Kolana lubią ruch - zwyrodnienia stawów kolanowych

Gdy bolą cię kolana, jeszcze zanim wybierzesz się do ortopedy, wejdź na wagę i uczciwie odpowiedz sobie na pytanie, czy jesteś osobą otyłą. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, pomyśl o odchudzaniu.

Wyobraź sobie, że coś zmusza cię do dźwigania wielkich ciężarów, takich które są ponad twoje siły. Przeniesiesz kilka z nich, ale szybko osłabniesz, być może nawet nabawisz się jakiejś kontuzji. Tak samo jest z kolanami otyłej osoby. Nie są przystosowane do dźwigania nadmiaru ciała, więc ich tkanki szybciej niż powinny zużywają się i dochodzi do zmian zwyrodnieniowych stawu kolanowego.


Zwykle cierpią kobiety

Zwyrodnieniu kolan sprzyjają liczne czynniki, przede wszystkim wiek, przeciążenia wynikające z nadwagi, noszenie wielkich ciężarów, praca stojąca lub siedząca.

– Nasze stawy zostały zaprogramowane na wykonanie w ciągu życia pewnej liczby ruchów. Jeśli jednak intensywnie ćwiczymy niektóre sporty, głównie te wymagające wyskoków, czyli na przykład gimnastykę artystyczną, siatkówkę czy koszykówkę, swój „limit” wyczerpać możemy w ciągu kilku lat. A po tym czasie stawy są już w kiepskim stanie – mówi fizjoterapeuta Andrzej Pastor z bydgoskiego gabinetu terapii manualnej „Condylus”.

Odczuwają to często już nawet bardzo młode osoby, które muszą zrezygnować z treningów właśnie z powodu nawracających bólów stawów kolanowych. Oglądając mecze siatkówki czy koszykówki, zawsze zobaczymy na parkiecie kilku graczy z ochraniaczami na kolanach. Z problemem borykają się też byli sportowcy – panowie czterdziesto- i pięćdziesięcioletni, zwykle wciąż jeszcze sprawni i aktywni, chcący nadal dla przyjemności uprawiać jakiś sport. Coraz częściej jednak wyskakując do kosza lub pędząc przez boisko odczuwają dyskomfort w okolicy kolan. Czasem silny ból. To może być znak, że w stawach kolanowych – przeciążonych ćwiczeniami w młodości, a w późniejszym wieku nierzadko nadwagą – doszło do zmian zwyrodnieniowych.

Z powodu zwyrodnienia stawów kolanowych w Polsce zwykle cierpią jednak starsze i otyłe kobiety oraz te, u których dodatkowo występują wady kończyn dolnych, na przykład płaskostopie czy koślawość kolan. Występowaniu chorób zwyrodnieniowych kolan przede wszystkim u kobiet być może sprzyjają też mniejsza aktywność fizyczna, długie stanie przy kuchni, dźwiganie siatek z zakupami.


Ortopedy nie unikniemy

Zmiany zwyrodnieniowe w stawach kolanowych zwykle związane są ze zużyciem budujących je tkanek. Bez względu na przyczynę powstawania przeciążeń – skutkują one nadmiernym naciskiem na chrząstkę stawową, która w efekcie staje się coraz cieńsza i coraz gorzej spełnia swe funkcje. Zniekształcają się przez to elementy kostne i chrzęstne kolan, staw staje się rozchwiany. Pojawiają się bóle. Chcąc się przed nimi uchronić usztywniamy nogę lub stawiamy ją w nienaturalny sposób, co dodatkowo nam szkodzi. Jeśli z powodu bólu ograniczamy aktywność, wybieramy rozwiązanie najgorsze z możliwych, ruch jest bowiem naszą szansą na poprawę stanu zdrowia.

– Nasz narząd ruchu lubi ruch, jest mu on potrzebny do utrzymywania sprawności – podkreśla Andrzej Pastor. – Osoby ze zmianami zwyrodnieniowymi nie powinny więc ograniczać aktywności. Powinny poddać się procesowi leczenia i usprawniania, którego ruch jest ważnym elementem.

Taki proces w zależności od zaawansowania zmian, wieku pacjenta i szeregu innych czynników zaproponować powinien specjalista. Bo jeśli kolana bolą, wizyty u ortopedy nie unikniemy.


Ruszaj się, choć boli

Leczenie i rehabilitacja mogą mieć bardzo różny przebieg. Jednemu pacjentowi lekarz zaleci kule, innemu zapisze leki przeciwzapalne. Chodzenie o kulach odciąża stawy kolanowe, temu samemu celowi służy też wzmocnienie mięśni, zwłaszcza mięśni czworogłowych ud, które zawiadują stawami kolanowymi. A mięśnie najlepiej, oczywiście, wzmacniać poprzez ćwiczenia.

– Nie można jednak z nimi przesadzić – dodaje Andrzej Pastor. – Nie chodzi o to, by od razu wykonać sto przysiadów, bo jeśli się na przykład przez dłuższy czas nie ćwiczyło, organizm odbierze to jako zamach i efekt będzie wręcz odwrotny lub nawet nabawimy się dodatkowej kontuzji. Zacznijmy więc od spacerów, także tych z kijkami. Przypomnijmy sobie proste ćwiczenia, które kiedyś wykonywaliśmy dla rozgrzewki. Na przykład w leżeniu na plecach unieśmy nogi do góry i wykonajmy krążenia. Możemy też pływać, jeździć na rowerze, uprawiać jogę czy tai-chi. Ważna jest systematyczność i kontynuowanie ćwiczeń, nawet gdy poczujemy się lepiej.


Szpilki na półkę

Chorym kolanom pomogą też zabiegi fizjoterapeutyczne, w tym ogrzewanie, które łagodzą procesy zapalne, zmniejszają ból i sprzyjają rozluźnieniu przykurczonych mięśni. Poprawę dać też może zmiana obuwia – z eleganckiego, sztywnego, na wysokich obcasach, na miękkie i wygodne, gwarantujące prawidłowy chód, w tym zgodne z anatomią stawianie stopy. Szpilki warto więc odstawić na półkę i sięgać po nie tylko przy większych okazjach. A ponieważ tkanka chrzęstna samoistnie się nie regeneruje, warto też sięgnąć po dostępne w aptekach suplementy diety, sprzyjające odtworzeniu chrząstek stawowych.

Przy zwyrodnieniach niezbyt zaawansowanych ruch, właściwe leki i dobre obuwie spowodować mogą wyraźną poprawę stanu stawów kolanowych pacjenta. Niestety, przy bardziej zaawansowanych zmianach, konieczna bywa operacja, w czasie której wymienia się staw kolanowy na endoprotezę. Zabiegi tego typu wykonywane są już powszechnie i – na szczęście dla chorych – nie wiążą się z koniecznością długiego pobytu w szpitalu.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze