Moje dziecko jest homo… co teraz?

Zwykle na informacje o homoseksualizmie dziecka rodzice reagują przerażeniem i paniką. Mają potrzebę natychmiastowego działania tj. zastanawiają się co można zrobić, żeby to zmienić.

Weryfikacja faktów

Rodzicom, którym w obliczu takiej wiadomości towarzyszy poczucie winy i przyjęcie na siebie współodpowiedzialności najbardziej potrzeba uporządkowania faktów. Tylko to może doprowadzić do wyciszenia i uspokojenia bardzo intensywnych emocji. Okazać się może, że sprawa nie jest tak bardzo jednoznaczna.

Spora część młodych ludzi, kiedy przechodzi przez doświadczenie inicjacji seksualnej nie ma jeszcze jasno określonej orientacji seksualnej. Często są oni na etapie definiowania swojej tożsamości seksualnej. Ktoś inny mógł mieć doświadczenia natury homoseksualnej, ale nie czuje się homoseksualistą. Dlatego ważna jest najpierw diagnoza całej sytuacji, a dopiero potem przejście do działania.


Jeśli diagnoza jest prawdziwa

Świadoma i głęboko przemyślana przez dziecko decyzja o identyfikacji homoseksualnej stanowi dla rodziców doświadczenie porównywalne z traumą. W związku z tym cały proces godzenia się z tą informacją przypomina przeżywanie etapów żałoby. Od fazy szoku, przez nastroje depresyjne, złość i rozpacz, aż do etapu stopniowej akceptacji danego faktu.


Jak można pomóc rodzicom?

Na początku, w wyniku silnie przeżywanych nieprzyjemnych emocji relacja między rodzicami a dzieckiem ulega rozluźnieniu. Ważne jest, aby rodzice nie utracili na tyle swojej wrażliwości, żeby odrzucić dziecko. Najważniejszym zadaniem, jakie przed nimi stoi to dopuszczenie do zmiany dotychczasowego obrazu dziecka, który nosili w swoich głowach i sercach. Na tym etapie rodzice potrzebują silnego wsparcia, aby nauczyć się spostrzegać własnego syna/córkę nie przez pryzmat etykietki „homo”. Ważne jest uświadomienie im, że to cały czas ich dziecko.

Następstwem tego etapu będzie zmiana relacji w całym systemie rodzinnym. To w rezultacie da szansę budowania wspólnego życia w prawdzie i odkrywania siebie na nowo. Cały ten proces wymaga od rodziców dużej otwartości i bezinteresownej miłości do swojego dziecka.

Wielu rodziców nie ma wewnętrznej zgody, siły i gotowości na przyjęcie tej wiadomości. Pozostając pod wpływem złości, rozczarowania i przygnębienia usilnie poszukują sposobów, które pomogłyby ich dziecku wrócić do „normalności”. Szukają pomocy u księży, terapeutów i seksuologów.

Wszystkie te działania będą bezużyteczne, jeśli ich celem będzie chęć zmiany dziecka a nie szukanie pomocy dla siebie.

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze