Łuk piękności - jak depilować brwi

Piękne, wypielęgnowane brwi podkreślają urodę naszego spojrzenia. Ale by stanowiły naprawdę perfekcyjną oprawę, muszą być idealnie wyregulowane.

Kiedy myślimy o regulacji brwi, przed oczyma staje nam gabinet kosmetyczki. Jednak nie zawsze mamy czas, by udać się do fachowca. Nic nie szkodzi: w zaciszu własnej łazienki także można nadać brwiom idealny kształt. Jedyny wyjątek: pierwsza regulacja.

– Można próbować samemu szukać najlepszego kształtu brwi, ale rozsądniej jest przynajmniej pierwszą regulację powierzyć komuś doświadczonemu – uważa Monika Jabłońska, kosmetolog z salonu piękności Denique w warszawskiej Arkadii. – Obowiązują pewne zasady, które bezpieczniej jest poznać, zanim przystąpimy do działania.

Poza tym nie warto kierować się modą, bo nie każdy kształt brwi pasuje do każdej twarzy. Przykładowo, kiedyś obowiązywały brwi kocie, nie współgrające z okrągłymi, pucołowatymi buziami.

Kształt brwi dobiera się do owalu twarzy, bierze się pod uwagę także kolor oczu, włosów, fryzurę, a nawet to, czy kobieta nosi okulary. A kiedy najlepszy dla naszej urody łuk otoczy oko, łatwiej będzie samodzielnie utrzymać go w ryzach. Koszt takiego zabiegu: 15-20 zł.


Regulacja brwi, krok po kroku

Zanim przystąpimy do akcji, musimy mieć odpowiednie narzędzia. Trzeba się zaopatrzyć w naprawdę dobrą pęsetę. Stare pęsety lepiej wyrzucić. Kupując nową, pamiętajmy o tym, że pęseta do szybkiej depilacji jest większa i ma delikatnie zagięty koniec. Dzięki niej można szybko przygotować pole do regulacji szczegółowej. Następnie używa się mniejszej pęsety precyzyjnej, którą wyrywa się już poszczególne włoski.


Jak to się robi:


1. Czysto! - Zanim dotkniemy twarzy, dokładnie myjemy ręce. Następnie usuwamy makijaż. Pęsetę wyjmujemy z opakowania dopiero przed samym zabiegiem. Można ją przed użyciem zdezynfekować spirytusem salicylowym lub wodą toaletową zawierającą alkohol. Szczypczyki mogą pozostawić mikrouraz, stanowiący wrota dla stanu zapalnego, jeśli skóra lub narzędzie są zanieczyszczone.


2. Zdecydowanie - Należy usiąść lub stanąć przed lustrem, przytrzymać lewą ręką zewnętrzny koniec brwi i bardzo delikatnie naciągnąć skórę (to zmniejsza nieprzyjemne uczucie, towarzyszące wyrywaniu włosków) i przystąpić do depilacji. Ruchy powinny być szybkie i zdecydowane, wtedy zabieg jest mniej bolesny.
Brwi reguluje się od zewnętrznej strony skroni do wewnętrznego kącika oka. Regulujemy tylko dolną część łuku brwiowego, od najniższej do najwyższej linii brwi. Niech nas nie kusi wyrywanie włosków z najwyższej linii brwi. Tam odrastają większe, silniejsze, grubsze, twarde i sterczące – może dojść wręcz do powstania tzw. brwi breżniewowskiej. Wyrywamy też włoski, rosnące u nasady nosa i między brwiami.


3. Bezpiecznie - Koniecznym krokiem po zakończeniu regulacji jest dezynfekcja. Nasączamy wacik lub płatek kosmetyczny antyseptycznym płynem (sprawdzi się tu także woda utleniona), działającym bakteriobójczo i przeciwzapalnie i przecieramy nim regulowaną powierzchnię. Dezynfekcja zapobiega stanom zapalnym mieszków włosowych, które – choć nie są groźne – wyglądają bardzo nieestetycznie. Taką krostkę trudno jest zatuszować, a w dodatku swędzi, piecze i boli.

Efekty regulacji są dość nietrwałe, ponieważ włoski odrastają. Dlatego ten upiększający rytuał trzeba będzie powtórzyć raz na dwa tygodnie. Czasem stosuje się depilację brwi woskiem, ale jest to zabieg, który powinien być zawsze wykonywany w gabinecie, ponieważ w domu łatwo się oparzyć. Po wosk sięgamy wtedy, gdy chcemy wydepilować całe brwi i w ich miejscu narysować kreskę (choć ten zabieg stosuje się ostatnio coraz rzadziej) lub w przypadku panów, którzy mają grube włoski, a ich brwi nie wymagają precyzyjnej korekty kształtu. Całkowitą depilację brwi wykonuje się także u pań, które zdecydowały się na makijaż permanentny.


Najczęstsze błędy

Pośpiech – jego efektem jest brak dezynfekcji lub niedostateczna higiena. Kiedy regulujemy brwi w pośpiechu brudnymi rękoma, możemy zafundować sobie zapalenie mieszków włosowych.

Złe narzędzie – używając niewłaściwej pęsety narażamy okolicę brwi na mikrourazy.

Niestaranność – wiele kobiet robi regulację niedbale. W efekcie jedna brew bywa wyregulowana bardziej od drugiej. To się rzuca w oczy i źle wygląda! Zdarza się, że nawet dyplomowana kosmetyczka ma problem, by źle wyregulowane brwi „uratować”.


Jaki kształt, do jakiej buzi

Twarz owalna – to prezent od losu. Pozwala zostawić naturalny rysunek brwi, można jedynie skorygować ich grubość. Pamiętajmy jednak, że brwi trzeba codziennie wyszczotkować i ułożyć, by włoski leżały w jednej linii i układały się w łuk.

Twarz okrągła – najlepiej sprawdzą się brwi o kształcie trójkąta, wydłużą one optycznie owal twarzy. Okrągłe brwi są niewskazane, bo tylko podkreślą pucołowatą buzię.

Twarz kwadratowa – pasują do niej brwi o szerszym, łagodnym łuku. Zostawmy je też nieco grubsze, cienkie kreseczki będą na sporej buzi wyglądać groteskowo.

Twarz trójkątna – lub pokrewna jej buzia w kształcie serca wymagają brwi o unoszących się w górę końcach.
Jeśli musimy własnoręcznie ustalić przebieg brwi, pomoże nam ołówek. Najpierw należy przyłożyć go od skrzydełka nosa do wewnętrznego kącika oka. Tak ustalimy, gdzie powinien znajdować się początek brwi. Następnie jeden koniec ołówka pozostaje przy skrzydełku nosa, a drugi wędruje ku zewnętrznemu kącikowi oka – znalazłyśmy miejsce, gdzie brew powinna się kończyć. Najwyższy punkt brwi powinien przypadać na wysokości zewnętrznej linii tęczówki.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Trochę trudne to