wesprzeć koncentracji, pomimo że nasz układ limbiczny nie predysponuje do wielkich osiągnięć?


Oczywiście, że możemy. Geny i związana z nimi anatomia to bowiem bardzo ważny, ale tylko jeden element składający się na efektywność wykonywania zadań. Zarówno pamięć, jak i umiejętność koncentracji można wytrenować. Ci, tak zwani zdolni, mają wrodzoną łatwość do rejestrowania informacji, przechowywania ich i przerzucania do pamięci długoterminowej. Aby zdobyć wiedzę wymaganą przez nauczycieli szkolnych czy akademickich, wystarczy, że wysłuchają wykładu lub raz przeczytają tekst pisany. Potrafią się łatwo skoncentrować na nauce czy wykonywaniu jakiejś czynności. Innym przychodzi to z trudnością - muszą mieć ciszę i najlepiej gdy są sami w pomieszczeniu, w którym się uczą, malują albo ćwiczą granie utworu na instrumencie.

A jednak, choć często dzieli te osoby przepaść, choć właściwości układu limbicznego nie zmienią się, to ludzie pracowici często doganiają tych zdolniejszych, ale leniwych. Powtarzając wiedzę czy czynności, których się uczą, osiągają sukces, bo usprawniają swój mózg. Kto nie ćwiczy i bazuje tylko na tym, co otrzymał w spadku po swych przodkach, może więc zostać z tyłu.

To między innymi dzięki ćwiczeniom muzycy posiadają rozbudowaną, doskonałą pamięć słuchową i w czasie wykonywania koncertów, by grać jak najlepiej, są tak bardzo skoncentrowani, że nie słyszą niczego poza graną muzyką. To samo zjawisko obserwujemy u dzieci oglądających bajkę. One też nie słyszą niczego innego poza nią.


Dlaczego pamięć z koncentracją są tak powiązane? Jakie mechanizmy tu działają, że mówiąc o koncentracji, wciąż wracamy do pamięci?


Pamięć pozwala na magazynowanie informacji i ich późniejsze odtwarzanie, umożliwia więc naukę. Pamięć krótkotrwała to zdolność spostrzegania, szybka analiza treści i stosowna do nich reakcja. Często wszystko to dzieje się podświadomie. Treści, które znajdują się w pamięci krótkotrwałej, szybko ulegają zapomnieniu, jeśli nie dokonuje się ich odświeżania przez powtarzanie, w wyniku czego przeniesione zostają do pamięci długoterminowej.

A od czego zależy to, czy mamy dobrą pamięć? Również od układu limbicznego i szeregu połączeń z innymi strukturami mózgowymi, szybkości i dokładności przewodzenia oraz rejestracji obrazów i dźwięków.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze

  • 2016-08-31 marta

    @wilma, a jak smakiem ten olej? bo ja kupiłam lniany z kujawskiego i przyznam szczerze, że nie był zbyt smaczny...

  • 2016-07-28 wilma

    Pracę mózgu (jak i całego organizmu) świetnie wspomagają kwasy tłuszczowe omega 3. Bardzo dużo ma ich olej lniany, który teraz zaczyna wracać do łask. Ważne, tylko by wybierać ten najzdrowszy, sprzedawany w aptece a nie supermarkecie.