Kot pod nadzorem

Staliście się właścicielami kota? To prawda. Ale nie do końca! Powiedzmy raczej, że postanowiliście dzielić z nim mieszkanie. Kot nie słucha, nie reaguje na wołanie ani nie działają na niego żadne kary. Jest wszędobylski i lubi wtykać nos w niebezpieczne miejsca, a jego ciekawość i instynkt łowny nieraz mogą zaskoczyć.

Kot domowy znacznie różni się pod swego przodka, którym był dziki kot afrykański. Pozostaje samotnym łowcą i nie potrzebuje towarzystwa innych kotów. Nie da się go wyszkolić, ponieważ nie wie, co to motywacja czy akceptacja ze strony stada, które są tak ważne dla psów. Przez wiele tysiącleci kot zbliżył się do człowieka, pozostał jednak niezależny i nie pozwolił zmienić swego charakteru. Dlatego decydując się na kota w domu, chrońmy go i przewidujmy niebezpieczne dla niego sytuacje.


Kot sam w domu

Mówi się, że zawsze spada na cztery łapy. Niestety to nie jest regułą. Podczas spadania z dużej wysokości kot ustawia się w pozycji zasadniczej i rozluźnia skierowane ku ziemi nogi. Ląduje na "miękkich" łapach, co amortyzuje uderzenie. Jednak przy dużym impecie to nie wystarcza. Kot jest zwierzęciem łownym, więc gdy tylko zauważy ptaka, chrząszcza, ważkę, będzie próbował je złapać. Wychowany i trzymany w domu kot nie zawsze zdaje sobie z sprawę, że mieszkanie znajduje się na znacznej wysokości. Po skoku np. z balkonu często wybija zęby, łamie żuchwę, odnosi też poważniejsze urazy: obrażenia wewnętrzne, złamania kości udowych, uszkodzenia stawów kolanowych. Najcięższe są urazy kręgosłupa, przy których rokowania są z reguły złe. Czasem trudno udzielić mu szybko pomocy, bo zaraz po upadku, w szoku, potrafi odpełznąć w ukrycie. Jeśli mieszkamy wysoko w bloku czy kamienicy, musimy zabezpieczyć okna i balkon. Wystarczy wstawić mocne siatki, wtedy kot będzie spokojnie wylegiwał się na parapecie w słońcu i obserwował świat.

Trzeba też zwrócić uwagę na okna uchylne. Kot przez takie okno zawsze będzie próbował się przedostać. Wspinając się po ramie okiennej wciśnie głowę w szczelinę, a opadając może się udusić. Gdy nikogo nie ma w domu, tkwi tak między futryną a ramą okna, szarpie się i męczy. Uszkadza przy tym kręgosłup, łamie łapy. Jeśli nie zabezpieczyliśmy okien siatkami, przed wyjściem z domu pamiętajmy o ich szczelnym zamknięciu.


Spokojny sen, dobra zabawa

Koty bardzo lubią zaszywać się w rozmaitych dziwnych miejscach i tam właśnie spędzać poobiednie drzemki. Zdarza się, że wchodzą nawet do piekarnika czy bębna pralki. Należy więc zawsze zamykać drzwiczki wszelkich urządzeń elektrycznych. Sposobem na zniechęcenie kota do wchodzenia w niebezpieczne miejsca może być nastraszenie go. Jeśli interesuje się piekarnikiem, trzeba pozwolić mu tam wejść. Kiedy już to zrobi, trzeba natychmiast zamknąć za nim drzwiczki i uderzać w nie patykiem, powodując hałas. Po chwili należy wypuścić kota. Ta metoda może jest drastyczna, ale całkiem skuteczna. Kot boi się tej skrytki.

Gdy zwierzę jest małe, trzeba też uważać na przewody elektryczne i umocować je poza zasięgiem kocich zębów. Warto sprawdzić, czy kot pozostawiony w domu nie dostanie się do pudła z proszkiem do prania czy z innymi szkodliwymi środkami chemicznymi. Najlepiej wstawić wszystkie preparaty czyszczące do zamykanych na kluczyk szafek.

Kocięta są ciekawskie i lubią zaglądać wszędzie. Nie dziwi widok zwierzęcia siedzącego na muszli klozetowej. Jeśli poślizgnie się i spadnie głową w dół, może się utopić. Dlatego deskę sedesową należy zawsze zamykać. Pamiętajmy też o chowaniu worków foliowych i papierowych. Zwierzaki uwielbiają w nie wchodzić. Gdy kot ukryje się w papierowej torbie, można go nie zauważyć i nadepnąć. Za to jeśli schowa się w foliowej, istnieje ryzyko uduszenia się pupila. Koty lubią obgryzać rośliny, należy więc zadbać, aby do tych szkodliwych nie miały dostępu.

Niektóre są bowiem tak toksyczne, że powodują poważne zatrucia, a w skrajnych przypadkach zgon. Niebezpieczne rośliny dla naszych czworonogów to: lilie i rośliny liliowate, aloes, azalia, dieffenbachia, dracena, fikus, geranium, hortensja, bluszcz pospolity, ligustr, narcyz, tytoń ozdobny, filodendron, rododendron, czosnek, bukszpan, fiołek alpejski, cyklamen, konwalia, łubin, oleander, pomidor (tylko pnąca część), mak, pierwiosnek.


Na spacer i w podróż

Wychowany w przytulnym mieszkaniu kot jest nieświadomy zagrożeń, które czyhają na niego na zewnątrz. Nie wie, że psy są złe, a samochód może go przejechać. Nie jest do tego przyzwyczajony i nagła zmiana środowiska bywa strasznym przeżyciem. Większość kotów wypuszczanych swobodnie na dwór ginie przedwcześnie najczęściej pod kołami samochodów. Dlatego kota, który urodził i wychował się w domu, raczej me wypuszczajmy samopas. Jedyną dopuszczalną formą jest spacer na smyczy.

Bardzo ważną rzeczą dla kociego bezpieczeństwa jest kontener transportowy. Nie zawsze możemy go przenosić "pod pachą" czy też wozić w aucie "luzem". Niosąc kota bez transportera ryzykujemy, że gdy się czegoś przestraszy, wyrwie
się i będzie uciekał na oślep. Przewożąc kota samochodem, bez kontenera, ryzykujemy też własnym życiem. Zdenerwowany kot może nagle wykonać nieprzewidziany skok na przednią szybę, samego kierowcę lub pod jego nogi, gdzie są hamulce. Wiele kotów ginie bezpowrotnie, gdy ucieka przy pierwszej nadarzającej się okazji, czyli otwartych drzwiach na postoju. Kot w transporterze czuje się bezpieczniej. Jeśli miauczy i stresuje się w trakcie jazdy, można zakryć pudełko jakąś lekką tkaniną.


Konsultacja: Tadeusz Sagan, lekarz weterynarii.

Autor: Joanna Bartoszewicka

Komentarze