Majowe katarki

Majowa aura rozstraja niektóre osoby do tego stopnia, że częściej niż w innych porach roku chorują. Kto może mieć problemy zdrowotne wiosną i jak sobie w tych sytuacjach pomóc?

Kichają na wszystko

Katar sienny, czyli alergiczne zapalenie błony śluzowej nosa i spojówek występuje w reakcji na unoszące się w powietrzu, uczulające pyłki. Kichanie, katar, pieczenie oczu to najbardziej charakterystyczne objawy alergicznego nieżytu nosa. Trudne z nimi funkcjonować, trudno też bezczynnie przeczekać trudny dla alergików czas, bo problem dokucza do jesieni.

Już w lutym zaczyna pylić leszczyna. Brzoza, wierzba, topola i cis dokuczają od marca po maj. Jałowiec zaczyna być uciążliwy właśnie teraz. Grab, jesion, dąb i sosna zaatakują w maju, trochę później dojdą do tego trawy. Niestety, alergii nie można wyleczyć, jednak uczuleniowcy, którzy wiedzą o swojej nadwrażliwości, mogli przyjmować leki przeciwhistaminowe już jesienią i zimą. To właśnie histamina, uwalniana w organizmie pod wpływem alergenów, powoduje podrażnienia odczuwane jako świąd oraz przekrwienia błon śluzowych prowadzące do obrzęków. Bez tej pomocy uczuleniowcy, a tych z roku na rok przybywa, zmagają się wiosną nie tylko z kichaniem i łzawieniem, ale też z uporczywym kaszlem, zaburzeniami widzenia, zmianami skórnymi czy napadami astmy oskrzelowej. Towarzyszą temu bóle stawów, brzucha i głowy oraz poczucie ogólnego rozbicia i przemęczenia.


Ze łzami w oczach

Przy zapaleniu spojówek oczy są zaczerwienienie, szczypią, łzawią, swędzą. Stan zapalny obejmuje wtedy błonę śluzową ułożoną po wewnętrznej stronie powieki i częściowo pokrywającą gałkę oczną. Podrażnienia te należy łagodzić używając kropli do oczu, najbezpieczniej tych pozbawionych konserwantów. Pomogą leki przeciwzapalne i antyhistaminowe zawierające loratadynę albo cetyryzynę. Pomocne są też środki hamujące receptory H1, dzięki czemu te nie łączą się z histaminą. Nawet gdy oczy pieką, nie należy ich trzeć, bo to dodatkowo poszerza naczynia krwionośne, przez co alergenowi łatwiej atakować.

Z nieprawidłową reakcją immunologiczną wiąże się również atopowe zapalenie skóry, skutkujące utratą lipidowej bariery ochronnej. Pojawiają się wtedy zaczerwienienia, skóra jest sucha, swędzi i łuszczy się. Najczęściej objawy występują w zgięciach łokci i kolan, także na twarzy i szyi, a czasami na całym ciele. Prócz profilaktyki, czyli unikania alergenu i innych środków drażniących, ważna jest tutaj także odpowiednia pielęgnacja skóry.


I nawet o uśmiech trudno

Do aptek często trafiają również pacjenci zmagający się z zajadami, czyli trudnymi do wyleczenia pęknięciami w kącikach ust. To schorzenie pojawiające się często wiosną, wywoływane głównie awitaminozą B2, jest zazwyczaj objawem ogólnego niedoboru witamin. Należy je wówczas uzupełnić, najkorzystniej preparatami wielowitaminowymi oraz zadbać o ulepszenie diety.

Z uciążliwymi objawami pomoże nam się rozprawić stosowanie środków nawilżających zawierających witaminy A i E, dzięki czemu pęknięcia będą się łatwej goić, a skóra mniej łuszczyć.


Pociągają nosami

Wiosna to również czas zwiększonej liczby przeziębień czyli infekcji górnych dróg oddechowych. Często sami „pracujemy" na chorobę, niewłaściwie dobierając ubrania do zmieniającej się pogody. Właśnie wiosną do aptek trafiają pacjenci z kaszlem, zatkanym nosem, bólem gardła i podwyższoną temperaturą, czemu towarzyszy ogólne poczucie rozbicia, zmęczenia i bark apetytu.

Przez cały okres przeziębienia pomocne będą leki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe i przeciwbólowe. W pierwszych dniach warto podawać środki obkurczające naczynia, leki antyhistaminowe i przeciwkaszlowe, następnie należy je zastąpić wykrztuśnymi i rozrzedzającymi wydzielinę. Przy oczyszczaniu dróg oddechowych pomogą preparaty zawierające mentol. Korzystne dla łagodnego przebiegu przeziębienia są też rozgrzewające ziołowe herbaty oraz uzupełnianie witaminy C.


A po brzuchu rozlewa się kwas

Z wiosną muszą się zmagać również wrzodowcy, czyli osoby cierpiące z powodu ubytków w błonie śluzowej żołądka lub dwunastnicy. Chorobę w większości przypadków inicjuje bakteria Helicobacter pylori. Rozpoczyna się od niewielkiej nadżerki, która w odpowiednich warunkach ewoluuje w coraz rozleglejsze rany. Kwasy żołądkowe drażnią odsłonięte w ten sposób nerwy ze ścian narządów, co pacjenci odczuwają jako ból nadbrzusza. Lekarze nie są pewni, dlaczego u wielu wrzodowców dolegliwości nasilają się wiosną i jesienią. Przyczyną może być pobudzenie, z czym wiąże się zwiększone wydzielanie kwasu żołądkowego, który atakując nerwy, potęguje bolesne objawy.


Żyć się zachce lada dzień!

W odpowiedzi na zmiany środowiskowe, zmienia się również funkcjonowanie całego naszego organizmu - oddech, krążenie, trawienie, odporność i wreszcie układ nerwowy. U progu słonecznej, beztroskiej wiosny atakuje też sezonowa obniżka nastroju, a nawet depresja. Uśpiony przez zimę organizm wycofuje się wobec zbyt dużej dawki bodźców. Czas przystosowywania się do nowych warunków może trwać nawet kilka tygodni. Okresowo pojawiają się rozdrażnienie, osłabienie, kiepski nastrój, kłopoty ze skupieniem itp., co dodatkowo osłabia nas w walce z wszystkimi innymi chorobami.

Autor: Marlena Przybył

Komentarze