Moda na wodę

Eksperci twierdzą, że trzeba wypijać przynajmniej dwa litry wody dziennie. A latem, gdy jest szczególnie gorąco, to nawet więcej.

Wody dzielimy na mineralne, źródlane i stołowe. Najlepsza jest woda mineralna, nie poddawana żadnym procesom chemicznym, co najwyżej nasyca się ją gazem. Znajduje się w niej bogactwo minerałów, najczęściej jest to: magnez (reguluje rytm serca, wpływa na funkcjonowanie wszystkich mięśni i nerwów), potas (odpowiedzialny za gospodarkę wodną, ciśnienie krwi i pracę mięśni), wapń (podstawowy składnik kości i zębów, odpowiedzialny za gospodarkę płynami w organizmie oraz przewodzenie bodźców nerwowych), żelazo (składnik czerwonych krwinek, konieczny do transportu tlenu), jod (niezbędny do prawidłowej pracy tarczycy) oraz inne pierwiastki biorące udział w procesach metabolicznych, jak fluor, miedź, cynk, mangan, selen, stront, brom, czy regulujące pH krwi chlorki. Woda mineralna zawiera też bardzo mało azotanów, ma stały skład chemiczny i pochodzi ze złoża izolowanego od zanieczyszczeń.

Gdy postanowisz sięgnąć po wodę mineralną, musisz jeszcze zdecydować, jaki ma mieć poziom minerałów. Wody mineralne występują w trzech wariantach: niskozmineralizowane, zawierające do 500 mg/l rozpuszczonych składników mineralnych (z reguły zawierają sporo chlorku sodowego i wodorowęglanów wapniowych); średniozmineralizowane o zawartości składników mineralnych między 500 a 1500 mg/l (najczęściej z mniejszą ilością sodu) oraz wysokozmineralizowane, w których rozpuszczonych jest powyżej 1500 mg/l składników.

Skład chemiczny wód źródlanych jest uboższy i może ulegać niewielkim wahaniom (ze względu na uwarunkowania geologiczne). Gwarantują one czystość płynu, choć dopuszcza się w nich dwukrotnie wyższą zawartość azotanów niż w wodach mineralnych. Woda stołowa jest natomiast mieszanką wody źródlanej z mineralną (czasem z solami mineralnymi lub innymi składnikami naturalnymi). Azotanów zawiera tyle samo co woda źródlana.


Orzeźwiający łyk

Wodę stołową i źródlaną możesz pić w każdej ilości i o każdej porze (pij je w małych porcjach, po pół szklanki naraz, wtedy najlepiej się wchłania). Mineralną jednak powinnaś dobrać do stanu swego zdrowia.

Dla każdego: wody średnio- i niskozmineralizowane. Specjaliści zalecają właśnie takie wybierać na co dzień, by nie dopuścić do kumulacji pewnych pierwiastków, np. wapnia w organizmie.

Dla osób aktywnych fizycznie, np. sportowców: wody wysokozmineralizowane lub wręcz wzbogacane pierwiastkami, które organizm traci z potem. Można też sięgnąć po nie w okresie upałów.

Dla chorych na cukrzycę, dnę moczanową i zaburzenia rytmu serca: woda Jan z Krynicy. Wpływa ona na obniżenie poziomu glukozy we krwi, podnosi poziom przyjaznego sercu potasu, działa alkalizująco, dlatego neutralizuje szczawiany i wypłukuje kwas moczowy.

Dla cierpiących na kamicę nerkową: wody Jan i Józef z Krynicy, Marysieńka z Cieplic i Kinga z Krościenka. Pomagają one w usuwaniu kamieni nerkowych, ponieważ wzmagają perystaltykę mięśni gładkich dróg moczowych i ułatwiają wydalanie kamieni na zewnątrz. Zapobiegają też nawrotom kamicy, ponieważ pobudzają enzymy zarządzające gospodarką wodną, przez co potęgują wydalanie z moczem podstawowego budulca kamieni: soli wapnia i magnezu, fosforanów, kwasu moczowego i szczawiowego.

Dla mających problemy trawienne (zgaga, wzdęcia itp.): wody nisko nasycone dwutlenkiem węgla. Specjaliści ostrzegają jednak, że podrażnia on przewód pokarmowy.

Dla nadciśnieniowców i cierpiących na kłopoty z krążeniem lub obrzęki: np. Kinga lub Nałęczowianka. Wody te zawierają niski poziom sodu, pierwiastka, który przyczynia się do wzrostu ciśnienia krwi i zatrzymywania wody w organizmie.

Dla chorych na niedoczynność tarczycy: woda o wysokiej zawartości jodu, np. Jodis z ujęcia Maksymilian w Nieszawie. Jod poprawia pracę tarczycy. Natomiast chorzy na jej nadczynność powinni unikać tej wody.

Dla odchudzających się: wody bez gazu. Bąbelki podrażniają zakończenia nerwowe w żołądku, wzmagając apetyt!

Dla osób bezpośrednio po wysiłku: woda gazowana, wysokozmineralizowana. Bąbelki nasilają wytwarzanie moczu, co przyspiesza wydalenie toksyn powstałych podczas intensywnej pracy mięśni. Minerały zawarte w wodzie uzupełnią te świeżo wypocone.

Autor: Agata Domańska

Komentarze