Miażdżyca - podstępna choroba tętnic

Podstępna choroba tętnic

Krew płynąc w tętnicach, roznosi tlen i substancje odżywcze po całym organizmie. Jeśli jednak coś utrudni jej przepływ i do komórek nie dotrze tyle tlenu, ile potrzebują, wtedy zaczynają się kłopoty. Choroba pogłębia się, a ty nawet o tym nie wiesz. Kiedy pojawiają się pierwsze objawy, jest już za późno, aby cofnąć zmiany.
Lekarze nazywają miażdżycę „stwardnieniem tętnic”. Jeśli jesteś młoda i zdrowa, twoje tętnice są elastyczne, mają duży przekrój i gładkie ściany. Z wiekiem zaczynają się one zwężać, twardnieją, pojawiają się też zgrubienia, a krew przeciska się przez nie z coraz większym trudem. Powstają w nich tzw. blaszki miażdżycowe. Te wszystkie zmiany prowadzą do dalszego zwężania światła tętnic, a nawet do ich zamknięcia.


Cholesterol wróg i przyjaciel

Cholesterol jest potrzebny do budowy komórek i produkcji niektórych hormonów, witaminy D oraz kwasów żółciowych. W wątrobie powstaje go dokładnie tyle, ile potrzebuje organizm. Problem polega na tym, że stosując niewłaściwą dietę, dostarczamy go w nadmiarze. We krwi krążą dwa rodzaje cholesterolu.
Pierwszy, czyli ten „zły” – to LDL. To właśnie on, gdy jest go za dużo, zaczyna osadzać się na ścianach naczyń krwionośnych, stając się źródłem twoich kłopotów.
Drugi, czyli ten „dobry” – to HDL. Zabiera zły cholesterol do wątroby, która go unieszkodliwia i usuwa z organizmu.


Miażdżyca kocha tytoń

Palenie papierosów powoduje, że w organizmie wytwarza się adrenalina. Jest to ta sama substancja, która powstaje w sytuacjach stresowych. Powoduje ona, że wzrasta ciśnienie krwi, a serce bije szybciej.
Gdy rozkoszujesz się szkodliwą nikotyną, w twoim ciele wytwarzają się wolne rodniki, które uszkadzają ściany naczyń. Powstaje dwutlenek węgla blokujący krwinki i utrudniający im transport tlenu. Naczynia obkurczają się, krwinki stają się lepkie i łatwo tworzą się zakrzepy.
Przed 65. rokiem życia umiera dwa razy więcej palaczy niż osób niepalących.
Rozwojowi miażdżycy sprzyjają też niektóre choroby. Nadciśnienie sprawia, że ściany naczyń szybciej grubieją i twardnieją, a zły cholesterol łatwiej je uszkadza. Podobnie cukrzyca powodująca poważne zmiany w naczyniach


Jak zapobiegać miażdżycy?

Najważniejsza jest odpowiednia masa ciała. Zwykle kilogramów przybywa, gdy jesz za dużo słodyczy i tłustych potraw, a do tego nie uprawiasz sportu. Zamiast schabowego na obiad – choćby od czasu do czasu – przygotuj rybę. Postaraj się codziennie uprawiać ćwiczenia fizyczne – na przykład pływać lub po prostu spacerować.
Stresujący tryb życia również przyczynia się do rozwoju miażdżycy. Ten problem dotyczy prawie każdego z nas, więc może warto na chwilę się zatrzymać i zastanowić, czy ten pęd ma sens. Być może wcale nie musisz żyć w takim biegu? Zamartwiasz na zapas, a sen z powiek spędzają ci błahostki.


Serce – nasza pompa

Serce jest mięśniem, który pompuje średnio pięć litrów krwi na minutę. Aby mogło pracować, potrzebuje tlenu. Niestety, nie może wykorzystać go z krwi, którą pompuje. Zamiast tego ma własną, specjalną sieć naczyń, które doprowadzają do niego wszystkie składniki niezbędne do jego pracy. Naczynia te nazywane są tętnicami wieńcowymi. Jeśli będą one zwężone albo pojawią się w nich blaszki miażdżycowe, wówczas serce nie będzie dostatecznie odżywione. Wtedy rozwija się choroba niedokrwienna serca, nazywana chorobą wieńcową.
Niektórzy skarżą się na ucisk lub kłucie w klatce piersiowej, odczuwają ból za mostkiem, który czasem promieniuje do barku, ramienia, brzucha, a nawet pleców. Zwykle takie dolegliwości trwają tylko kilka sekund lub minut, zwłaszcza jeśli się zmęczysz, zdenerwujesz albo za dużo zjesz. Nie lekceważ tych objawów.
Dalszy postęp miażdżycy może doprowadzić do całkowitego zablokowania naczynia wieńcowego, co kończy się zawałem serca.


Serce kobiety

Kiedyś uważano, że choroby serca są domeną mężczyzn. To nieprawda, bo ryzyko zachorowania jest takie samo u obu płci. Panowie zaczynają chorować na serce zwykle po czterdziestce. Ty jesteś jeszcze wtedy pod ochroną estrogenów. Hormony te regulują poziom cholesterolu i rozszerzają naczynia, dlatego działają przeciwmiażdżycowo. Z tego powodu na choroby tego najważniejszego narządu układu krwionośnego kobiety cierpią na ogół dopiero kilka lat po menopauzie. Jeżeli do pięćdziesiątki masz jeszcze daleko, to na serce możesz zachorować, jeśli palisz papierosy i jednocześnie stosujesz pigułki lub plastry antykoncepcyjne. Okazuje się, że u tych kobiet zawał lub udar może się zdarzyć nawet przed czterdziestką. Chorobom serca sprzyja też stres, dlatego staraj się codziennie wygospodarować chwilę tylko dla siebie. Prowadząc właściwy tryb życia, możesz dłużej zachować zdrowie.

Skleroza nie boli
Jeśli miażdżyca zaatakuje tętnice doprowadzające krew do mózgu, może spowodować pewne problemy. Zaczyna się niewinnie od zmęczenia i kłopotów z koncentracją, którym często towarzyszy bezsenność. Następnie pojawiają się uciążliwe bóle głowy i szumy w uszach oraz kłopoty z pamięcią.
Najpierw chory zapomina o tym, co zrobił przed chwilą, z czasem zacznie brakować mu słów, przestanie pamiętać imiona bliskich. Nawet najprostsze czynności będą sprawiać mu trudność. Najgorsze jest jednak to, że staje się drażliwy, nieprzyjemny dla otoczenia i złośliwy. W niektórych przypadkach, gdy tętnica zostanie zupełnie zablokowana, krew nie będzie mogła dostać się do części mózgu – wtedy dochodzi do udaru. Udary bardzo często kończą się śmiercią. Mogą też prowadzić do paraliżu, upośledzenia słuchu, zaburzeń widzenia i mowy oraz innych poważnych skutków.


Ból w łydkach
Częstszym objawem miażdżycy jest ból w łydkach, który początkowo pojawia się, gdy mięśnie są bardzo napięte. Z czasem staje się ostrzejszy i występuje podczas chodzenia, zmuszając cię do zatrzymania się. Dlatego choroba ta nazywana jest chromaniem przestankowym. Jeśli zlekceważysz ten ból, to wkrótce będzie ci towarzyszył również w czasie spoczynku, nasilając się przy leżeniu. Gdy tętnica całkiem się zablokuje, krew nie będzie mogła dopływać do nogi. Wtedy kończyna dolna zacznie obumierać i w najgorszym wypadku trzeba będzie ją amputować.


Trzymaj normę
Co pięć lat powinnaś badać stężenie cholesterolu całkowitego we krwi oraz robić tzw. lipidogram, czyli sprawdzać, ile masz złego i dobrego cholesterolu.
Twoje wyniki nie powinny wykraczać poza normy ustalone przez specjalistów:
- cholesterol całkowity (TC) powinnaś mieć mniejszy niż 200 mg/dl,
- cholesterol „zły” (LDL) nie powinien przekraczać 130 mg/dl,
- cholesterol „dobry” (HDL) u kobiet powinien być wyższy niż 40-45 mg/dl, natomiast mężczyźni powinni mieć co najmniej 35 mg/dl tego cholesterolu.

Autor: Anna Piecuch, konsultacja: dr n. farm. Sławomir Białek

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Ponowiłem badania i okazało się, że źle przeczytałem poprzednie wyniki - żonę mam wyśmienitą wręcz wzorcową a cholesterol okazał się zły :)

  • 2016-03-31 gość

    Ach, te żony... To wymień żonę albo naucz obecną nowych sztuczek... ;-)

  • 2016-03-31 gość

    Cholesterol to ja mam dobry tylko żonę mam złą :))))

  • 2016-03-31 gość

    Z tego co wiem, to chodzi o to, aby jeść to, co redukuje poziom cholesterolu (np. błonnik) lub zawiera jego niewielkie ilości.