Leczyć czy kichać na katar?

Podobno leczony trwa tydzień, a nieleczony siedem dni. Trzeba jednak pamiętać o tym, że ten nieleczony może doprowadzić do groźnych powikłań.

Pacjenci zwykli traktować katar jako niegroźną dolegliwość, która nie wymaga leczenia i większej troski o zdrowie. Tymczasem katar katarowi nierówny. Trzeba pamiętać, że wyróżniamy trzy rodzaje kataru: bakteryjny, wirusowy i alergiczny.

Katar bakteryjny i wirusowy to konsekwencja zakażenia błony śluzowej nosa. Drobnoustroje mogą zaatakować nasz organizm, gdy dochodzi do osłabienia układu odpornościowego. Początek kataru wirusowego, jak i bakteryjnego jest bardzo podobny: drapnie w gardle, niedrożny nos, kichanie. Wydaje się, że katar nie jest czymś groźnym, z drugiej jednak strony obrzęk nosa, ból głowy, a czasem gorączka uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.

Pacjenci bardzo często bagatelizują katar i czekają, aż sam przejdzie. Tymczasem może on być przyczyną zapalenia oskrzeli, ucha wewnętrznego, migdałków albo zatok. Katar sienny ma zupełnie inne podłoże: jest konsekwencją alergii na pyłki roślinne. W ciągu ostatnich lat katar sienny stał się bardzo powszechnym problemem, zwłaszcza wśród dzieci. Jego objawami są: napady kichania, wodnisty wyciek z nosa, łzawienie, często połączone z zapaleniem spojówek. Alergicy nie mają łatwego życia. Jak tylko ustąpi katar spowodowany pyłkami, to na skutek obniżonej odporności szybko „łapią” katar bakteryjny lub wirusowy. W konsekwencji zdarza się, że mają katar przez cały rok.


Chusteczki higieniczne bardziej higieniczne

Żeby uchronić się przed powikłaniami, należy prawidłowo oczyszczać nos. Bo technika wydmuchiwania zakatarzonego nosa także ma znaczenie. Po pierwsze, nie powinniśmy do tego celu używać chusteczek z materiału, gdyż są one nośnikami bakterii. Zdecydowanie bezpieczniej jest sięgnąć po chusteczki higieniczne. Po drugie, nie powinno się wydmuchiwać obu dziurek naraz, lecz każdą po kolei. Tym sposobem skuteczniej pozbędziemy się z nosa wydzieliny.


Nie tylko tabletki

Co polecić pacjentom, gdy zgłoszą się zakatarzeni do naszej apteki? Do wyboru mamy bardzo dużo kropli czy środków wspomagających leczenie kataru. Kluczową rolę powinny pełnić środki zawierające witaminę C i rutynę. Ale warto zwrócić uwagę pacjentów także na inne produkty: maści rozgrzewające, którymi można smarować plecy czy stopy, herbatę (np. z malin, lipy czy czarnego bzu), wreszcie bańki.

Rewelacyjne efekty w terapii niedrożnego nosa przynosi także picie herbaty z majeranku oraz wapno, które zmniejsza ilość wodnistej wydzieliny w nosie i obkurcza naczynia krwionośne. Wiele aptek oferuje pacjentom preparaty z olejkami eterycznymi. Niektóre z nich stosuje się zarówno przy katarze wirusowym i bakteryjnym, jak i siennym. Pomoc przyniesie też sprzedawany w aptekach roztwór soli morskiej.

Otarcia płatków nosa spowodowane częstym wydmuchiwaniem ukoją maści: tymiankowa lub rumiankowa. Nie tylko natłuszczą podrażnioną skórę, ale i odkażą. Osoby zakatarzone powinny unikać picia alkoholu, który rozszerza naczynia krwionośne i powoduje nasilony wyciek wydzieliny z nosa. Naszego pacjenta należy natychmiast odesłać do lekarza, gdy katarowi towarzyszą: wysoka gorączka, ból uszu, silny ból głowy lub trudności z oddychaniem, gdy wydzielina z nosa zawiera krew lub ropę i gdy katar – mimo leczenia – nie ustępuje po tygodniu. Warto także pamiętać, że katar może być objawem reakcji pseudoalergicznej spowodowanej np. regularnym przyjmowaniem leków przeciwbólowych.

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze