Miska pełna smaku - jedzenie pupila

Domowe zwierzęta wymagają nie tylko codziennej pielęgnacji, ale i odpowiedniego żywienia. Nie wolno ich karmić resztkami ze stołu, psom wcale nie daje się kości, a kotom mleka. To może się odbić na ich zdrowiu i kondycji.

Dziś karmienie zwierząt jest całkiem proste, bo w sklepach zoologicznych i w klinikach weterynaryjnych dostępne są gotowe produkty. Karmy, czyli "kulki" to dobrze przyswajane produkty dostosowane dla różnych zwierząt: szczeniąt, kociąt, suk i kotek karmiących, starych, otyłych lub chorych. Zaletą takich diet jest ich zbilansowanie, czyli takie dobranie składników i ich ilości, aby zaspokajały zapotrzebowanie organizmu zwierzęcia i to w ilościach adekwatnych do potrzeb. Warto pamiętać, że jest dużo bardziej szkodliwy niż jego niedobór. Mitem jest, że np. im więcej białka lub wapnia, tym lepiej dla psa.


Tylko nie kostki

Pies potrzebuje odpowiedniego pokarmu, żeby rósł, czasem jednak chcemy przyspieszyć jego wzrost i dajemy mu zbyt dużo jedzenia. Pamiętajmy, że to niezdrowe i może być przyczyną różnych schorzeń związanych z gwałtownym wzrostem. Niedobrze jest też dawać psu tyle, ile chce i może zjeść. Częstotliwość karmienia zależy od wieku zwierzęcia, rasy, wielkości, stanu fizjologicznego (ciąża, laktacja). Szczeniakom (do 6 miesięca życia), sukom w ostatnim okresie ciąży i karmiącym oraz psom ciężko pracującym podajemy pokarm z reguły kilka razy dziennie (3-5), dorosłego karmimy raz dziennie.

Każdy pies powinien mieć własną miskę i pojemnik na wodę. Naczynia muszą być starannie myte przed każdym posiłkiem. Jeżeli sami przygotowujemy pokarm dla psa, przechowujemy go w lodówce i podgrzewamy przed nałożeniem na miskę. Zawsze powinien być świeży, o temperaturze pokojowej, nie za zimny i nie za gorący. Psom nie wolno dawać pokarmu zepsutego, skwaśniałego, spleśniałego, bo to bywa przyczyną zatruć i chorób. Dobrze jest ustalić godzinę podawania jedzenia, np. tuż przed głównym posiłkiem domowników, aby pies nie był głodny, gdy jego państwo siedzą przy stole.

Chociaż kiedyś psy w środowisku naturalnym jadały kości, te trzymane w domu raczej nie powinny ich dostawać. Mogą one spowodować ostre zaparcia lub utkwić w jelitach. Małe, drobne igły, kostki z drobiu, żeberek są najbardziej niebezpieczne. Psu można czasem sprawić przyjemność dużą giczą cielęcą z chrząstką. Zwierzę, które ma ustalony rozkład dnia: spacery i posiłek o danej porze, również regularnie załatwia potrzeby fizjologiczne.

Coraz poważniejszym problemem jest otyłość u psów, bo właściciele je przekarmiają, a to skutkuje poważnymi schorzeniami. Tymczasem o dietę trzeba dbać od samego początku. Już szczeniakom i młodym psom warto zapewnić nie tylko odpowiednią ilość pożywienia, ale i dużo ruchu. Pamiętajmy, że otyłość może wynikać też z choroby, dlatego grubego psa trzeba zaprowadzić do weterynarza.


Coś ty kotku chciał?

To nieprawda, że koty powinny dostawać mleko. Wbrew powszechnej opinii większość źle na nie reaguje. Kociaki po odstawieniu od matki tracą zdolność trawienia laktozy. Kot żywiony resztkami z posiłków też nie otrzyma niezbędnych składników odżywczych. Układ trawienny kota - mięsożercy - jest przystosowany do trawienia białek i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, dlatego tak ważne jest podawanie karm z dużą zawartością mięsa. W karmach tańszych zamiast mięsa stosuje się sojowe wypełniacze, mało wartościowe dla kota, dlatego trzeba dobrze czytać etykiety, a najlepiej kupować je w sklepach zoologicznych lub klinikach weterynaryjnych.

Najzdrowsze dla kota są mięso drobiowe, wołowina. Kotu podobnie jak psu nie wolno podawać kości. Nie zjedzone resztki mięsa należy usuwać. Doskonałym rozwiązaniem jest sucha karma. Te dobre zawierają komplet witamin i zapewniają kotu niezbędne składniki odżywcze. Karmę suchą można urozmaicać mokrą w saszetkach lub puszkach. Puszki zawierają najczęściej pasztet mięsny lub kawałki mięsa: w sosie lub galaretce. Zdrowy kot nie wymaga uzupełnienia swego jadłospisu w dodatki witaminowe.

Koty też cierpią na otyłość.Najczęstszy powód to brak ruchu i przekarmienie. Gdy nasz kot nadmiernie tyje, powinniśmy szybko zgłosić się do lekarza weterynarii. Kota nie można odchudzać zbyt gwałtownie. Polega ono na stopniowym ograniczaniu spożywanych kalorii oraz zwiększaniu jego aktywności ruchowej.


Czytaj etykiety

Wiele karm zawiera środki zapachowe i odznacza się wyszukanym kształtem, co zachęcić ma tylko nas, ludzi, czyli potencjalnych nabywców. Dla zwierząt, jak wykazały dokładne badania, nie ma. to żadnego znaczenia. Nie ma takiej karmy, która dobra byłaby dla wszystkich!

Konsultacja: lekarz weterynarii Tadeusz Bagan.

Autor: Joanna Bartoszewicka

Komentarze