Leki, które nie lubią słońca

Kochamy słońce, ale ono nie zawsze nam tę miłość odwzajemnia. Promieniowanie i wysoka temperatura w połączeniu z lekarstwami mogą spowodować, że zamiast brązowej opalenizny będziemy mieć czerwoną wysypkę.

Zazwyczaj pamiętamy o oczywistych zagrożeniach, jakie niosą promienie słoneczne – oparzenia, udar, często jednak zapominamy o tym, jak działają w połączeniu z preparatami roślinnymi czy lekami. Klasycznym przykładem jest olejek z dziurawca i arcydzięgla, a także napary oraz tabletki sporządzone z tych roślin. Są to preparaty, z których chętnie korzystają osoby, z łagodnymi dolegliwościami wątrobowymi.

U niektórych pacjentów reakcje alergiczne – uczuleniowe może też wywołać rumianek, znany powszechnie ze swych łagodzących i przeciwzapalnych właściwości. Poza ziołami, przejściowe lub poważniejsze kłopoty mogą powodować także leki na receptę. Od dawna wiadomo, że na plażę lepiej nie wychodzić, gdy przyjmuje się antybiotyki, hormony i niektóre leki dermatologiczne. Z ostatnich badań wynika, że lista środków fotouczulających wciąż się wydłuża.


Gdy stosujesz ten lek…

Prawie każdy lek może zwiększyć wrażliwość na słońce, wszystko zależy od naszego organizmu. To, co nie szkodzi koleżance u nas może spowodować paskudną wysypkę. Warto więc wiedzieć, jakie preparaty najczęściej powodują kłopoty.

Najsilniej uczulające leki to z reguły wszystkie sulfonamidy, w tym np. Biseptol i stosowana w reumatologii Sulfasalazyna. Uczulają również niektóre preparaty przeciwcukrzycowe (np. Diabetol i Chloropropamid) a także leki psychotropowe. Uwaga sercowcy! Niedobrze znoszą nasłonecznienie beta-blokery, czyli leki stosowane w leczeniu układu krążenia oraz preparaty obniżające ciśnienie tętnicze, a także środki przeciwko arytmii serca. Coraz częściej notuje się przypadki uczulenia na leki przeciwzapalne, niesteroidowe, stosowane w chorobach stawów. Zmiany skórne mogą też wystąpić po zażyciu środków przeciwbólowych np. na bazie ibuprofenu.

Uwrażliwiać na słońce i powodować nierówną opaleniznę mogą hormony stosowane u kobiet w okresie menopauzy, ale także pigułki antykoncepcyjne. Z możliwością uczulenia należy się liczyć zawsze, gdy stosuje się preparaty dermatologiczne, w tym przeciwgrzybicze i przeciwtrądzikowe, a także uwaga – przeciwłupieżowe. Ponadto wszystkie, w których znajduje się witamina A.

Przy tylu zagrożeniach, najważniejsze to zachować zdrowy rozsądek. Zapytać lekarza lub farmaceutę, czy przy stosowaniu określonego leku można się opalać. I wreszcie - dokładnie przestudiować ulotki lekarstw, tych które przyjmujemy stale i tych, które przyjmujemy okazjonalnie. Gdy znajdzie się choćby napomknienie, że źle znoszą nasłonecznie, darujmy sobie opalanie.


Przykre skutki

Co dzieje się, gdy do organizmu trafi któraś z substancji zwiększających wrażliwość skóry? Otóż na wystawionej na słońce części ciała dochodzi do zmian, które przypominają mocne oparzenie słoneczne np. ostry rumień, czasem pęcherze. Na pociechę można dodać, że taka nadwrażliwość jest czasowa i na ogół mija po odstawieniu leku.

Natomiast tzw. reakcje fotoalergiczne występują tylko w niektórych osób, które przyjęły środek o działaniu fotouczulającym. Wówczas zmiany pojawiają się dopiero po upływie doby i rozprzestrzeniają się poza obręb miejsc, które były wystawione na działanie słońca. Zwykle są to swędzące grudki wypełnione osoczem, które wycieka z krostek. To jest właśnie prawdziwa reakcja alergiczna. Zmienione pod wpływem słońca cząsteczki leków łączą się z białkami skóry, tworząc alergeny, uczulające, podobnie jak np. pyłki traw. Układ odpornościowy zapamiętuje te alergeny. W rezultacie po każdym zażyciu leku i nawet bardzo krótkim pobycie na słońcu dochodzi do ostrego stanu zapalnego skóry z obrzękiem i pokrzywką. Wniosek: z listy letnich przyjemności trzeba skreślić opalanie. Natomiast plam i przebarwień można się dorobić także wtedy, gdy wychodzi się na plażę przy kłopotach z jajnikami, stanach zapalnych oraz ciąży.


Słońce dodaje zdrowia

1.Pod wpływem promieni organizm wytwarza substancję, z której powstaje witamina D nazywana witaminą ochrony kości. Potrzebują jej nie tylko dzieci, lecz także osoby dojrzałe, gdyż zapobiega osteoporozie. Proces wytwarzania witaminy D zaczyna się już po 20 min. kontaktu ze słońcem, a więc troska o mocne kości nie wymaga długotrwałego pobytu na plaży.

2.Promienie słoneczne korzystnie wpływają na obraz krwi. Latem zwiększa się produkcja hemoglobiny oraz czerwonych ciałek krwi, co powoduje wzrost witalności. Jednocześnie wzrost liczby białych ciałek oznacza poprawę odporności.

3. Światło słoneczne zdecydowanie poprawia nastrój i samoczynnie leczy tzw. depresję sezonową, wywołaną jego brakiem. Dla poprawy samopoczucia psychicznego wystarczy kwadrans codziennego pobytu na słońcu


Chroń się nie tylko na plaży

Kontakt ze słońcem mamy nie tylko na plaży. Działa ono na organizm także wtedy, gdy robimy zakupy, czekamy na przystanku, idziemy na spacer. Dlatego odkryte części ciała, zwłaszcza czoło, nos, ramiona, dekolt oraz miejsca, gdzie nagie ciało graniczy z ubraniem stale wymagają ochronnych kremów.

Koniecznie powinny one zawierać nie tylko filtry przeciwko promieniom UVB, które wywołują opaleniznę, ale także przeciwko UVA, podnoszących temperaturę ciała, wywołujących zaczerwienia. Gdy te promienie docierają do komórek skóry osłabiają je i powodują przedwczesne starzenie. W odróżnieniu od promieni opalających potrafią przenikać przez szkło np. szybę samochodu, czy okna. Kupując preparaty z filtrami należy więc wybierać takie, które chronią równocześnie przed promieniowaniem UVA i UVB.

Autor: Ewa Łuszczuk

Komentarze