Miłość nie wszystko wybaczy

Powodzenie u płci przeciwnej naraża na wiele pokus. Ci, którzy z nich korzystają, ryzykują swoim zdrowiem. Bo chociaż medycyna rozwija się w zawrotnym tempie, to choroby roznoszone drogą płciową mogą być śmiertelne. Przynajmniej dla związku.

Na zakażenie chorobą weneryczną narażeni są miłośnicy przygodnych kontaktów seksualnych. Jeśli do tego nie używają prezerwatyw, mogą być pewni, że wcześniej czy później będą potrzebować pomocy lekarza. Chorób przenoszonych drogą płciową jest mnóstwo. Przedstawiamy najczęstsze i najgroźniejsze.


AIDS

To najgroźniejsza choroba przenoszona drogą płciową. Wirus przenosi się wraz z krwią, dlatego wszelkie otarcia i niewielkie zranienia narządów intymnych narażają nas na zakażenie. Kiedyś uważano, że AIDS zagraża tylko narkomanom oraz homoseksualistom. Dziś ofiarą tej epidemii padają w zdecydowanej większości osoby heteroseksualne.

AIDS to choroba, która niszczy ludzki układ odpornościowy. W początkowej fazie zakażenia, gdy HIV wnika do organizmu, zakażony nie odczuwa żadnych objawów. Pierwsze dolegliwości mogą się pojawić wtedy, gdy zainfekowany organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała przeciwko wirusowi. Chory może odczuwać wówczas objawy podobne do grypowych: bóle głowy, mięśni, występuje też niewielkie powiększenie węzłów chłonnych. Okres ten trwa od 7 do 14 dni, po czym dolegliwości ustępują. Następnie przychodzi długi okres bezobjawowy, w którym brak jest jakichkolwiek oznak zakażenia. Trwa on od roku do kilkunastu lat. W tym czasie wirus systematycznie niszczy limfocyty osoby zakażonej. W końcu układ odpornościowy zostaje bardzo poważnie osłabiony i nie jest w stanie bronić się przed innymi chorobotwórczymi drobnoustrojami. Zwykła grypa staje się śmiertelnym zagrożeniem. Wówczas mówimy już nie o nosicielstwie wirusa HIV, tylko o zachorowaniu na AIDS. Co prawda część osób ma uwarunkowaną genetycznie mniejszą lub większą odporność na wirusa, ale to zaledwie kilka procent ludzkiej populacji.

Być może już niedługo medycyna poradzi sobie z wirusem. Wiele zespołów lekarzy i naukowców pracuje nad szczepionkami chroniącymi przed AIDS i ich wyniki są coraz bardziej obiecujące. Ostatnio cały świat obiegła wiadomość o tym, że udało się wyleczyć osobę z wirusem HIV. A stało się to przypadkiem. Szczęśliwcem był Amerykanin pracujący w Niemczech. Los go nie oszczędzał, bo nie dość, że zakaził się HIV, to zachorował też na białaczkę. Ratunkiem miał być przeszczep komórek macierzystych szpiku kostnego. Mężczyzna przeszedł go w 2007 r. Na szczęście dla Amerykanina dawcą szpiku była osoba, która była częściowo odporna na AIDS. Szpik, który po transplantacji odtworzył się u Amerykanina, przekazał tę odporność limfocytom. Trzy lata po przeszczepie u mężczyzny nie stwierdzono obecności wirusa HIV.


Chlamydioza

To zdradliwa i niestety częsta choroba, wywoływana przez bakterie Chlamydia trachomatis. Zdradliwość chlamydiozy polega na tym, że u osoby zakażonej zwykle nie występują żadne dolegliwości. Szacuje się, że brak objawów cechuje co drugiego zakażonego mężczyznę i większość kobiet. Nawet kiedy już się jakieś objawy pojawią, to często są one na tyle łagodne, że bywają lekceważone. Z tym wiąże się również częstość występowania chlamydiozy. Chora osoba, która nie ma objawów, zakaża kolejnych partnerów seksualnych.

Jeśli chlamydioza nie jest leczona, może poważnie uszkodzić narządy rozrodcze oraz spowodować bezpłodność. Zagrożone są przede wszystkim kobiety. W pierwszym etapie choroby bakterie atakują szyjkę macicy oraz cewkę moczową. Objawy, jak już wspomnieliśmy, występują rzadko. Chora odczuwa pieczenie podczas oddawania moczu, czasem pojawiają się też upławy. Jeśli kobieta nie zacznie się leczyć, bakterie namnażają się i atakują kolejne narządy. W końcu infekcja obejmuje jajowody i macicę, czego objawami mogą być bóle podbrzusza i pleców, mdłości, gorączka, ból podczas seksu czy krwawienia między miesiączkami. Oprócz bezpłodności, bakterie mogą doprowadzić do uszkodzenia jajowodu i ciąży pozamacicznej. Chora matka może podczas porodu zakazić dziecko. U noworodków dochodzi wówczas zwykle do zapalenia płuc lub zapalenia spojówek.

U panów objawy chlamydiozy to pieczenie podczas oddawania moczu oraz mętna wydzielina sącząca się z cewki moczowej. Nieleczona choroba i tu może doprowadzić do bezpłodności. Tymczasem leczenie chlamydiozy jest dość proste. Wystarczy bowiem antybiotykoterapia.


Kiła

Kiła to jedna z najbardziej niebezpiecznych chorób przenoszonych drogą płciową. Wywołuje ją bakteria krętek blady. Ten mikrob towarzyszy ludzkości od wieków. Jeszcze niedawno wielu naukowców za sprowadzenie choroby do Europy obwiniało Krzysztofa Kolumba. Towarzyszący mu podczas wypraw żeglarze mieli zakazić się od rdzennych mieszkanek Ameryki. A dowodem na to miała być pierwsza epidemia choroby, którą odnotowano 3 lata po powrocie ekspedycji Kolumba.

Inni badacze twierdzili, że kiła była w Europie znacznie wcześniej, a podróżnik mógł przywieźć inny szczep bakterii, który był bardziej zjadliwy niż jego europejski odpowiednik. Ta druga teoria została niedawno potwierdzona przez naukowców z Wielkiej Brytanii. Znaleźli oni szkielety osób żyjących w XIII wieku. Zniekształcenia ich kości były charakterystyczne dla zaawansowanego stadium kiły. Jeden ze szkieletów należał do dziecka, które cierpiało na kiłę wrodzoną. Z powodu choroby było niewidome, łyse i miało poważnie uszkodzone zęby.

Pierwszym objawem kiły jest tzw. zmiana pierwotna w miejscu wniknięcia bakterii do organizmu – najczęściej na narządach intymnych, ale zdarza się też, że pojawia się na ustach, palcach czy odbytnicy. Zmiana pierwotna ujawnia się po 3-4 tygodniach od zakażenia i szybko ulega owrzodzeniu. Wygląda to brzydko, ale nie boli. A po kilku tygodniach goi się samoistnie. Dlatego wiele osób nie idzie do lekarza, tylko próbuje leczyć się na własną rękę lub całkowicie lekceważy chorobę.

Kolejnym objawem kiły są powiększone węzły chłonne w pobliżu miejsca zakażenia. Na ciele może pojawić się również wysypka. Później choroba przechodzi w fazę utajoną, ale bakterie rozprzestrzeniają się po organizmie. Po kilku, kilkunastu latach zaczynają się poważne problemy. U chorego porażone zostają m.in. układ nerwowy oraz krążenia. Mogą rozwinąć się tętniaki, które – gdy pękną – potrafią zabić. Bakterie uszkadzają również kości.

W ostatnich latach liczba przypadków kiły w Polsce nieco wzrosła. Wiąże się to z emigracją i imigracją zarobkową. Przywożą ją do nas mieszkańcy byłych krajów Związku Radzieckiego, gdzie kiła jest poważnym problemem. Ale nie bez winy są również nasi rodacy zarabiający zagranicą.

– Jednak to nie liczba osób zgłaszających się z kiłą jest problemem, tylko stan, w jakim przychodzą do lekarza. U wielu z nich kiła jest już w stadium zaawansowanym, z poważnymi powikłaniami. Wszystko przez to, że zamiast od razu szukać pomocy lekarskiej, starali się wyleczyć na własną rękę – tłumaczy dr Bogusław Wach, kierownik Wojewódzkiej Przychodni Skórno-Wenerologicznej w Lublinie.

Warto przy okazji wspomnieć o kile wrodzonej. Zakażone krętkiem bladym matki przenoszą bakterie na swoje dziecko. Zwykle konsekwencją jest poronienie, ale czasem płód przeżywa. Wówczas istnieje ryzyko, że przyjdzie na świat z poważnymi wadami wrodzonymi.


Opryszczka

Opryszczkę kojarzymy z bolesnymi pęcherzykami na ustach lub w nosie. Te nieprzyjemne zmiany skórne mogą pojawić się też na narządach płciowych. Winowajcą jest wirus, bliski kuzyn tego, który wywołuje opryszczkę wargową. Najczęściej do zakażenia dochodzi, kiedy uprawiamy seks z osobą, która ma akurat bolesne zmiany na narządach płciowych. Choroba bardzo łatwo się przenosi, wystarczy stosunek seksualny bez prezerwatywy. Zmiany skórne pojawiają się zazwyczaj od 4 do 7 dni po stosunku.

Choroba jest nieuleczalna, a leczy się ją objawowo. Pomagają np. maści cynkowe, łagodzące dolegliwości. Wirus opryszczki osiedla się w komórkach nerwowych, gdzie pozostaje przez wiele lat. Przez większą część czasu pozostaje nieaktywny, jednak wystarczy nawet lekkie osłabienie organizmu, by zaatakował. Zwykle kończy się na bolesnych i brzydko wyglądających zmianach na narządach płciowych, jednak zdarza się, że choroba wywołuje poważne komplikacje. Może dojść m.in. do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet zapalenia rdzenia kręgowego. Wirus opryszczki jest szczególnie groźny dla kobiet spodziewających się dziecka, może bowiem doprowadzić do śmierci płodu.

Być może już niedługo choroba przestanie być problemem, bowiem zaawansowane są prace nad szczepionką chroniącą przed opryszczką. Testy na zwierzętach wypadły pomyślnie, teraz czas na sprawdzenie, jak takie zabezpieczenie działa u ludzi.


Rzężączka

To kolejna częsta choroba przenoszona drogą płciową. Rzeżączkę wywołują bakterie Neisseria gonorrhoeae. Te mikroby uwielbiają miejsca ciepłe i wilgotne, dlatego narządy intymne są dla nich idealnym miejscem do egzystencji. Do zakażenia dochodzi zwykle podczas stosunku płciowego – w tym również analnego lub oralnego. Przy czym trzeba dodać, że bakterie wywołujące rzeżączkę są niezwykle odporne. Potrafią przeżyć kilka godzin poza organizmem – na przykład na desce sedesowej czy ręczniku. Dlatego bardzo ważne jest zachowanie higieny oraz używanie wyłącznie swoich mydeł i innych przyborów higienicznych.

Rzeżączka jest chorobą dość częstą, bowiem – podobnie jak chlamydioza – jej objawy są zwykle mało widoczne i niezbyt uciążliwe. U mężczyzn po około tygodniu od zakażenia dochodzi do wycieku ropnej wydzieliny z cewki moczowej. Przy okazji oddawanie moczu staje się bolesne. U kobiet dolegliwości są często mało uciążliwe i łatwe do przeoczenia. Typowe objawy pojawiają się po około 10 dniach po feralnym stosunku. Są to upławy oraz pieczenie podczas oddawania moczu. Niestety wiele pań lekceważy dolegliwości i nie leczy się, przenosząc bakterie na swoich partnerów seksualnych.

Nieleczona rzeżączka prowadzi do wielu poważnych komplikacji. Zakażone jajowody bliznowacieją, co może doprowadzić do niepłodności lub ciąży pozamacicznej – w przypadku gdy zapłodniona komórka nie ma miejsca na przejście i zagnieżdżenie się w macicy. Ale choroba groźna jest nie tylko dla narządów płciowych. Bakterie mogą wywołać też zapalenie opon mózgowych czy zapalenie stawów. U mężczyzn częstym powikłaniem jest zapalenie najądrzy i bezpłodność. Podobnie jak w przypadku chlamydiozy, tak i tu chora matka może podczas porodu zakazić dziecko. Bakterie atakują wówczas zwykle oczy dziecka, co może spowodować trwałą ślepotę. Leczenie rzeżączki jest zwykle dość proste. Choremu podaje się antybiotyki.


Seks i zagrożenia

Sperma i wydzielina pochwy mogą być nośnikiem wielu innych chorób, które nie dotyczą narządów rozrodczych. Przykładem jest bardzo groźny wirus zapalenia wątroby. Dla pań niebezpieczne są niektóre szczepy wirusa brodawczaka ludzkiego, które mogą wywołać raka szyjki macicy. Ale i raka gardła – w przypadku gdy do zakażenia dochodzi podczas stosunku oralnego.

Najlepszą, najtańszą i najbardziej skuteczną profilaktyką jest posiadanie stałego i wiernego partnera seksualnego. Różnorodność ma co prawda swoje uroki, ale często przychodzi nam zapłacić za nią bardzo wysoką cenę.

Autor: Daniel Lanart

Komentarze