Migrenik - perfekcyjny pracoholik

Pani Joanna na migrenę zaczęła cierpieć po śmierci matki. Bóle pojawiały się raz na dwa - trzy miesiące. Zamykała się wówczas w pokoju, zasłaniała okna, bo światło ją bardzo drażniło. Nie pomagały żadne tabletki, które brała garściami.

Nawet jeśli ból na chwilę znikał, po godzinie czy dwóch pojawiał się ponownie. Zawijała głowę chustą tak mocno, że na czole miała bolesne odciski. I taki ucisk jakby pomagał na jej migrenę. W czasie ataków nie jadła, piła wyłącznie wodę. A ból głowy był tak potworny, że żyć już nie chciała...


Blade, apatyczne dziecko

Na bóle migrenowe cierpi od 12 do 15 proc. Polaków. I są to przede wszystkim kobiety, bo mężczyźni są jakoś odporniejsi na tę chorobę i migrenę miewają nawet 5-krotnie rzadziej niż panie. A jeśli już cierpią z tego powodu to dużo łagodniej.


Migrenik dobrze wie, jakie czynniki mogą wywołać u niego ból głowy, a każdy cierpiący może reagować na inne bodźce. Na szczęście często pomaga im zwykła, przeciwbólowa tabletka. Jednak kilka procent migren jest bardzo opornych na wszelkie leczenie.

Dr nauk medycznych Krzysztof Nicpoń, dyrektor Centrum Medycznego „Epimigren" w podbydgoskim Osielsku mówi, że te kilka procent bardzo rzutuje na opinię o nieuleczalności migreny, o jej ciężkim przebiegu: - A przecież większość migren dobrze reaguje na leki i tylko te najtrudniejsze przypadki trafiają do neurologów i wymagają niezwykle starannego podejścia i diagnozy, by wykluczyć zaburzenia rozwojowe naczyń mózgowych czy choćby guza mózgu.

Doktor Nicpoń zwraca uwagę na migrenę występującą już we wczesnym dzieciństwie: - Jeśli dzieci bywają apatyczne, blade, izolują się od otoczenia, narzekają na bóle brzucha z mdłościami, czy też pokładają się - można na podstawie takiego zachowania podejrzewać migrenę.

Często też jest ona uwarunkowana genetycznie, gdy na migrenę cierpi babka, mama i córka, a naukowcy podkreślają, że istnieje typ osobowości migrenika: nadmiernie ambitny, perfekcyjny pracoholik.


Skąd ta migrena?

Bóle głowy to niejednorodna grupa chorób. Medycy dzielą je na bóle głowy „samoistne" czyli pierwotne, których przyczyna jest trudna do zdiagnozowania oraz „objawowe", zwane wtórnymi.
Przyczyna bólów „samoistnych" nie jest znana i nie daje się wyjaśnić. Zaliczamy do nich migrenę, bo mimo wszystko nie wiadomo, co jest jej przyczyną, choć podejrzeń jest sporo. Natomiast bóle głowy „objawowe" są spowodowane inną chorobą.


Doktor Nicpoń tłumaczy, że owe nie wiadomo skąd pojawiające się migreny, leczy się w dwojaki sposób: albo zwalcza się napady bólu migrenowego, albo stosuje się leczenie profilaktyczne, które nie dopuszcza do ataku.

- Wystarczy, że redukujemy częstotliwość i natężenie bólu migrenowego do satysfakcjonującej pacjenta jakości życia. I zdarza się, że skuteczna profilaktyka powoduje takie zmniejszenie bólu, że przypadki występowania migreny ustają. Często ból zwalcza się lekami, które do tej pory nie działały. Wybór metody leczenia zależy od częstotliwości występowania napadów migreny i ich nasilenia oraz od odpowiedzi na stosowane leczenie. Jednak nie jest to jedyne kryterium wyboru. Migrena często przebiega z tak zwaną aurą migrenową, a aura, w zależności od swej postaci, bywa bardzo dokuczliwa i czasami może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia lub nawet życia. I ją także należy wziąć pod uwagę podczas leczenia.


Mroczki i wieża strzelnicza

Najczęściej występująca aura wzrokowa manifestuje się mroczkami w polu widzenia. Są one czarne lub świecące. Pojawiają się także zjawiska świetlne ułożone w charakterystyczne, zygzakowate wzory. Ale migrenik może też widzieć nieistniejącą w rzeczywistości... wieżę strzelniczą. I zdarza się to wcale nie tak rzadko.

- Bywa jednak i tak, że aura migrenowa przebiega pod postacią niedowładów albo porażeń kończyn. Pojawiają się też zaburzenia mowy. A w takich sytuacjach mogą wystąpić poważne komplikacje migreny pod postacią defektu lub utrwalenia się defektu. Mówimy wówczas o tak zwanym udarze migrenowym - wyjaśnia dr Nicpoń, który na co dzień ma do czynienia z migrenowymi pacjentami.


Obecnie, w najnowszych metodach leczenia migreny, często stosuje się leki przeciwdrgawkowe, czyli przeciwpadaczkowe. Okazuje się bowiem, że podczas napadu migrenowego - podobnie jak w padaczce - pojawia się zjawisko wyładowania bioelektrycznego w obrębie pnia mózgu i jest to istotny element w powstawaniu bólu migrenowego.

Spośród nowoczesnych leków, stosowanych do zwalczania bólu migrenowego, coraz częściej używa się tych, które działają na receptory naczyń mózgowych i receptory zakończeń nerwowych, co w konsekwencji przynosi przerwanie napadu migreny.
- Niestety są one skuteczne tylko w części przypadków - mówi Krzysztof Nicpoń. - Zdarza się, że po pierwszym dobrym efekcie zastosowania tego leku dochodzi do nawrotu bólu, co wymaga powtórnego stosowania tego leku lub leków z innej grupy. Ponadto, ich wybór jako leków przerywających atak, musi być poprzedzony próbą zastosowania konwencjonalnych środków, bowiem większość napadów migrenowych dobrze reaguje na zwyczajne lekarstwa przeciwbólowe.


Warto dodać, że migrenicy chorujący często i ciężko na migrenę, mają częściej zaburzenia lękowo-depresyjne i muszą być poddani kuracji antydepresyjnej.


SONDA


Katarzyna Bakalarska, pedagog: - Od jakiegoś czasu narzekam na silne bóle głowy. Przed oczyma pojawiają mi się jakieś rozbłyski, nie mogę patrzeć na świtało, wszystko mnie drażni. Chciałabym sobie głowę uciąć, tak mnie boli. W naszej rodzinie występowały przypadki migreny i zdałam sobie sprawę, że owa przypadłość także mnie dotknęła. Na razie takie migrenowe bóle głowy zdarzają mi się raz na pół roku, ale już zaczynam się obawiać, że mogą przytrafiać się częściej. Moja babcia zamykała się w ciemnym pokoju - co dwa tygodnie na trzy dni. Zauważyłam też, że boli mnie głowa, gdy jest niskie ciśnienie. I nie mogę pić żadnej kawy.


Bożena Zielińska, kasjerka: - Głowa mnie boli raczej rzadko, ale jak już boli, to intensywnie. Zazwyczaj mam napad, gdy się zdenerwuję i wówczas głowa boli mnie cały dzień. Z tyłu głowy mam paskudne, drażniące kłucia i odczuwam upiorne pulsowanie. To bardzo męczące i nie wiem, jak mam sobie poradzić. Czasami czekam aż mi ból głowy sam przejdzie, a jak nie wytrzymuję z bólu, to biorę tabletki. Takie zwykłe, na ból głowy. Jednak najczęściej, gdy mam napad migreny, kładę się do łóżka i nie chcę z nikim gadać. Nie chcę ani jeść, ani pić, chcę tylko świętego spokoju... W mojej rodzinie są przypadki migreny. Moją córkę Dorotę i synową Ilonę też często boli głowa.


Ilona Zielińska, ekonomistka: - Mam te napady bólu od 9 lat. Występują na tle nerwowym, zawsze, gdy coś mnie zirytuje. Boli mnie wówczas strasznie w okolicy potylicy i nie mogę wyprostować głowy. Mam też mroczki przed oczami i często wymiotuję. Czuję się jakby przejechał mnie czołg. Jestem zmęczona, obolała na całym ciele i potwornie mi miga przed oczami. Najgorzej, gdy taki napad trafi mnie w pracy. Muszę wówczas szybko wziąć lekarstwo i to ze 3 tabletki. Marzę o pójściu do domu i położeniu w cichym pokoju do łóżka, bo jakiekolwiek funkcjonowanie w takim stanie jest makabryczne. Nie dociera do mnie nic, żadna informacja, żadna uwaga... A muszę to jakoś przetrzymać...

Autor: Bożenna Szymańska

Komentarze