Kopciuszek miał wygodne buty

W baśni pantofelek pasował tylko na małą stópkę Kopciuszka. Podobnie jest z naszymi dziećmi. Każda mała stópka jest inna i o każdą trzeba troskliwie zadbać. Jesienią tym bardziej powinniśmy uważne dobierać buty dla naszych pociech, bo będą musiały zapewnić małym stopom wygodę, a także chronić ją przed wilgocią i zimnem.

Stopa to prawdziwy cud natury. Jej podstawę konstrukcyjną stanowi 26 kości połączonych stawami odpowiedzialnymi za ruchliwość i przemieszczenie. Są one wzmocnione 128 wiązadłami, które wraz z budową kostną pełnią bierną funkcję w całej strukturze. Rolę motoryczną odgrywają przyczepione do kości mięśnie, które pod wpływem bodźców z układu mięśniowego kurczą się i rozkurczają, umożliwiając swobodny ruch stopy.

Dzięki przepływającej krwi, mięśnie są wzbogacane o niezbędną do pracy energię. Już od stawiania pierwszych kroków, w 8 - 10 miesiącu życia, utrzymują stabilność i równowagę ciała całego małego człowieka. Dzieje się tak za sprawą ukrytych w nich receptorów - unerwionych punktów mających połączenie z każdą częścią i organem ciała, ale przede wszystkim za sprawą złożonej budowy kości, ścięgien i mięśni, które w trakcie pracy pobudzają krążenie krwi odpowiedzialne za właściwe funkcjonowanie całego organizmu.

Takie ułożenie kości, wiązadeł, torebek stawowych wzbogacone o siłę mięśni, sprawia, że niewielkie w stosunku do całego ciała stopy dźwigają jego ciężar zarówno w trakcie poruszania się, jak i stania. Dzięki nim mały człowiek utrzymuje równowagę, stawia kroki, biega, gra, skacze.


Bez patyczka

Najszybszy rozwój stóp następuje w pierwszych latach życia dziecka. Źle dobrane obuwie dla malucha może prowadzić do płaskostopia. Cierpi na nie 30 proc. dzieci. Dobry but powinien być lekki, elastyczny i właściwie dobrany. Nigdy nie kupujmy butów dla dziecka metodą “na patyczek” (wkładanie patyczka długości stopy do buta). Dziecko musi zmierzyć obuwie! Oprócz długości stopy ważna jest przecież także wysokość podbicia, obwód wokół kostki, czy to, jak stópka ułoży się w bucie. Poza tym, jak podkreśla Paweł Zawitkowski, zajmujący się rehabilitacją małych dzieci, w książce „Co nieco o rozwoju dziecka“, najlepszym sprawdzianem dla nowych butów jest fakt, czy dziecko chce w nich tupać czy raczej z płaczem zdejmuje z nogi. Warto także własną dłonią sprawdzić, czy w środku nie ma jakichś twardych, niewygodnych elementów.

Kiedy założymy but na stopę maluszka, należy wsunąć paluszki stopy tak głęboko, by dotykały czubka i sprawdzić czy między pięta dziecka a zapiętkiem zmieści się nasz palec. Miejsca nie może być też za dużo. Zdarza się bowiem, że przy mierzeniu dzieci podkurczają palce.


But idealny

Po pierwsze pięta:

Trzewiki do chodzenia po dworze powinny mieć sztywny zapiętek, który stabilizuje pietę dziecka oraz sprężystą podeszwę, aby zginała się w okolicach palców. Nie ma różnicy w przypadku butów sznurowanych, czy zapinanych na rzepy. Ważne jest, aby te trzymały się stopy, dlatego muszą być dobrze zasznurowane czy zapięte. W dobrych butach zapinanych na rzepy stopa jest stabilna – nie przesuwa się i „nie lata”. Poza tym dziecko może je samo zakładać w przedszkolu. Kiedy jednak maluch ma wyjątkowo szczupłą stopę, łatwiej będzie do niej dopasować buty sznurowane.


Po drugie wnętrze buta:

Najlepszym materiałem jest skóra lub naturalne przewiewne tkaniny. Nie kupujmy obuwia z tworzyw sztucznych - stopy się w nich pocą, łatwo dochodzi do grzybic oraz innych infekcji skóry. Dobre są też buty z innych „oddychających” materiałów, np. goretexu, sympatexu, płótna. Ważne, żeby były niezbyt sztywne, bo to utrudnia chodzenie. Obuwie zimowe powinno dodatkowo zapewnić ciepło i wygodę – botki nie mogą być masywne i ciężkie


Po trzecie cholewka :

Buty powinny gwarantować stabilność stawu skokowego, ale jednocześnie nie krępować ruchów. A więc – z cholewką, ale niewiele powyżej kostki. Buty powinny mieć odpowiednio sprężystą wkładkę, którą dobierzemy po konsultacji z ortopedą. Lekarze nie polecają noszenia butów używanych. Ponieważ po miesiącu używania każdy but odkształca się dopasowując do kształtu stopy małego właściciela. Nigdy nie będą stabilnie utrzymywały nogi jak te, kupione tylko i wyłącznie dla jednego dziecka.


Po czwarte czubek:

Część palcowa buta powinna być dostatecznie szeroka, a czubek buta - odpowiednio wysoki, by dziecko mogło poruszać palcami. Nawet jeśli buty są idealne, po trzech miesiącach trzeba sprawdzić, czy dziecko z nich nie wyrosło. Stopy dwulatka powiększają się o dwa, trzy numery rocznie.


Po piąte podeszwa:

Powinna być sprężysta i łatwo się zginać (w 1/4, najdalej 1/3 długości od przodu buta). Dobrze, żeby na wysokości pięty, a szczególnie środkowej części stopy, była wąska, a na wysokości palców wyraźnie szersza (tak, by paluszki dziecka mogły się swobodnie poruszać). Należy zwrócić uwagę, czy jest lekko zadarta z przodu i z tyłu. To ułatwia chodzenie!

Autor: Krystyna Romanowska

Komentarze