Kobiety w ciąży i dzieci bez ochrony

Kolejne zaniedbanie Ministerstwa Zdrowia. Z nowelizowanej właśnie ustawy o świadczeniach zdrowotnych zniknęły zapisy dotyczące finansowania opieki nad ciężarnymi oraz dziećmi. Pediatrzy i ginekolodzy alarmują, że nowelizacja ustawy może oznaczać, iż nie będzie funduszy na badania profilaktyczne kobiet w ciąży czy szczepionki dla dzieci.

- Już teraz nie zawsze dobrze funkcjonuje opieka nad kobietą rodzącą. Ewidentnym przykładem jest kwestia znieczuleń, z których kobiety w Polsce nie mogą korzystać bezpłatnie. A zmiany wprowadzone przez resort zdrowia wskazują, że te standardy mogą się jeszcze pogorszyć. Co będzie na przykład z badaniami prenatalnymi? - denerwuje się prof. Mirosław Wielgoś, mazowiecki konsultant ds. położnictwa.

Podobne obawy mają pediatrzy, którzy apelują o przywrócenie do ustawy dawnych zapisów.


- Wprowadzone przez ministerstwo zmiany stworzą lukę prawną dotyczącą na przykład wykonywania szczepień, które są gwarantowane ze środków publicznych - mówi dr Teresa Jackowska, wiceszefowa Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.


Ministerstwo Zdrowia broni się, twierdząc, że to, co do tej pory było w ustawie, zostanie zamieszczone... w rozporządzeniach. Takie rozwiązanie nie uspokaja jednak specjalistów, którzy uważają, że dokumenty niższej rangi bardzo łatwo zmienić. - Regulacje w drodze rozporządzeń nie gwarantują ich odpowiedniej realizacji. Mogą też sprzyjać swobodzie interpretacyjnej - mówi rzecznik praw dziecka Marek Michalak, który wystosował specjalną petycję w tej sprawie.

Resort zdrowia ripostuje, że możliwość dokonywania zmian w rozporządzeniach dodatkowo ułatwi dodawanie bardziej nowoczesnych metod leczenia czy profilaktyki do obowiązującego standardu opieki nad dziećmi i matkami. Poza tym - twierdzą urzędnicy - kobiety i dzieci nie muszą być osobno wyróżnianie, bo będą korzystać z badań dokładnie tak jak reszta obywateli. - Już teraz opieka nad matką i dzieckiem nie jest odrębnie regulowana - mówi dyrektor biura prasy i promocji Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Suszek.

Te wyjaśnienia nie przekonują nawet posłów. - Usunięcie zapisów wyszczególniających matkę i dziecko jest skandalicznym niedopilnowaniem albo świadomym zabiegiem. W konstytucji jest przecież mowa o tym, że ta grupa powinna być pod szczególną ochroną. Dlaczego więc zniknęła z ustawy? - pyta poseł Bolesław Piecha.


Cała sytuacja wydaje się tym bardziej kuriozalna, że właśnie teraz w resorcie zdrowia powstaje nowy departament matki i dziecka. Ma się on zajmować w szczególności opieką... nad kobietami w czasie ciąży i porodu oraz dziećmi.

Autor: Klara Klinger

Komentarze