Kleszcze – fakty i mity

Nie lubimy ich, boimy się. Czasami do tego stopnia, że zupełnie rezygnujemy ze spacerów po lesie, bo podobno jest ich tam zatrzęsienie, a jakakolwiek ochrona przed nimi jest bezsensowna. Podobno, ale czy aby na pewno?

Co ciekawe, o kleszczach napisano już tak dużo, że aż wydaje się niemożliwe, by ktokolwiek miał jakiekolwiek wątpliwości co do sposobów żerowania tych pajęczaków, ich usuwania czy na temat chorób, które przenoszą. Niestety, nasza wiedza ciągle opiera się na niedomówieniach i półprawdach. Obalmy zatem parę mitów dotyczących kleszczy i potwierdźmy fakty, zwłaszcza że w maju i czerwcu przypada pierwszy szczyt aktywności tych pasożytów.

Wczepionego kleszcza najlepiej potraktować tłuszczem. Wtedy łatwiej „wyślizgnie się” ze skóry.

MIT

Przeświadczenie, że kiedy znajdziemy wczepionego w skórę kleszcza, powinniśmy posmarować go tłuszczem, jest nadzwyczaj popularne. A to wielki błąd, ponieważ smarowanie kleszcza np. masłem sprawia, że wypuszcza on do skóry więcej wydzieliny, która może zawierać bakterie.

Kleszcze są tylko w lesie.

MIT

Najwięcej kleszczy rzeczywiście żyje w lesie, szczególnie w lesie liściastym i mieszanym, a najmniej w lesie iglastym, który jest pozbawiony bogatego poszycia, ale to nie oznacza, że kleszcze nie żerują w innych miejscach. Bezpieczni nie jesteśmy także na łące, działce, w parku, a nawet na bezdrzewnym terenie zielonym w centrum miasta lub na trawniku przed domem czy blokiem.

Aktywność kleszczy w ciągu doby nie jest jednakowa.

FAKT

Kleszcze atakują głównie rano i od popołudnia do północy, ponieważ nie lubią zbyt wysokich temperatur i zbyt dużego nasłonecznienia. Zmienia się też ich aktywność w ciągu roku: na ich atak najbardziej narażeni jesteśmy w maju i czerwcu oraz we wrześniu, a najmniej – zimą, choć i wtedy może dojść do ukąszenia, zwłaszcza gdy zimowe dni są cieplejsze, czyli gdy temperatura przekracza 10-12°C.

Po każdym spacerze, zwłaszcza gdy spacerowaliśmy w lesie lub po łące, powinniśmy sprawdzić, czy nie „przyczepił” się do nas jakiś kleszcz.

FAKT

Po każdym takim spacerze musimy uważnie obejrzeć skórę i przejrzeć rzeczy, które mieliśmy na sobie, ponieważ kleszcz, jeśli nie może się wkłuć w ciało, chowa się w fałdach ubrania. Jeśli jednak przetnie skórę i się zahaczy, należy go jak najszybciej wyciągnąć, ale na tyle delikatnie, by w naszych rękach nie został odwłok bez główki. Rankę dezynfekujemy.

Przed kleszczami nie można się zabezpieczyć.

MIT

Koszula z długim rękawem, długie spodnie, skarpety, zakryte buty, kaptur bądź czapka z daszkiem – taki ubiór ochroni nas przed kleszczami, pod warunkiem że po powrocie do domu przejrzymy i strzepniemy ubranie. Dobrze jest też, gdy mamy na sobie coś jasnego – dzięki temu łatwiej będzie dostrzec nieproszonego gościa. Warto też – jeśli wybieramy się do lasu – nie przedzierać się przez chaszcze, lecz spacerować środkiem dróżki, tak by nie mieć bezpośredniej styczności z trawami, krzewami czy paprociami, ponieważ kleszcze tam właśnie czekają na swoje ofiary. Nie zaszkodzi spryskać się specjalnym preparatem przeciw komarom i kleszczom.

Nie wszystkie preparaty przeciw komarom i kleszczom są skuteczne.

FAKT

Kupując specjalne preparaty przeciw komarom i kleszczom, należy zwrócić uwagę na stężenie substancji DEET, pamiętając, że aby środek był skuteczny, musi być to stężenie jak najwyższe. A czym jest DEET? To jeden z najskuteczniejszych związków chemicznych odstraszających stawonogi gryzące ludzi, w tym komary, meszki i kleszcze. Nie jest szkodliwy dla ludzi, ale nie powinno się go stosować u dzieci do 3. miesiąca życia.

Niektóre zioła oraz zapach niektórych warzyw i kwiatów działa odstraszająco na kleszcze.

FAKT

Kleszcze nie lubią zapachu lawendy, szałwii, rozmarynu i geranium. Nieznośny dla nich jest też zapach róż oraz zapach pomidora, a dokładniej naturalna substancja, którą zawierają łodygi, liście i owoce pomidora. Wiedzę tę powinni wykorzystać przede wszystkim działkowicze, ponieważ na działce – podobnie jak na łące, w lesie czy w parku – kleszcze czują się jak u siebie.

Kleszcze nas widzą.

MIT

Kleszcze są wyczulone na temperaturę naszego ciała i zapach potu. Jeśli więc chcemy pozbyć się tego naturalnego wabika na kleszcze, dbajmy o higienę. Skutecznie przytłumić zapach naszego ciała może też czosnek, ale pod warunkiem, że będziemy go jedli regularnie kilka dni z rzędu, bo tylko wtedy nasze ciało zacznie wydzielać tę charakterystyczną i nieprzyjemną woń, a o to tu właśnie chodzi. Ale uwaga! Szerokim łukiem omijać nas także będą inni ludzie.

Kleszcze przenoszą groźne dla zdrowia i życia człowieka choroby.

FAKT

Do chorób przenoszonych przez kleszcze należy borelioza oraz kleszczowe zapalenie mózgu. Borelioza to wieloukładowa choroba zakaźna, w której do zakażenia dochodzi przez ślinę lub wymiociny kleszcza (po wielu latach od zakażenia u części nieleczonych chorych dochodzi do przewlekłego zapalenia stawów czy powikłań neurologicznych). Z kolei kleszczowe zapalenie mózgu to wirusowa choroba ośrodkowego układu nerwowego.

Każde ugryzienie kleszcza oznacza kłopoty.

MIT

Tylko 20 proc. kleszczy zakażonych jest krętkami boreliozy, a wirusem kleszczowego zapalenia mózgu nawet mniej.

Nie ma diagnostyki umożliwiającej rozpoznanie boreliozy.

MIT

Borelioza jest rozpoznawana na podstawie dodatnich testów serologicznych oraz występowania typowych objawów klinicznych, takich jak zmiana skórna rozprzestrzeniająca się koliście wokół miejsca ugryzienia zwana rumieniem wędrującym oraz m.in. bóle mięśni i stawów, gorączka, obrzęk stawów.

Objawy kleszczowego zapalenia mózgu są podobne do grypy.

FAKT

W kleszczowym zapaleniu mózgu, w fazie zwiastunowej, występują objawy grypopodobne, nudności, wymioty, biegunka. Objawy utrzymują się do 7 dni, po czym u większości chorych dochodzi do samoistnego wyleczenia, a u pechowców – po kilkudniowym okresie ustąpienia objawów – rozwija się faza neuroinfekcji. Może ona występować pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia mózgu czy zapalenia rdzenia kręgowego. Badaniem potwierdzającym takie rozpoznanie jest uzyskiwane w warunkach szpitalnych badanie płynu mózgowo-rdzeniowego za pomocą punkcji lędźwiowej.

Istnieją leki na boreliozę, nie ma jednak skutecznego lekarstwa na kleszczowe zapalenie mózgu.

FAKT

W przypadku boreliozy leczenie polega na podawaniu antybiotyków z grupy penicylin, cefalosporyn oraz tetracyklin. Inaczej jednak sprawa wygląda w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu, ponieważ na tego wirusa rzeczywiście nie ma leku, a leczenie sprowadza się do łagodzenia przebiegu choroby i polega na uzupełnianiu niedoborów wodno-elektrolitowych oraz podawaniu leków przeciwbólowych i zmniejszających obrzęk mózgu.

Nie istnieje profilaktyka chorób odkleszczowych.

MIT

Zapobieganie chorobom przenoszonym przez kleszcze polega przede wszystkim na unikaniu ukąszenia, a gdy do niego dojdzie – na szybkim i prawidłowym usunięciu pajęczaka (wykręcamy go tak, by nie oderwać odwłoku od główki). Przed kleszczowym zapaleniem mózgu ochronić może nas też szczepionka.

Żeby natknąć się na kleszcza, nie trzeba zapuszczać się w głębokie chaszcze, wystarczy znaleźć się na obrzeżach lasu lub łąki.

FAKT

Kleszcze to wyjątkowo sprytne żyjątka – wiedzą, gdzie najszybciej znajdą żywiciela, i tam spokojnie czekają. Takimi miejscami są m.in. obrzeża lasu lub łąki. Nie powinien nas zatem dziwić widok kleszcza na koszuli, gdy przystaniemy choćby na chwilę na poboczu drogi biegnącej przez las.

Kleszcze spadają z drzew.

MIT

To bardzo popularne przekonanie, choć nie jest prawdziwe, ponieważ kleszcze wspinają się maksymalnie do wysokości 150 cm. Kleszcze nie spadają więc z drzew, mogą za to zsunąć się lub zostać strząśnięte z krzewów, traw czy liści paproci, i to najczęściej wtedy, gdy człowiek bądź zwierzę poruszą roślinę, na której siedzi pajęczak. Może to stać się na przykład, gdy idziemy brzegiem wąskiej ścieżki leśnej, wzdłuż której gęsto jest od roślinności. Podobnie jest z psami. One też nie „łapią” kleszcza, idąc środkiem ścieżki, lecz dopiero w momencie, kiedy zaczynają obwąchiwać krzaki czy myszkować wśród traw.

Autor: Joanna Grzegorzewska

Komentarze