mineralne wsparcie organizmu

Są niezbędne do życia podobnie jak witaminy. Z reguły potrzebujemy ich w niewielkich ilościach, co nie zmienia faktu, że czasem i tak nam ich brakuje. Wtedy zaczynamy chorować.

Piękne włosy, zdrowa skóra, radość życia, odporność na stres – to tylko niektóre cechy zależne od obecności w naszym organizmie składników mineralnych. W zależności od tego, czy potrzebujemy ich dziennie mniej, czy więcej, dzielimy je na mikro- i makroelementy. Ale wszystkie są ważne. Niestety, obecny tryb życia, obfitujący w stres i pośpiech sprawia, że nasz organizm jest narażony na bardzo szybką utratę składników mineralnych.


Cynk – pierwiastek piękna

Wzmacnia kości, przyspiesza gojenie się ran, poprawia odporność, bierze udział w regulacji ciśnienia krwi i zwiększa produkcję plemników. A co równie ważne – pomaga utrzymać piękny wygląd.

Cynk doceniły starożytne Chinki, które już ponad tysiąc lat przed naszą erą nacierały się zawierającymi ten pierwiastek sproszkowanymi perłami. Wierzyły, że w ten sposób ich skóra przez lata będzie młoda i jędrna. Instynkt ich nie zawiódł, bowiem dziś cynk wchodzi w skład wielu kosmetyków. Jego właściwości sprawiają, że skóra wygląda ładniej i szybko się regeneruje. Poza tym pierwiastek ten zapobiega nadmiernej produkcji łoju, chroniąc w ten sposób przed problemami z trądzikiem młodzieńczym.

Jak najłatwiej sprawdzić, czy nie brakuje nam cynku? Wystarczy spojrzeć na dłonie, a konkretnie na paznokcie. Jeżeli nasz organizm cierpi na niedobór pierwiastka, łatwo się łamią i rozdwajają. Cierpią również nasze włosy, które słabo rosną, wypadają i tracą połysk. W przypadku poważnych niedoborów cynku objawami są: kurza ślepota, brak apetytu, osłabienie popędu płciowego. U młodych kobiet często występują zaburzenia miesiączkowania.

Cynk „znajdziemy” w mięsie, jajach, mleku, nasionach roślin strączkowych, pełnoziarnistym pieczywie. Nie musimy się obawiać przedawkowania tego pierwiastka. Żeby do tego doszło, musielibyśmy garściami łykać tabletki zawierające cynk.


Krzem – sposób na miażdżycę

Krzem to pierwiastek, który bardziej kojarzy nam się z piaskiem niż ze zdrowiem. A jednak ma z naszą kondycją wiele wspólnego. To jeden z najważniejszych mikroelementów. Reguluje przemianę materii, uszczelnia naczynia krwionośne, a co najważniejsze – przeciwdziała odkładaniu się tłuszczów w naszych naczyniach krwionośnych i w ten sposób chroni nas przed miażdżycą. To nie koniec korzystnych właściwości krzemu. Dzięki niemu nasza skóra jest sprężysta, a włosy zdrowe. Związki krzemu działają przeciwzapalnie i przeciwalergicznie. Zapobiegają także zmorze wielu kobiet – pomarańczowej skórce, czyli cellulitowi. Pierwiastek ten chroni nas również przed bolesnymi miesiączkami i zmniejsza krwawienie w czasie menstruacji. Jest również ważny dla zdrowia stawów.

Jak rozpoznać, że brakuje go w naszej diecie? Sugeruje to częste, zwykle samoistne krwawienia z nosa oraz uszkodzenia dziąseł, do których dochodzi przy szczotkowaniu zębów. Innym sygnałem jest trudność gojenie się ran. Przy długotrwałym niedoborze krzemu może dojść do uszkodzenia stawów, osteoporozy, zapalenia spojówek i powiek. Doskonałym źródłem tego pierwiastka są ryby i owoce morza. Można także sięgnąć po zioła – najlepszy będzie skrzyp, ale sporo krzemu znajdziemy np. w pokrzywie.


Magnez łagodzi stres

To jeden z najważniejszych makroelementów. W naszym organizmie większość magnezu znajduje się w kościach, choć nie tylko tam on występuje. Potrzebuje go zwłaszcza nasz mózg i to w dużych ilościach. Poza tym poprawia on trawienie, zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych, reguluje pracę tarczycy i wzmacnia kondycję układu oddechowego. Neutralizuje również pierwiastki toksyczne, które mogą dostać się do naszego organizmu wraz z pożywieniem.

Magnez wspomaga leczenie osób po zawale. Podaje się go dożylnie, żeby zapobiec powstawaniu skrzepów. Ale także kobiety mające bolesne miesiączki powinny wzbogacić dietę w magnez. Zmniejsza on dolegliwości związane z samym krwawieniem, jak i nastrój u pań skarżących się na zespół napięcia przedmiesiączkowego. Zawartość tego pierwiastka w naszym organizmie na skutek jakości naszego życia może się zmniejszać. Najgorzej działa stres, ale nie bez znaczenia są nasze przyzwyczajenia żywieniowe. Alkohol, mocna kawa i herbata przyspieszają wydalanie magnezu, ale „zużywamy” go także podczas wysiłku fizycznego. Szczególnie narażone na braki magnezu są osoby, które odchudzają się. Źle dobrana dieta potrafi doprowadzić do poważnego niedoboru tego pierwiastka w organizmie.

Niedobór tego makroelementu sprawia, że nasz układ nerwowy funkcjonuje gorzej, wolniej nam się myśli, czujemy się osłabieni, łatwiej nas zdenerwować. Pogarsza się również przemiana materii i zwiększa ryzyko chorób układu krążenia. Niedobór magnezu powoduje zwężanie się naczyń krwionośnych i wzrost ciśnienia krwi. Dlatego dieta bogata w ten pierwiastek polecana jest osobom z nadciśnieniem tętniczym.

Jak zorientować się, że zaczyna go brakować? Objawy, które powinny nas zaniepokoić to m.in.: bezsenność, skurcze mięśni, rozdrażnienie, kołatanie serca, chroniczne zmęczenie. Bardzo bogatym źródłem magnezu jest ziarno kakaowca. To dlatego czekolada tak wielu osobom potrafi poprawić nastrój. Sporo magnezu znajdziemy w kaszy gryczanej, warzywach strączkowych, orzechach. Poza tym warto jeść ciemne pieczywo i szpinak. Magnezu spożywanego z naturalnymi produktami nie sposób przedawkować, ale jeśli przesadzimy z suplementami, możemy narazić się na nudności oraz biegunkę.


Mangan – obrońca komórek

Ten pierwiastek to naturalny antyutleniacz. W organizmie neutralizuje wolne rodniki, co sprawia, że nasze komórki wolniej się starzeją i są w lepszej kondycji. Mangan jest składnikiem mnóstwa ważnych enzymów i bierze udział w wielu procesach niezbędnych dla życia – m.in. we wzroście. Chroni kości, poprawia funkcjonowanie układu nerwowego. Pomaga też uporać się z trądzikiem. Jego niedobór sprawia, że spada sprawność seksualna, zmniejsza się nasze libido.

Innymi objawami są nerwobóle, czasem nawet niekontrolowane drgawki. Paznokcie robią się słabe, włosy się rozdwajają i zaczynają wypadać. Pogarsza się stan kości, niedobór manganu przyspiesza także rozwój osteoporozy. Może dojść do zaburzeń w krzepnięciu krwi.

Co jeść, żeby do tego nie doszło? Przede wszystkim pełnoziarniste pieczywo. Sporo manganu znajdziemy w orzechach, migdałach, szpinaku i ziarnie słonecznika.


Miedź dla zdrowej skóry

Miedź uczestniczy w syntezie kolagenu. To bardzo ważne białko, które nadaje skórze elastyczność. Pierwiastek ten jest bardzo ważny także dla zdrowia włosów. Ale podobnie jak inne mikroelementy, miedź ma ogromne znaczenie dla całego organizmu. Przede wszystkim ma swój udział w produkcji krwi. Poza tym miedź wpływa na rozwój układu nerwowego, pomaga w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi i poprawia stan kości.

Niedobory miedzi na szczęście są mało prawdopodobne u kogoś, kto odżywia się normalnie. Jednak mogą się pojawić u osób stosujących ostre diety. Objawy to: nadciśnienie, migreny, blada cera. W ekstremalnych przypadkach brak miedzi w organizmie prowadzi do uszkodzenia naczyń krwionośnych i serca.
Jak nie dopuścić do niedoborów? Jedzmy szpinak, sałatę, pełnoziarniste pieczywo. Poza tym źródłem miedzi są też wątróbka, orzechy, groch i fasola.


Siarka – dodaje energii

To jeden z najważniejszych pierwiastków tworzących białka – podstawowy składnik naszego organizmu. Bez siarki nie działałoby mnóstwo enzymów. Ten makroelement jest bardzo ważny dla utrzymania kondycji skóry, włosów i paznokci. Zmniejsza łojotok, dzięki czemu zapobiega trądzikowi. Zdrowotne właściwości siarki odkryto już w starożytności – stosowano ją wówczas do leczenia chorób skóry. Również i dziś wchodzi w skład preparatów grzybo- i bakteriobójczych.

Jej niedobór w organizmie skutkuje m.in. bladą cerą i łamiącymi się paznokciami. Nasz nastrój się pogarsza, jesteśmy przygnębieni. W poważniejszych przypadkach dochodzi do bóli stawów i pogarsza się wzrok.
Żeby do tego nie dopuścić, jedzmy chude mięso, jaja, nabiał. Sporo siarki jest także w czosnku, kalafiorze, brukselce, fasoli czy bananach.


Żelazo – niezbędne dla krwi

Jeden z najważniejszych pierwiastków budujących naszą krew. Bez żelaza nie dałoby się transportować tlenu z płuc do komórek organizmu. Pierwiastka tego potrzebują również mięśnie oraz wiele enzymów. Najwięcej żelaza znajduje się wątróbce, mięsie, ale występuje ono też w morelach i warzywach strączkowych. Co ważne, nasz organizm lepiej radzi sobie z wchłanianiem żelaza z produktów pochodzenia zwierzęcego, dlatego na niedobór tego mikroelementu najbardziej narażeni są wegetarianie. A efektem braku żelaza jest anemia, osłabienie, kłopoty z koncentracją. Niedobór odbija się na urodzie – skóra staje się blada, paznokcie łamliwe, wypadają włosy.

Zwiększone zapotrzebowanie na żelazo mają kobiety w ciąży i osoby po wypadkach, które utraciły duże ilości krwi. Ponadto przejściowy niedobór żelaza może pojawić się w czasie miesiączki – warto wówczas uzupełnić dietę o produkty bogate w ten pierwiastek, bądź zażywać suplementy. Ale uwaga, żelazo można przedawkować. Poznamy to po bólu brzucha i biegunce. Pierwiastek ten może również odkładać się w tkankach, co w przypadku długotrwałego łykania dużych ilości suplementów może doprowadzić do poważnego zatrucia organizmu – jest ono groźne przede wszystkim dla dzieci.

Autor: Daniel Lenart

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Najlepsze są suplementy z żelazem hemowym / pochodzenia zwierzęcego/. Mają największą wchłanialność

  • 2016-03-31 gość

    hoo

  • 2016-03-31 gość

    To wiadomo - z suplementami nie można przesadzać. Dlatego żelaza nie powinny brać osoby, które nie mają niedoboru tego pierwiastka. A jak już się na taki niedobór cierpi, to trzeba też umieć wybrać odpowiedni suplement. Najwazniejsze jest to, żeby tabletki zawierały żelazo w postaci hemowej - lepiej wchłanianej, która może faktycznie poprawić ilość żelaza w organizmie. Żelazo pochodzenia roślinnego można brać i brać, i nie widzieć efektów...