Kłucie na zdrowie - rozmowa o akupunkturze

Wywiad z doktorem Zdzisławem Wacheckim, neurologiem i długoletnim członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Akupunktury, na temat zalet akupunktury.

- Czym jest akupunktura?


- To metoda leczenia przy pomocy nakłuwania specjalnymi igłami określonych punktów ciała. W ten sposób osiąga się efekt przeciwbólowy lub uzyskuje poprawę a nawet wyleczenie niektórych narządów.


- To stara dziedzina medycyny.

Leczenie tą metodą zapoczątkowano w Chinach na około cztery tysiące lat przed narodzeniem Chrystusa. Chiny słyną z bardzo wysokiej kultury. Dały ludzkości takie wynalazki jak jedwab, kompas, porcelanę czy sejsmograf. Dały też akupunkturę. Medycyna stała na bardzo wysokim poziomie. Słynny Żółty Cesarz Huang T żyjący w trzecim tysiącleciu przed naszą erą był wielkim zwolennikiem akupunktury. W trosce o zdrowie poddanych nadał dekret zakazujący stosowania w medycynie trujących leków, a zamiast nich leczyć nakłuwaniem igłami. Początkowo do tego celu używano skał bazaltowych, z których łatwo było uzyskać bardzo cienkie odłamki lub jaspisu doskonałego surowca do modelowania cienkich odłamków, gotowych do nakłuwania skóry. Po wynalezieniu stali igły wyrabiano z tego surowca i tak jest do dziś. Takie igły niczym nie ustępują tym wykonanym ze srebra, czy nawet złota.


- Akupunktura cały czas ulega ewolucji i staje się coraz szerzej stosowaną metodą leczenia w Europie.


- Także w Polsce. Od wielu lat istnieje Polskie Towarzystwo Akupunktury, a przynależność do niego może uzyskać wyłącznie lekarz. Towarzystwo organizuje szkolenia, w skład rady naukowej wchodzi 45 profesorów różnych dziedzin medycyny.


- Kiedy można stosować akupunkturę?


- Jest przydatna w leczeniu wielu chorób i dolegliwości bólowych. Najczęściej zgłaszają się pacjenci z bólami kręgosłupa, głowy, długotrwałymi bólami pourazowymi jak również z bolącymi stawami. Poza tym do naszych gabinetów przychodzą cierpiący z powodu nerwic, zapalenia zatok, zawrotów głowy, niedokrwistości kończyn i - coraz częściej - uzależnień od papierosów czy alkoholu. Ostatnio bardzo często spotykamy osoby, które dzięki akupunkturze postanowiły schudnąć. W Polsce leczymy akupunkturą ponad dwieście różnych schorzeń.


- Dlaczego po zabiegu przestaje nas boleć?


- Pod wpływem nakłuć wyzwalają się endorfiny będące – tu muszę użyć skomplikowanego słownictwa – peptydami syntetyzowanymi w organizmie – biorą one udział w regulowaniu ciepłoty ciała, oddechu i bólu właśnie. Mają także wpływ na nasz nastrój. Niekiedy nazywa się je wewnętrzną morfiną. Tak naprawdę, każda igła wbita w ciało powoduje podniesie poziomu endorfin, ale są punkty, które po nakłuciu wydzielają ich więcej.

Zabiegi rzeczywiście zmniejszają uczucie bólu, ale muszę tu zaznaczyć, że każdy lekarz powinien najpierw odkryć, dlaczego w ogóle pacjenta boli. Musi znaleźć rodzaj i źródło dolegliwości. Nie wyobrażam sobie, żeby można było leczyć ból głowy nie wiedząc dlaczego i skąd pochodzi. Przyczyną może być bowiem zarówno guz mózgu jak i zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego. Podobnie bywa z bólami w jamie brzusznej, mogą być skutkiem stresu, jak i na przykład zapalenia trzustki - które nieraz trzeba leczyć operacyjnie.

Dlatego tak często ostrzegam pacjentów – tylko i wyłącznie lekarz może stosować akupunkturę, bo wie że diagnoza przed zabiegiem jest najważniejsza. Tylko lekarz trzyma się zasady: Primum non nocere – Po pierwsze nie szkodzić.


- Podobno nakłuwaniem ciała skutecznie leczy się uzależnienia?


- Coraz więcej pacjentów właśnie po to przychodzi. Chcą walczyć z nałogiem tytoniowym, czy naużywaniem alkoholu, zgłaszają się też panie zmagające się z bulimią i co ciekawe uzależnione od słodyczy.

Z moich obserwacji wynika, że w 80 procentach przypadków akupunktura daje tu dobre efekty.


- Mimo to często akupunkturę traktuje się jak szarlatanerię?


- To wynika z niewiedzy tych, którzy tak myślą. Żeby coś negować, trzeba to poznać. Powiem tylko tyle – prezesem Polskiego Towarzystwa Akupunktury jest doktor habilitowany medycyny, Piotr Woźniak, zastępca dyrektora Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Doktorat i habilitację zdobył prowadząc badania nad wykorzystaniem akupunktury w chorobach ginekologicznych. Jak można traktować tę dziedzinę medycyny jak szarlatanerię, skoro Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje zabiegi, które łagodzą ból przewlekły?


- Jak wybrać gabinet akupunktury, by nie trafić na człowieka, który może nam zaszkodzić?


Najważniejsza sprawa to mieć pewność, że zabieg wykona lekarz i tylko lekarz. To bowiem on ponosi odpowiedzialność za to co robi, a jeśli popełni błąd w sztuce poniesie konsekwencje. Proponuje natomiast omijać jak najdalej wszystkich innych „znawców” akupunktury, bo wizyta taka może się skończyć groźnymi dla zdrowia skutkami.


- Wiem, że stosuje pan rzadko spotykaną metodę kinesiotapingu. Na czym ona polega?


- Opracowano ją w Japonii, a polega na oklejaniu specjalnymi taśmami ściśle określonych części ciała – na przykład obrzękniętych podudzi, bolących mięśni lub stawów. Ten zabieg usprawnia krążenie krwi i limfy w tkankach.

Często stosują go sportowcy, a szczególnie kolarze.

Kinesiotaping ma też powiązania z akupunkturą. Często stosuje taśmy tuż po nakłuciach kręgosłupa czy stawów. W ten sposób wzmacnia się efekt w leczeniu bólu. Więcej na ten temat w można przeczytać w internecie: www.kinesiotaping.pl.

Autor: Maja Erdmann

Komentarze

  • 2016-03-30 gość

    dove: Swoje fantazje pozostaw dla siebie. ;-D Ja tam nie widzę niczego erotycznego we wkuwaniu we mnie igieł! Brr... Dove, to tylko kwestia tego w które miejsce się wkłujemy :))))