Maluch na chorobowym

Kaszel, katar i gorączka – to wszystko czyha na twoje małe szczęście. Dowiedz się, jak radzić sobie z jesiennymi dolegliwościami u niemowlaka i przedszkolaka.

Nareszcie wysyłasz swoją pociechę do żłobka i przedszkola. Jednak twoja radość wcale nie trwa długo, bo już po kilku dniach okazuje się, że maluch jest chory. Układ odpornościowy nie radzi sobie z krążącymi dookoła wirusami i bakteriami. I dziecko choruje 6-8 razy na rok. Rekordziści mają infekcje nawet 10 razy w ciągu 12 miesięcy.


Niemowlak pod obserwacją

Twoje nieprzespane noce znów powrócą i to ze zdwojoną siłą. Jeśli niemowlaka dopadnie infekcja wirusowa górnych dróg oddechowych, moc atrakcji na co dzień masz w pakiecie. Na początku maleństwo jest niespokojne, rozdrażnione i marudne bardziej niż zwykle. Nie może powiedzieć ci, co i gdzie je boli.

Preludium przeziębionego malucha to suchy kaszel. Trwa przez kilka dni – przeważnie od trzech do pięciu. Wodnista wydzielina przemieszcza się do gardła i przeszkadza w oddychaniu. By złagodzić niedogodności, podawaj dziecku do picia wodę – najlepiej mineralną i to częściej niż zwykle. Inhalacje z soli fizjologicznej też są dobrym pomysłem. Nie stosuj jednak preparatów łagodzących kaszel, nawet ziołowych, jeśli nie skonsultowałaś się wcześniej z lekarzem.

Gdy wydzielina gęstnieje i kaszel staje się mokry, wcale nie jest lepiej. Niemowlak będzie ci wdzięczny za częste noszenie na rękach. Odkrztuszanie nie jest jeszcze jego najmocniejszą stroną, więc oklepywanie plecków zawsze się przyda. Układaj maluszka w łóżeczku w pozycji półsiedzącej, łatwiej będzie mu oddychać. Jeżeli kaszel znacznie się nasila, dodatkowo towarzyszą mu duszności i pojawiła się gorączka, od razu zadzwoń do lekarza.


Nieznośny katar

Nie tylko kaszel daje niemowlakowi w kość, katar też. Sapanie to pierwszy objaw pojawienia się stanu zapalnego w śluzówce nosa. Potem dochodzi wodnista wydzielina, a czasem podwyższona temperatura. Maluch ma trudności ze ssaniem, oddychaniem i kaprysi. Gdy zauważysz, że ma zapchany nosek, noś go w pozycji pionowej, a jak nie śpi – kładź na boku lub na brzuszku. Wtedy wydzielina nie spływa do płuc. Pamiętaj, by nie układać go na płasko. Główka powinna być wyżej niż reszta ciała. Zakraplaj sól fizjologiczną, by oczyścić nosek i rozrzedzić wydzielinę. Smaruj również skórę pod nosem środkiem natłuszczającym, np. wazeliną. Co ważne, nie rezygnuj z codziennych spacerów. Chłodne powietrze regeneruje podrażnioną śluzówkę. Wietrz mieszkanie, obniż temperaturę w pokoju dziecka do ok. 19°C.

Gdy katar ma noworodek, od razu udaj się do pediatry. Jeśli jest to pierwszy katar kilkumiesięcznego niemowlęcia, skonsultuj się z lekarzem, jeżeli wydzielina z noska straci przezroczystą barwę. Pamiętaj jednak, że nie zawsze kichanie oznacza początek przeziębienia. Często u noworodków to tylko odruch i sposób na oczyszczenie noska. Nie panikuj więc, gdy twoje małe szczęście kichnie sobie od czasu do czasu.


Temperatura wysokiego ryzyka

O ile możesz przymknąć oko na niewinne kichnięcie, o tyle podwyższona temperatura powinna cię postawić w stan gotowości. Najczęściej występuje ona razem z infekcjami oddechowymi, zatruciem pokarmowym czy zapaleniem ucha. Ale może być także początkiem chorób zakaźnych. Jednak nie zakładaj takiego czarnego scenariusza, tylko sprawdź, czy maleństwo na pewno ma gorączkę. Jeśli raz ma dreszcze, a za chwilę niemiłosiernie się poci, od razu biegnij po termometr. Jeśli temperatura przekroczy 38,5°C, nie czekaj na lekarza, tylko działaj.

Do wyboru masz paracetamol, możesz go podać maluchowi, gdy ma już miesiąc. Wybierz ten w syropie bądź czopki. Ibuprofen stosuj od 3 miesiąca życia twojej pociechy. Podobnie jak paracetamol ibuprofen działa przeciwgorączkowo, przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Pamiętaj, by leki te podawać co 8 godz. w ciągu doby, nawet jeśli chwilowo gorączka minęła. Wilgotne kompresy na czoło też są skutecznym rozwiązaniem. Karm piersią częściej niż zazwyczaj, ale licz się z tym, że rozdrażniona wysoką temperaturą pociecha może nie mieć apetytu. Nie dopuść tylko do odwodnienia organizmu!


Przedszkolak na L4

Gdy przedszkolak zaczyna skarżyć się na zatkany nos i drapiące gardło, od razu przystąp do działania. W końcu cała rodzina nie może być chora i leżeć w łóżku. Zachęć go, by płukał gardło naparem z szałwii, rumianku czy wodą z solą. Serwuj mu herbatkę z malin, lipy. Witaminy A i C, rutyna, czosnek i jeszcze inhalacje, to wszystko jest wielce pożądane. Krople do nosa, jeśli katar jest silny, również się przydadzą. Od 1 do 2 kropli do obu dziurek przynajmniej 2-3 razy na dobę. Niestety, katar przenosi się drogą kropelkową, a nawet przez dotyk, więc o zarażenie nie jest trudno.


Przeziębienie i grypa na zawołanie

Przeziębienie rozwija się powoli, gorączka jest niewysoka, za to katar i kaszel w zestawie. Powstaje w wyniku gwałtownego oziębienia całego ciała lub jego części. Jak maluch buntuje się i nie chce chodzić w czapce, to później są tego efekty. Grypę natomiast wywołuje wirus, którym przedszkolak zaraził się od innego przedszkolaka. I ona od razu zwala z nóg, wysoka gorączka, ból głowy i dreszcze. Środki przeciwbólowe, obniżające gorączkę, łagodzące suchy kaszel powinny pomóc.

Jeśli przedszkolak ma gorączkę, nie podawaj mu środków na bazie kwasu acetylosalicylowego. Może on wywołać zespół Reye’a – groźną chorobę neurologiczną i metaboliczną, będącą rzadkim powikłaniem grypy czy ospy wietrznej. Choroba ta ma szybki rozwój, powoduje znaczne uszkodzenie wątroby, drgawki, a nawet śpiączkę.


Trening odporności

Jednak zamiast chorować, lepiej zwiększać odporność. Przedszkolak powinien spacerować codziennie i to minimum godzinę. Nie zwalnia go z tego obowiązku ani deszcz, ani marudzenie. Jedynie burza i mróz poniżej –15°C są okolicznościami łagodzącymi. Ruch na świeżym powietrzu sprawia, że serce i mięśnie pracują intensywniej. Szybciej kształtują się wtedy mechanizmy odporności.

Konsultacja: dr Barbara Sicińska, pediatra

Autor: Katarzyna Wielosławska

Komentarze