Masaż limfatyczny - choroba wypchnięta z ciała

Niektóre choroby narządów wewnętrznych są konsekwencją zaburzeń krążenia limfy. Możemy im zapobiec lub leczyć stosując drenaż limfatyczny.

Drenaż limfatyczny nie ma wiele wspólnego z tradycyjnym masażem. Wymaga większej precyzji i płynność ruchu, który „przepycha” limfę i udrażnia węzły chłonne. Prawidłowo wykonany zabieg polega na dotykaniu w określony sposób ciamła i rozciąganiu go w ściśle określonym porządku. Dzięki temu właśnie ma on zbawienny wpływ na nasze zdrowie.


Twórcą drenażu limfatycznego był duński lekarza Emil Vodder. Badania nad tą metodą masażu zajęły medykowi ponad 25 lat, ale zakończyły się sukcesem. Emil Vodder zauważył, że poddanie temu zabiegowi osób z zaburzeniami gospodarki wodnej w mięśniach, ze zmianami skórnymi czy z zapaleniem zatok, przynosi doskonałe rezultaty. Większość chorych udało się całkowicie wyleczyć. Nic więc dziwnego, że metoda ta do dziś jest stosowana na całym świecie, a w ciągu ostatnich lat zrobiła się jeszcze bardziej popularna.

Na początek trochę teorii. Chłonka, zwana też limfą, krąży w naszym układzie limfatycznym. Odprowadza on płyny z przestrzeni międzykomórkowych i za pośrednictwem węzłów chłonnych doprowadza je do układu żylnego. Ma również swoją rolę w walce z zapaleniami. Układ limfatyczny jest podobny do układu żylnego, jednak nie ma takiej pompy, jaką dla układu krążenia jest serce. Tylko różnica ciśnień pozwala chłonce krążyć. Nic więc dziwnego, że czasami krążenie to zostaje zaburzone - może do tego doprowadzić m.in. siedzący tryb życia. Skutkiem tego zachwiania są choroby narządów wewnętrznych.


Stymulacja odpowiednich punktów na ciele polepsza odżywienie komórek, reguluje krążenie krwi i pracę organów wewnętrznych. Profesjonalny dotyk sprawia, że masowana skóra staje się jędrna i bardziej elastyczna.
- Drenaż limfatyczny wykonujemy również przez zabiegami antycellulitowymi – tłumaczy Małgorzata Skripkariuk, rehabilitantka i kosmetyczka. – Dzięki specjalnym tubom, które działają na zasadzie podciśnienia, skóra i tkanka łączna jest wciągana, wypychana i masowana. Dzięki temu aktywizuje się krążenie limfatyczne, wzmacnia tkanka łączna, skóra się wygładza, a komórki tłuszczowe się spalają.

Masaż limfatyczny przyniesie ulgę osobom uskarżającym się na obrzęki i zmiany skórne, które są często są skutkiem zaburzeń w krążeniu limfy. Drenaż zapobiega niewydolności krążenia obwodowego, zwłaszcza w kończynach dolnych, dlatego pozwala pozbyć się tzw. efektu zimnych stóp. Zalecany jest również kobietom kilka tygodniu po porodzie, gdy organizm jest osłabiony po leżeniu i wysiłku.

Z dobrodziejstw drenażu możemy korzystać gdy chcemy oczyścić nasz organizm. Usuwa on zbędne produkty przemiany materii i wspomaga odchudzanie. Z zabiegu wychodzimy zrelaksowane, bo pod jego wpływem wyzwalają się endorfiny, tzw. hormony szczęścia, które odpowiadają za uczucie odprężenia i zadowolenia.

Drenaż wykorzystywany jest także w kosmetyce w celu oczyszczenia i stymulacji skóry twarzy, dekoltu oraz górnej części klatki piersiowej. Najczęściej korzystają z niego panie mające problem z zastojem limfy w górnej i środkowej części twarzy i okolicy oczu. Efektem zabiegu jest zmniejszenie obrzęku i lepsze ukrwienie skóry.


Zabieg wykonuje się zawsze w kierunku ujść żylnych. Na przykład w przypadku ręki masażysta najpierw zajmie się węzłami pachowymi, następnie węzłami w obrębie stawu ramiennego, naczyniami chłonnymi na ramieniu, węzłami chłonnymi w obrębie stawu łokciowego, naczyniami chłonnymi przedramienia, węzłami chłonnymi w obrębie stawu nadgarstkowego oraz naczyniami chłonnymi palców i śródręcza.

Niemniej ważne jest ułożenie osoby masowanej: jeśli poddajemy się drenażowi głowy lub kończyn, to musimy leżeć tak, by jak najbardziej ułatwić odpływ chłonki. Dlatego w tym wypadku koniczyny powinny być ułożone wyżej niż tułów. Masaż limfatyczny nie jest polecany osobom chorującym na nowotwory i choroby zakaźne. Przeciwwskazaniami są również zakrzepowe zapalenie żył, żylaki podudzia, dermatozy i ciąża. W tych sytuacjach wykonany drenaż może zaszkodzić, np. spowodować zakrzepy.

Dlatego wybierajmy sprawdzone gabinety i nie wstydźmy się zapytać masażysty, jakie kursy ukończył. Musi on mieć nie tylko wiedzę teoretyczną i praktyczną z zakresu masażu, ale znać się na anatomii. Przed zabiegiem powinien wypytać, na jakie dolegliwości się uskarżasz i na co chorujesz. Wykwalifikowanego masażystę na pewno nie obrazi nasza podejrzliwość – on wie najlepiej, że niefachowo wykonany zabieg może być szkodliwy.

Konsultacja: Małgorzata Skripkariuk, rehabilitantka i kosmetyczka

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    dostałam gorączki..? coś zażyć?bolą mięśnie

  • 2016-03-31 gość

    kończyny, a nie koniczyny, pani rehabilitantko...