Lek na czerniaka

Nowotwory skóry w porę rozpoznane można wyleczyć niemal w 100 procentach.  Niestety, często chorzy zgłaszają się zbyt późno. Co wtedy?

Co to jest czerniak?

Jest to najbardziej złośliwy ze wszystkich nowotworów skóry. Choć stanowi on tylko 4 proc. z tych nowotworów, to odpowiada za 80 proc. zgonów z ich powodu. Częstość występowania czerniaka oraz liczba zgonów z jego powodu znacznie wzrosła na świecie w ostatnich trzech dekadach. W Polsce liczba zachorowań potroiła się, a liczba zgonów uległa podwojeniu.

Czerniak wywodzi się z komórek barwnikowych skóry (melanocytów), a głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko jego rozwoju jest nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV (słoneczne lub w solariach).


Liczy się czas

W leczeniu czerniaka niezwykle ważny jest czas i profilaktyka. Wczesne rozpoznanie i chirurgiczne usunięcie czerniaka daje szansę wyleczenia u około 90 proc. chorych. Do wizyty u lekarza powinny skłonić nas wszelkie zmiany skórne, a zwłaszcza tworzenie się znamion barwnikowych. Średnia długość życia chorych, u których doszło do przerzutów, wynosi 6-8 miesięcy. Dzieje się tak ponieważ zaawansowany czerniak jest bardzo oporny na chemio- i radioterapię.


Ipilimumab

Nadzieję daje ipilimumab – nowy lek, który działa poprzez nasilanie reakcji układu odporności na komórki nowotworowe, w tym wypadku czerniaka. Ipilimumab wydłuża dwukrotnie życie osób z zaawansowanym czerniakiem.

W badaniach III fazy prowadzonych wśród niemal 700 pacjentów z zaawansowanym czerniakiem jedna grupa otrzymywała wyłącznie ipilimumab, drugiej podano go razem z eksperymentalną szczepionką przeciw czerniakowi (gp100), a trzeciej - wyłącznie szczepionkę. Dzięki lekowi liczba pacjentów przeżywających rok wzrosła dwukrotnie - z 25 proc. w przypadku samej szczepionki do 46 w obu grupach leczonych ipilimumabem. Podobny wzrost dotyczył przeżyć dwuletnich - odpowiednio 14 i 24 proc. Pewien odsetek pacjentów żyje już cztery lata i dłużej.

Ponieważ ipilimumab nasila odpowiedź układu odporności również wobec zdrowych tkanek, może spowodować działania niepożądane – biegunkę, perforację jelita, niedoczynność tarczycy, przysadki albo zapalenie wątroby. Ważne, by chory od razu powiadomił o nich lekarza, gdyż ten poda wtedy steroidy, które obniżają aktywność układu odpornościowego.

Niestety lek nie jest jeszcze zarejestrowany, ale ostatnio amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zdecydowała się przyspieszyć procedurę jego rejestracji, tak by zakończyć ją jeszcze w 2010 r. Innym obiecującym, ale jeszcze badanym lekiem na czerniaka, są inhibitory kinazy B-Raf, które działają bezpośrednio na komórki czerniaka ze zmutowanym genem B-RAF. Mutacja ta występuje u ok. 50 proc. pacjentów.

Autor: Oprac. DK

Komentarze