Kosmetyki w kapsułce

Pielęgnowanie urody to nie tylko używanie pomadek czy cieni do oczu, to także przyjmowanie doustnych preparatów działających „od środka". Warto spróbować odżywiania skóry od wewnątrz.

Istnieje wyraźny związek między zdrowiem człowieka, jego wyglądem i samopoczuciem a dietą, jaką stosuje. Wieloletnie badania naukowe zajmujące się dietetyką, wykazały, że organizm ludzki, by prawidłowo funkcjonować, potrzebuje dziennie ponad 90 składników odżywczych, w tym: 16 witamin, 60 minerałów, 12 aminokwasów i 3 związki tłuszczowe. Dłuższy niedobór któregokolwiek z tych substancji odżywczych może prowadzić do różnych chorób i problemów estetycznych.


Pomoc „od środka"

Pierwszą pomocą, po którą sięgamy w przypadku pojawienia się takich defektów kosmetycznych, są kremy i odżywki. Niestety, musimy sobie uświadomić, że nawet najdroższe kosmetyki nie są w stanie pomóc, gdy w organizmie brakuje witamin i minerałów. To, od czego powinniśmy zacząć w takich wypadkach, to maksymalne wzbogacenie naszej diety, aby stała się pełnowartościowa. Jednakże w sytuacjach silnego niedoboru mineralno-witaminowego samo wzbogacenie menu już nie wystarcza. Pomocne okazują się wtedy tzw. nutrikosmetyki, czyli doustne preparaty działające „od środka organizmu." Ich odpowiednie przyjmowanie jest w stanie znacznie poprawić procesy regeneracyjne skóry, poprawić jej elastyczność i strukturę oraz sprawić, że odzyskuje ona swój naturalny blask. Takie wewnętrzne odżywienie wpływa również korzystnie na kondycję włosów, przyśpiesza odnowę płytki paznokciowej, a także pomaga w walce z problemami związanymi z sylwetką.


Zdrowa moda

Zażywanie nutrikosmetyków staje się ostatnimi czasami bardzo modne, zwłaszcza wśród kobiet. Prawie 40 proc. kobiet używało nutrikosmetyków co najmniej raz w ciągu ostatniego roku, a 38 proc. badanych kobiet używa takich preparatów regularnie raz dziennie. Z kolei 19 proc. pań sięga po nutrikosmetyki raz lub kilka razy w tygodniu, a 30 proc. stosuje je raczej okazjonalnie. Co ciekawe, tylko 7 proc. mężczyzn przyznało się, że przyjmowało nutrikosmetyki, przy czym ci, którzy je przyjmowali, sięgali po nie raz lub zaledwie kilka razy w roku.

Oczywiście, jeden nutrikosmetyk nie jest w stanie rozwiązać wszystkich problemów kosmetycznych. Skład nutrikosmetyków jest różnorodny, dlatego należy je dopasować do defektu kosmetycznego, z którym chcemy walczyć. Jeżeli mamy problemy z cerą, podstawowymi składnikami, które powinny wchodzić w skład nutrikosmetyków są witaminy. Za prawidłowe funkcjonowanie naskórka, jego właściwe rogowacenie i regenerację odpowiada witamina A, z kolei za odpowiednią elastyczność i nawilżenie skóry - witamina E, która dodatkowo uszczelnia naczynia włosowate, ogranicza stany zapalne skóry i neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry. Witamina C dodaje blasku szarej i zmęczonej cerze oraz wzmacnia kruche naczynia krwionośne. Z kolei przyjmowanie nutrikosmetyków z witaminą B łagodzi stany zapalne związane z trądzikiem.


Niezawodny koenzym Q10

Oprócz witamin w skład nutrikosmetyków mających poprawić stan skóry wchodzą często flawonoidy. Najskuteczniejszym, jak dotąd, flawonoidem występującym w nutrikosmetykach jest likopen, zawarty naturalnie w pomidorach i czerwonych owocach np. owocach dzikiej róży. Likopen neutralizuje wolne rodniki, spowalniając procesy starzenia się i zaskakująco skutecznie niszczy komórki nowotworowe. W nutrikosmetykach zawarty jest również tzw. koenzym Q10 - substancja stanowiąca niezbędny przekaźnik energii w organizmie i umożliwiająca komórce produkcję energii. Jeśli chcemy poprawić jędrność i elastyczność skóry oraz zmniejszyć cellulit, w nutrikosmetykach powinniśmy szukać tzw. fitoestrogenów. Fitoestrogeny, izoflawonowe związki występujące w soi, naśladują działanie naturalnych hormonów płciowych u kobiet - estrogenów, a więc wzmacniają włókna kolagenu i elastyny, a tym samym - strukturę skóry. Słabe włosy i paznokcie wzmocnią te nutrikosmetyki, które zawierają kwas pantotenowy i witaminę H (które pozwolą włosom odzyskać sprężystość i elastyczność), a także krzem, cynk, wapń oraz selen niezbędne do wytwarzania elastyny i kolagenu.


Uroda konsultowana z lekarzem

Warto korzystać z pomocy, którą oferują nam nutrikometyki, ale należy robić to bardzo rozważnie. Przede wszystkim czas trwania zażywania takich specyfików powinien trwać przynajmniej 3 miesiące, aby efekty były widoczne i trwałe. Drugą ważną zasadą jest odpowiednie dawkowanie. Przyjmowanie jednego nutrikosmetyku nie grozi przedawkowaniem, jednak sięganie po dwa lub trzy rodzaje jednocześnie stwarza ryzyko, że składniki w nich zawarte będą się dublować i wchodzić w interakcje.

Badania kliniczne dowodzą, że nadmiar każdego składnika wchodzącego w skład nutrikosmetyków, po pierwsze powoduje, że przestaje on spełniać zamierzone działanie (np. antywolnorodnikowe), a po drugie, może wręcz stymulować powstawanie nowotworowych komórek w organizmie ludzkim. W wielu przypadkach zażywanie nutrikosmetyków powinno być także skonsultowane z lekarzem, który jest w stanie stwierdzić, czy trapiące nas dolegliwości są objawem tylko defektu kosmetycznego, czy może poważnej choroby, której nutrikosmetykami nie wyleczą. Dodatkowo, warto również poinformować lekarza o tym, czy bierzemy doraźnie lub przewlekle inne leki, gdyż nutrikosmetyki mogą wchodzić z nimi w interakcje, osłabiać ich działanie oraz dawać niepożądane efekty farmakologiczne. Postępując zgodnie z powyższymi zasadami, możemy być pewni, że dajemy nutrikosmetykom szansę do zaprezentowania działania, które w pełni nas usatysfakcjonuje.

Autor: dr n. farm. Marta Kruk

Komentarze