Masło czy margaryna?

To pytanie towarzyszy nam od dawna. I, choć dietetycy mają wyrobiony na ten temat pogląd, wciąż odpowiedź na nie przebija się do powszechnej świadomości.

Masło powstaje w wyniku naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem mleka, a właściwie śmietany. Ma wspaniały smak i zapach. Kojarzy nam się z dzieciństwem. Po prostu nie ma nic lepszego niż ciepła, chrupiąca bułka posmarowana masłem. Masło jest nie tylko smaczne, ma też inne zalety. Jest naturalnym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, przede wszystkim witamin A, D i E oraz karotenoidów, które ułatwiają ich przyswajanie.

Dla dzieci

Masło ma też sporo cholesterolu, około 250 mg na każde 100 gramów. I to jest jego... zaleta, w każdym razie w przypadku dzieci do trzeciego roku życia, kobiet ciężarnych oraz karmiących piersią. Im cholesterol jest bardzo potrzebny. - U dzieci uczestniczy w budowaniu wielu hormonów sterydowych, wpływa na rozwój układu nerwowego, bierze udział w powstawaniu witaminy D i soli kwasów tłuszczowych. Dzieci nie mogą się więc bez niego obyć - podkreśla Izabela Stańczyk, dietetyk z Centrum Edukacji Żywieniowej w Bydgoszczy. - Z tego samego powodu powinien być dostarczany w pożywieniu kobietom ciężarnym i karmiącym piersią.
Ten sam cholesterol starszym może już przysparzać kłopotów. Oczywiście, i dorosłe osoby potrzebują nieco cholesterolu, by ich organizmy funkcjonowały prawidłowo, ale zalecana dzienna jego dawka wynosi maksymalnie 300 mg, w przypadku osób ze zbyt wysokim cholesterolem „złym" (LDL) - jedynie 200 mg. Na tym nie koniec mankamentów masła. Jego wadą jest bowiem również duża zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT), które powodują wzrost poziomu cholesterolu we krwi i sprzyjają rozwojowi miażdżycy.
Mniej NKT mają margaryny. Zawierają one za to wielonienasycone kwasy tłuszczowe (WNKT), które w maśle występują w bardzo małych ilościach, a sprzyjają obniżeniu poziomu cholesterolu, działają dobroczynnie na serce i układ krwionośny, chronią przed rozwojem chorób serca. - Margaryny o szczególnie wysokiej ich zawartości reklamowane są jako obniżające poziom cholesterolu i rzeczywiście tak działają - dodaje Izabela Stańczyk. - Ich skuteczność została dowiedziona badaniami.

Groźne izomery

A jednak margaryny wciąż budzą w wielu z nas niepokój, choć właściwie nie wiadomo powszechnie dlaczego. Specjaliści od żywienia ostrzegają przed izomerami trans, które są jeszcze bardziej szkodliwe niż kwasy nasycone. Podobnie jak one podnoszą poziom cholesterolu we krwi. Na szczęście - to trzeba bardzo mocno podkreślić - występują one głównie w margarynach twardych, tych, których używamy do smażenia i pieczenia ciast. - Niektórzy producenci podają na opakowaniach zawartość izomerów trans - mówi Izabela Stańczyk. - Inni w ogóle o nich nie wspominają, co zapewne oznacza, że ich margaryny mają wysoką zawartość tych izomerów. Przyglądajmy się więc opakowaniom margaryn twardych, jeśli je kupujemy. Warto zrezygnować ze smażenia potraw na margarynie twardej, choć to najtańszy tłuszcz, i zastąpić ją margaryną miękką, olejem lub oliwą. Nie używać twardej margaryny do ciast własnego wyrobu.
Jajecznica na masełku?

Dlaczego jednak do smażenia nie mamy wybierać masła? Jajecznica na masełku to przecież ulubiony śniadaniowy przysmak wielu z nas. - Jajecznicę na maśle można usmażyć, bo jest gotowa, gdy tłuszcz rozgrzeje się do 60 st. Celsjusza - wyjaśnia Izabela Stańczyk. - Mięso, niestety, wymaga wyższej temperatury, a wówczas masło traci swe właściwości, zawarte w nim białko zaczyna się przypalać. Do smażenia można polecić jednak masło sklarowane.
A jeśli już jesteśmy przy smaku - w przypadku masła jest on naturalny, w przypadku margaryn zawdzięczamy go aromatom dodanym do tłuszczu. Kompromisem są margaryny miękkie z dodatkiem masła lub śmietany, które choć w pewnym stopniu nadają smak tym wyrobom.
Choć margaryny są mniej zasobne w naturalne witaminy (występuje w nich naturalnie jedynie witamina E), to jednak ich producenci często wzbogacają je o witaminy syntetyczne. Margaryny zawierają też kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne w prawidłowym rozwoju, biorące udział u utrzymaniu lepkości krwi i właściwego poziomu cholesterolu, regulujące gospodarkę wodno-elektrolitową.
Pozostaje jeszcze kwestia kaloryczności. I tu niespodzianka! Masło wcale nie dostarcza ich więcej niż taka sama ilość margaryny. Kto więc rezygnuje z masła po to, by schudnąć, nie osiągnie spodziewanego efektu.

Małe szaleństwa dozwolone

- Wielu moich pacjentów w ogóle zrezygnowało ze smarowania pieczywa, a jeśli już, to używają do tego celu serka twarożkowego. Robią tak i ci, którzy chcą schudnąć, i ci, którzy chcą się po prostu dobrze, zdrowo odżywiać - mówi Izabela Stańczyk. - Zawsze trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś bardzo lubi masło, niech zje kromkę chleba nim posmarowaną, to mu nie zaszkodzi. Dorosła osoba o normalnym poziomie cholesterolu po prostu może jeść masło bez obaw. A i taka, u której jest on przekroczony, raz na jakiś czas może sobie pozwolić na małe szaleństwo. Ważne, by pamiętała o nim i tego samego dnia nie zjadła dużych ilości innych potraw bogatych w cholesterol.

Do tabelki

Masło
• Zalety: zawiera bardziej strawny i łatwiej przyswajalny tłuszcz,
powstaje podczas naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem,
ma przyjemny, naturalny smak i zapach, który dowodzi jego świeżości (stare, zjełczałe masło brzydko pachnie),
występują w nim naturalne witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, głównie A, D i E oraz karotenoidy.
• Wady: wysoka zawartość cholesterolu - około 250 mg na 100 g produktu,
wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, sprzyjających miażdżycy i wzrostowi poziomu cholesterolu we krwi,
twarda konsystencja w niskich temperaturach, w których masło powinno być przechowywane.


Margaryna
• Zalety: nie zawiera cholesterolu,
jej źródłem są oleje roślinne,
najnowsze metody produkcji margaryn miękkich zapewniają niską zawartość izomerów trans, które działają podobnie jak nasycone kwasy tłuszczowe,
mniejsza niż w maśle zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych,
zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które pozytywnie oddziałują na serce i układ krwionośny oraz obniżają poziom złego cholesterolu,
zawierają naturalną witaminę E oraz kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne do prawidłowego rozwoju, biorące udział w utrzymaniu lepkości krwi, właściwego poziomu cholesterolu,
miękka konsystencja niezależnie od temperatury.
• Wady: proces produkcji margaryn nie jest procesem naturalnym, do utwardzania olejów stosuje się specjalny zabieg technologiczny przeprowadzany w podwyższonym ciśnieniu i w wysokiej temperaturze,
w procesie utwardzania (dotyczy margaryn twardych) powstaje znaczna ilość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz izomerów trans, powodujących powstanie takich chorób jak miażdżyca, choroby serca, cukrzyca, wzrost poziomu cholesterolu,
smak i zapach jest efektem użycia aromatów i dodatków smakowych,
inne witaminy niż E zawarte w margarynach są syntetyczne.

 


Sonda: Masło czy margaryna?

Agnieszka Sobczak, kosmetyczka:
Ani masło, ani margaryna. Ze względów zdrowotnych dietetyk odradził mi spożywanie ciemnego chleba, więc w zasadzie w ogóle nie jem pieczywa i dlatego żadnych kanapek nie smaruję masłem bądź margaryną. Na co dzień zjadam placki z otrąb, które sama co rano smażę bez tłuszczu. Otręby pszenne i owsiane łączę z jajkiem i, do smaku, na przykład z łyżką twarożku waniliowego. Można jeść je bez niczego albo z serem lub wędliną. Tylko czasami, do niedzielnej jajecznicy, zjem kanapkę jasnego chleba posmarowaną masłem. I jajecznica też musi być na maśle. Do sałatek używam oliwy z oliwek, żadnych innych tłuszczów.

Tomasz Janaszczak, pracownik szpitala:
Zdecydowanie masło. Żadnych margaryn, miksów, mieszanek. Po prostu lubię masło. A tym, co narzekają, że jest twarde po wyjęciu z lodówki, chcę powiedzieć, że to nieprawda. Od kilku lat na rynku dostępne są już masła, które nadają się do smarowania zaraz po wyjęciu z lodówki. Niestety, są droższe od innych.

Marzena Babiarz, gospodyni domowa:
Zawsze mamy w domu i masło, i margarynę, ale najczęściej używamy masło, chyba że go dość wcześnie przed posiłkiem nie wyjmiemy z lodówki, wtedy sięgamy po margarynę w kubeczku. Do smażenia wykorzystujemy natomiast olej, masło tylko do jajecznicy.

 

Masło powstaje w wyniku naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem mleka, a właściwie śmietany. Ma wspaniały smak i zapach. Kojarzy nam się z dzieciństwem. Po prostu nie ma nic lepszego niż ciepła, chrupiąca bułka posmarowana masłem. Masło jest nie tylko smaczne, ma też inne zalety. Jest naturalnym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, przede wszystkim witamin A, D i E oraz karotenoidów, które ułatwiają ich przyswajanie.

Dla dzieci

Masło ma też sporo cholesterolu, około 250 mg na każde 100 gramów. I to jest jego... zaleta, w każdym razie w przypadku dzieci do trzeciego roku życia, kobiet ciężarnych oraz karmiących piersią. Im cholesterol jest bardzo potrzebny. - U dzieci uczestniczy w budowaniu wielu hormonów sterydowych, wpływa na rozwój układu nerwowego, bierze udział w powstawaniu witaminy D i soli kwasów tłuszczowych. Dzieci nie mogą się więc bez niego obyć - podkreśla Izabela Stańczyk, dietetyk z Centrum Edukacji Żywieniowej w Bydgoszczy. - Z tego samego powodu powinien być dostarczany w pożywieniu kobietom ciężarnym i karmiącym piersią.
Ten sam cholesterol starszym może już przysparzać kłopotów. Oczywiście, i dorosłe osoby potrzebują nieco cholesterolu, by ich organizmy funkcjonowały prawidłowo, ale zalecana dzienna jego dawka wynosi maksymalnie 300 mg, w przypadku osób ze zbyt wysokim cholesterolem „złym" (LDL) - jedynie 200 mg. Na tym nie koniec mankamentów masła. Jego wadą jest bowiem również duża zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT), które powodują wzrost poziomu cholesterolu we krwi i sprzyjają rozwojowi miażdżycy.
Mniej NKT mają margaryny. Zawierają one za to wielonienasycone kwasy tłuszczowe (WNKT), które w maśle występują w bardzo małych ilościach, a sprzyjają obniżeniu poziomu cholesterolu, działają dobroczynnie na serce i układ krwionośny, chronią przed rozwojem chorób serca. - Margaryny o szczególnie wysokiej ich zawartości reklamowane są jako obniżające poziom cholesterolu i rzeczywiście tak działają - dodaje Izabela Stańczyk. - Ich skuteczność została dowiedziona badaniami.

Groźne izomery

A jednak margaryny wciąż budzą w wielu z nas niepokój, choć właściwie nie wiadomo powszechnie dlaczego. Specjaliści od żywienia ostrzegają przed izomerami trans, które są jeszcze bardziej szkodliwe niż kwasy nasycone. Podobnie jak one podnoszą poziom cholesterolu we krwi. Na szczęście - to trzeba bardzo mocno podkreślić - występują one głównie w margarynach twardych, tych, których używamy do smażenia i pieczenia ciast. - Niektórzy producenci podają na opakowaniach zawartość izomerów trans - mówi Izabela Stańczyk. - Inni w ogóle o nich nie wspominają, co zapewne oznacza, że ich margaryny mają wysoką zawartość tych izomerów. Przyglądajmy się więc opakowaniom margaryn twardych, jeśli je kupujemy. Warto zrezygnować ze smażenia potraw na margarynie twardej, choć to najtańszy tłuszcz, i zastąpić ją margaryną miękką, olejem lub oliwą. Nie używać twardej margaryny do ciast własnego wyrobu.
Jajecznica na masełku?

Dlaczego jednak do smażenia nie mamy wybierać masła? Jajecznica na masełku to przecież ulubiony śniadaniowy przysmak wielu z nas. - Jajecznicę na maśle można usmażyć, bo jest gotowa, gdy tłuszcz rozgrzeje się do 60 st. Celsjusza - wyjaśnia Izabela Stańczyk. - Mięso, niestety, wymaga wyższej temperatury, a wówczas masło traci swe właściwości, zawarte w nim białko zaczyna się przypalać. Do smażenia można polecić jednak masło sklarowane.
A jeśli już jesteśmy przy smaku - w przypadku masła jest on naturalny, w przypadku margaryn zawdzięczamy go aromatom dodanym do tłuszczu. Kompromisem są margaryny miękkie z dodatkiem masła lub śmietany, które choć w pewnym stopniu nadają smak tym wyrobom.
Choć margaryny są mniej zasobne w naturalne witaminy (występuje w nich naturalnie jedynie witamina E), to jednak ich producenci często wzbogacają je o witaminy syntetyczne. Margaryny zawierają też kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne w prawidłowym rozwoju, biorące udział u utrzymaniu lepkości krwi i właściwego poziomu cholesterolu, regulujące gospodarkę wodno-elektrolitową.
Pozostaje jeszcze kwestia kaloryczności. I tu niespodzianka! Masło wcale nie dostarcza ich więcej niż taka sama ilość margaryny. Kto więc rezygnuje z masła po to, by schudnąć, nie osiągnie spodziewanego efektu.

Małe szaleństwa dozwolone

- Wielu moich pacjentów w ogóle zrezygnowało ze smarowania pieczywa, a jeśli już, to używają do tego celu serka twarożkowego. Robią tak i ci, którzy chcą schudnąć, i ci, którzy chcą się po prostu dobrze, zdrowo odżywiać - mówi Izabela Stańczyk. - Zawsze trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś bardzo lubi masło, niech zje kromkę chleba nim posmarowaną, to mu nie zaszkodzi. Dorosła osoba o normalnym poziomie cholesterolu po prostu może jeść masło bez obaw. A i taka, u której jest on przekroczony, raz na jakiś czas może sobie pozwolić na małe szaleństwo. Ważne, by pamiętała o nim i tego samego dnia nie zjadła dużych ilości innych potraw bogatych w cholesterol.

Do tabelki

Masło
• Zalety: zawiera bardziej strawny i łatwiej przyswajalny tłuszcz,
powstaje podczas naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem,
ma przyjemny, naturalny smak i zapach, który dowodzi jego świeżości (stare, zjełczałe masło brzydko pachnie),
występują w nim naturalne witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, głównie A, D i E oraz karotenoidy.
• Wady: wysoka zawartość cholesterolu - około 250 mg na 100 g produktu,
wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, sprzyjających miażdżycy i wzrostowi poziomu cholesterolu we krwi,
twarda konsystencja w niskich temperaturach, w których masło powinno być przechowywane.


Margaryna
• Zalety: nie zawiera cholesterolu,
jej źródłem są oleje roślinne,
najnowsze metody produkcji margaryn miękkich zapewniają niską zawartość izomerów trans, które działają podobnie jak nasycone kwasy tłuszczowe,
mniejsza niż w maśle zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych,
zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które pozytywnie oddziałują na serce i układ krwionośny oraz obniżają poziom złego cholesterolu,
zawierają naturalną witaminę E oraz kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne do prawidłowego rozwoju, biorące udział w utrzymaniu lepkości krwi, właściwego poziomu cholesterolu,
miękka konsystencja niezależnie od temperatury.
• Wady: proces produkcji margaryn nie jest procesem naturalnym, do utwardzania olejów stosuje się specjalny zabieg technologiczny przeprowadzany w podwyższonym ciśnieniu i w wysokiej temperaturze,
w procesie utwardzania (dotyczy margaryn twardych) powstaje znaczna ilość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz izomerów trans, powodujących powstanie takich chorób jak miażdżyca, choroby serca, cukrzyca, wzrost poziomu cholesterolu,
smak i zapach jest efektem użycia aromatów i dodatków smakowych,
inne witaminy niż E zawarte w margarynach są syntetyczne.

 


Sonda: Masło czy margaryna?

Agnieszka Sobczak, kosmetyczka:
Ani masło, ani margaryna. Ze względów zdrowotnych dietetyk odradził mi spożywanie ciemnego chleba, więc w zasadzie w ogóle nie jem pieczywa i dlatego żadnych kanapek nie smaruję masłem bądź margaryną. Na co dzień zjadam placki z otrąb, które sama co rano smażę bez tłuszczu. Otręby pszenne i owsiane łączę z jajkiem i, do smaku, na przykład z łyżką twarożku waniliowego. Można jeść je bez niczego albo z serem lub wędliną. Tylko czasami, do niedzielnej jajecznicy, zjem kanapkę jasnego chleba posmarowaną masłem. I jajecznica też musi być na maśle. Do sałatek używam oliwy z oliwek, żadnych innych tłuszczów.

Tomasz Janaszczak, pracownik szpitala:
Zdecydowanie masło. Żadnych margaryn, miksów, mieszanek. Po prostu lubię masło. A tym, co narzekają, że jest twarde po wyjęciu z lodówki, chcę powiedzieć, że to nieprawda. Od kilku lat na rynku dostępne są już masła, które nadają się do smarowania zaraz po wyjęciu z lodówki. Niestety, są droższe od innych.

Marzena Babiarz, gospodyni domowa:
Zawsze mamy w domu i masło, i margarynę, ale najczęściej używamy masło, chyba że go dość wcześnie przed posiłkiem nie wyjmiemy z lodówki, wtedy sięgamy po margarynę w kubeczku. Do smażenia wykorzystujemy natomiast olej, masło tylko do jajecznicy.

 

Masło powstaje w wyniku naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem mleka, a właściwie śmietany. Ma wspaniały smak i zapach. Kojarzy nam się z dzieciństwem. Po prostu nie ma nic lepszego niż ciepła, chrupiąca bułka posmarowana masłem. Masło jest nie tylko smaczne, ma też inne zalety. Jest naturalnym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, przede wszystkim witamin A, D i E oraz karotenoidów, które ułatwiają ich przyswajanie.

Dla dzieci

Masło ma też sporo cholesterolu, około 250 mg na każde 100 gramów. I to jest jego... zaleta, w każdym razie w przypadku dzieci do trzeciego roku życia, kobiet ciężarnych oraz karmiących piersią. Im cholesterol jest bardzo potrzebny. - U dzieci uczestniczy w budowaniu wielu hormonów sterydowych, wpływa na rozwój układu nerwowego, bierze udział w powstawaniu witaminy D i soli kwasów tłuszczowych. Dzieci nie mogą się więc bez niego obyć - podkreśla Izabela Stańczyk, dietetyk z Centrum Edukacji Żywieniowej w Bydgoszczy. - Z tego samego powodu powinien być dostarczany w pożywieniu kobietom ciężarnym i karmiącym piersią.
Ten sam cholesterol starszym może już przysparzać kłopotów. Oczywiście, i dorosłe osoby potrzebują nieco cholesterolu, by ich organizmy funkcjonowały prawidłowo, ale zalecana dzienna jego dawka wynosi maksymalnie 300 mg, w przypadku osób ze zbyt wysokim cholesterolem „złym" (LDL) - jedynie 200 mg. Na tym nie koniec mankamentów masła. Jego wadą jest bowiem również duża zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT), które powodują wzrost poziomu cholesterolu we krwi i sprzyjają rozwojowi miażdżycy.
Mniej NKT mają margaryny. Zawierają one za to wielonienasycone kwasy tłuszczowe (WNKT), które w maśle występują w bardzo małych ilościach, a sprzyjają obniżeniu poziomu cholesterolu, działają dobroczynnie na serce i układ krwionośny, chronią przed rozwojem chorób serca. - Margaryny o szczególnie wysokiej ich zawartości reklamowane są jako obniżające poziom cholesterolu i rzeczywiście tak działają - dodaje Izabela Stańczyk. - Ich skuteczność została dowiedziona badaniami.

Groźne izomery

A jednak margaryny wciąż budzą w wielu z nas niepokój, choć właściwie nie wiadomo powszechnie dlaczego. Specjaliści od żywienia ostrzegają przed izomerami trans, które są jeszcze bardziej szkodliwe niż kwasy nasycone. Podobnie jak one podnoszą poziom cholesterolu we krwi. Na szczęście - to trzeba bardzo mocno podkreślić - występują one głównie w margarynach twardych, tych, których używamy do smażenia i pieczenia ciast. - Niektórzy producenci podają na opakowaniach zawartość izomerów trans - mówi Izabela Stańczyk. - Inni w ogóle o nich nie wspominają, co zapewne oznacza, że ich margaryny mają wysoką zawartość tych izomerów. Przyglądajmy się więc opakowaniom margaryn twardych, jeśli je kupujemy. Warto zrezygnować ze smażenia potraw na margarynie twardej, choć to najtańszy tłuszcz, i zastąpić ją margaryną miękką, olejem lub oliwą. Nie używać twardej margaryny do ciast własnego wyrobu.
Jajecznica na masełku?

Dlaczego jednak do smażenia nie mamy wybierać masła? Jajecznica na masełku to przecież ulubiony śniadaniowy przysmak wielu z nas. - Jajecznicę na maśle można usmażyć, bo jest gotowa, gdy tłuszcz rozgrzeje się do 60 st. Celsjusza - wyjaśnia Izabela Stańczyk. - Mięso, niestety, wymaga wyższej temperatury, a wówczas masło traci swe właściwości, zawarte w nim białko zaczyna się przypalać. Do smażenia można polecić jednak masło sklarowane.
A jeśli już jesteśmy przy smaku - w przypadku masła jest on naturalny, w przypadku margaryn zawdzięczamy go aromatom dodanym do tłuszczu. Kompromisem są margaryny miękkie z dodatkiem masła lub śmietany, które choć w pewnym stopniu nadają smak tym wyrobom.
Choć margaryny są mniej zasobne w naturalne witaminy (występuje w nich naturalnie jedynie witamina E), to jednak ich producenci często wzbogacają je o witaminy syntetyczne. Margaryny zawierają też kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne w prawidłowym rozwoju, biorące udział u utrzymaniu lepkości krwi i właściwego poziomu cholesterolu, regulujące gospodarkę wodno-elektrolitową.
Pozostaje jeszcze kwestia kaloryczności. I tu niespodzianka! Masło wcale nie dostarcza ich więcej niż taka sama ilość margaryny. Kto więc rezygnuje z masła po to, by schudnąć, nie osiągnie spodziewanego efektu.

Małe szaleństwa dozwolone

- Wielu moich pacjentów w ogóle zrezygnowało ze smarowania pieczywa, a jeśli już, to używają do tego celu serka twarożkowego. Robią tak i ci, którzy chcą schudnąć, i ci, którzy chcą się po prostu dobrze, zdrowo odżywiać - mówi Izabela Stańczyk. - Zawsze trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś bardzo lubi masło, niech zje kromkę chleba nim posmarowaną, to mu nie zaszkodzi. Dorosła osoba o normalnym poziomie cholesterolu po prostu może jeść masło bez obaw. A i taka, u której jest on przekroczony, raz na jakiś czas może sobie pozwolić na małe szaleństwo. Ważne, by pamiętała o nim i tego samego dnia nie zjadła dużych ilości innych potraw bogatych w cholesterol.

Do tabelki

Masło
• Zalety: zawiera bardziej strawny i łatwiej przyswajalny tłuszcz,
powstaje podczas naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem,
ma przyjemny, naturalny smak i zapach, który dowodzi jego świeżości (stare, zjełczałe masło brzydko pachnie),
występują w nim naturalne witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, głównie A, D i E oraz karotenoidy.
• Wady: wysoka zawartość cholesterolu - około 250 mg na 100 g produktu,
wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, sprzyjających miażdżycy i wzrostowi poziomu cholesterolu we krwi,
twarda konsystencja w niskich temperaturach, w których masło powinno być przechowywane.


Margaryna
• Zalety: nie zawiera cholesterolu,
jej źródłem są oleje roślinne,
najnowsze metody produkcji margaryn miękkich zapewniają niską zawartość izomerów trans, które działają podobnie jak nasycone kwasy tłuszczowe,
mniejsza niż w maśle zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych,
zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które pozytywnie oddziałują na serce i układ krwionośny oraz obniżają poziom złego cholesterolu,
zawierają naturalną witaminę E oraz kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne do prawidłowego rozwoju, biorące udział w utrzymaniu lepkości krwi, właściwego poziomu cholesterolu,
miękka konsystencja niezależnie od temperatury.
• Wady: proces produkcji margaryn nie jest procesem naturalnym, do utwardzania olejów stosuje się specjalny zabieg technologiczny przeprowadzany w podwyższonym ciśnieniu i w wysokiej temperaturze,
w procesie utwardzania (dotyczy margaryn twardych) powstaje znaczna ilość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz izomerów trans, powodujących powstanie takich chorób jak miażdżyca, choroby serca, cukrzyca, wzrost poziomu cholesterolu,
smak i zapach jest efektem użycia aromatów i dodatków smakowych,
inne witaminy niż E zawarte w margarynach są syntetyczne.

 


Sonda: Masło czy margaryna?

Agnieszka Sobczak, kosmetyczka:
Ani masło, ani margaryna. Ze względów zdrowotnych dietetyk odradził mi spożywanie ciemnego chleba, więc w zasadzie w ogóle nie jem pieczywa i dlatego żadnych kanapek nie smaruję masłem bądź margaryną. Na co dzień zjadam placki z otrąb, które sama co rano smażę bez tłuszczu. Otręby pszenne i owsiane łączę z jajkiem i, do smaku, na przykład z łyżką twarożku waniliowego. Można jeść je bez niczego albo z serem lub wędliną. Tylko czasami, do niedzielnej jajecznicy, zjem kanapkę jasnego chleba posmarowaną masłem. I jajecznica też musi być na maśle. Do sałatek używam oliwy z oliwek, żadnych innych tłuszczów.

Tomasz Janaszczak, pracownik szpitala:
Zdecydowanie masło. Żadnych margaryn, miksów, mieszanek. Po prostu lubię masło. A tym, co narzekają, że jest twarde po wyjęciu z lodówki, chcę powiedzieć, że to nieprawda. Od kilku lat na rynku dostępne są już masła, które nadają się do smarowania zaraz po wyjęciu z lodówki. Niestety, są droższe od innych.

Marzena Babiarz, gospodyni domowa:
Zawsze mamy w domu i masło, i margarynę, ale najczęściej używamy masło, chyba że go dość wcześnie przed posiłkiem nie wyjmiemy z lodówki, wtedy sięgamy po margarynę w kubeczku. Do smażenia wykorzystujemy natomiast olej, masło tylko do jajecznicy.

 

Masło powstaje w wyniku naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem mleka, a właściwie śmietany. Ma wspaniały smak i zapach. Kojarzy nam się z dzieciństwem. Po prostu nie ma nic lepszego niż ciepła, chrupiąca bułka posmarowana masłem. Masło jest nie tylko smaczne, ma też inne zalety. Jest naturalnym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, przede wszystkim witamin A, D i E oraz karotenoidów, które ułatwiają ich przyswajanie.



Dla dzieci

 

Masło ma też sporo cholesterolu, około 250 mg na każde 100 gramów. I to jest jego... zaleta, w każdym razie w przypadku dzieci do trzeciego roku życia, kobiet ciężarnych oraz karmiących piersią. Im cholesterol jest bardzo potrzebny. - U dzieci uczestniczy w budowaniu wielu hormonów sterydowych, wpływa na rozwój układu nerwowego, bierze udział w powstawaniu witaminy D i soli kwasów tłuszczowych. Dzieci nie mogą się więc bez niego obyć - podkreśla Izabela Stańczyk, dietetyk z Centrum Edukacji Żywieniowej w Bydgoszczy. - Z tego samego powodu powinien być dostarczany w pożywieniu kobietom ciężarnym i karmiącym piersią.

 

Ten sam cholesterol starszym może już przysparzać kłopotów. Oczywiście, i dorosłe osoby potrzebują nieco cholesterolu, by ich organizmy funkcjonowały prawidłowo, ale zalecana dzienna jego dawka wynosi maksymalnie 300 mg, w przypadku osób ze zbyt wysokim cholesterolem „złym" (LDL) - jedynie 200 mg. Na tym nie koniec mankamentów masła. Jego wadą jest bowiem również duża zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT), które powodują wzrost poziomu cholesterolu we krwi i sprzyjają rozwojowi miażdżycy.

 

Mniej NKT mają margaryny. Zawierają one za to wielonienasycone kwasy tłuszczowe (WNKT), które w maśle występują w bardzo małych ilościach, a sprzyjają obniżeniu poziomu cholesterolu, działają dobroczynnie na serce i układ krwionośny, chronią przed rozwojem chorób serca. - Margaryny o szczególnie wysokiej ich zawartości reklamowane są jako obniżające poziom cholesterolu i rzeczywiście tak działają - dodaje Izabela Stańczyk. - Ich skuteczność została dowiedziona badaniami.

 

 

Groźne izomery

 

A jednak margaryny wciąż budzą w wielu z nas niepokój, choć właściwie nie wiadomo powszechnie dlaczego. Specjaliści od żywienia ostrzegają przed izomerami trans, które są jeszcze bardziej szkodliwe niż kwasy nasycone. Podobnie jak one podnoszą poziom cholesterolu we krwi. Na szczęście - to trzeba bardzo mocno podkreślić - występują one głównie w margarynach twardych, tych których używamy do smażenia i pieczenia ciast. - Niektórzy producenci podają na opakowaniach zawartość izomerów trans - mówi Izabela Stańczyk. - Inni w ogóle o nich nie wspominają, co zapewne oznacza, że ich margaryny mają wysoką zawartość tych izomerów. Przyglądajmy się więc opakowaniom margaryn twardych, jeśli je kupujemy. Warto zrezygnować ze smażenia potraw na margarynie twardej, choć to najtańszy tłuszcz, i zastąpić ją margaryną miękką, olejem lub oliwą. Nie używać twardej margaryny do ciast własnego wyrobu.



Jajecznica na masełku?

 

Dlaczego jednak do smażenia nie mamy wybierać masła? Jajecznica na masełku to przecież ulubiony śniadaniowy przysmak wielu z nas. - Jajecznicę na maśle można usmażyć, bo jest gotowa, gdy tłuszcz rozgrzeje się do 60 st. Celsjusza - wyjaśnia Izabela Stańczyk. - Mięso, niestety, wymaga wyższej temperatury, a wówczas masło traci swe właściwości, zawarte w nim białko zaczyna się przypalać. Do smażenia można polecić jednak masło sklarowane.

 

A jeśli już jesteśmy przy smaku - w przypadku masła jest on naturalny, w przypadku margaryn zawdzięczamy go aromatom dodanym do tłuszczu. Kompromisem są margaryny miękkie z dodatkiem masła lub śmietany, które choć w pewnym stopniu nadają smak tym wyrobom.

 

Choć margaryny są mniej zasobne w naturalne witaminy (występuje w nich naturalnie jedynie witamina E), to jednak ich producenci często wzbogacają je o witaminy syntetyczne. Margaryny zawierają też kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne w prawidłowym rozwoju, biorące udział u utrzymaniu lepkości krwi i właściwego poziomu cholesterolu, regulujące gospodarkę wodno-elektrolitową. Pozostaje jeszcze kwestia kaloryczności. I tu niespodzianka! Masło wcale nie dostarcza ich więcej niż taka sama ilość margaryny. Kto więc rezygnuje z masła po to, by schudnąć, nie osiągnie spodziewanego efektu.



Małe szaleństwa dozwolone

 

- Wielu moich pacjentów w ogóle zrezygnowało ze smarowania pieczywa, a jeśli już, to używają do tego celu serka twarożkowego. Robią tak i ci, którzy chcą schudnąć, i ci, którzy chcą się po prostu dobrze, zdrowo odżywiać - mówi Izabela Stańczyk. - Zawsze trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś bardzo lubi masło, niech zje kromkę chleba nim posmarowaną, to mu nie zaszkodzi. Dorosła osoba o normalnym poziomie cholesterolu po prostu może jeść masło bez obaw. A i taka, u której jest on przekroczony, raz na jakiś czas może sobie pozwolić na małe szaleństwo. Ważne, by pamiętała o nim i tego samego dnia nie zjadła dużych ilości innych potraw bogatych w cholesterol.




Zalety masła

 

zawiera bardziej strawny i łatwiej przyswajalny tłuszcz,

 

- powstaje podczas naturalnego procesu, zwanego zmaślaniem,

 

- ma przyjemny, naturalny smak i zapach, który dowodzi jego świeżości (stare, zjełczałe masło brzydko pachnie),

 

- występują w nim naturalne witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, głównie A, D i E oraz karotenoidy.

 

Wady masła:

 

- wysoka zawartość cholesterolu - około 250 mg na 100 g produktu,

 

- wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, sprzyjających miażdżycy i wzrostowi poziomu cholesterolu we krwi,

 

- twarda konsystencja w niskich temperaturach, w których masło powinno być przechowywane.



Zalety margaryny

 

- nie zawiera cholesterolu,

 

- jej źródłem są oleje roślinne,

 

- najnowsze metody produkcji margaryn miękkich zapewniają niską zawartość izomerów trans, które działają podobnie jak nasycone kwasy tłuszczowe,

 

- mniejsza niż w maśle zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych,

 

- zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które pozytywnie oddziałują na serce i układ krwionośny oraz obniżają poziom złego cholesterolu,

 

- zawierają naturalną witaminę E oraz kwasy omega-3 i omega-6, niezbędne do prawidłowego rozwoju, biorące udział w utrzymaniu lepkości krwi, właściwego poziomu cholesterolu,
miękka konsystencja niezależnie od temperatury.

 

 

Wady margaryny:

 

- proces produkcji margaryn nie jest procesem naturalnym, do utwardzania olejów stosuje się specjalny zabieg technologiczny przeprowadzany w podwyższonym ciśnieniu i w wysokiej temperaturze,

 

- w procesie utwardzania (dotyczy margaryn twardych) powstaje znaczna ilość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz izomerów trans, powodujących powstanie takich chorób jak miażdżyca, choroby serca, cukrzyca, wzrost poziomu cholesterolu,

 

- smak i zapach jest efektem użycia aromatów i dodatków smakowych,

 

- inne witaminy niż E zawarte w margarynach są syntetyczne.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Dorośli nie powinni w ogóle spożywać masła i margaryny. Radzę nauczyć się przygryzania suchego chleba do potraw. Można się tego nauczyć. Polecam codzienne spożywanie surowej oliwy z oliwek.Tłuszcz zwierzęcy ograniczać do minimum. Obniżenie podwyższonego cholesterolu gwarantowane! Sama tego doświadczyłam.