Karnawał dla najmłodszych

Trwa fantastyczny okres: zabaw, kolorowych balonów i głośnej muzyki. Chociaż rodzice najczęściej marzą o świętym spokoju, dobrze byłoby nie przepuszczać okazji do wspólnej zabawy z dzieckiem.

Karnawał! W przedszkolach i szkołach aż huczy od pytań o przebrania, piosenki, maski. Jak co roku rodzice zastanawiają się, za kogo ma przebrać się potomek: księżniczkę, biedronkę, króliczka, a może za Hannah Montanę? Bez względu na wybór przebrania warto pamiętać, by był to strój wygodny, czyli luźna bluzka i spódnica lub spodnie, uzupełnione pomysłowymi dodatkami, np. koralami, okularami, kapeluszem, skrzydłami czy opaską piracką. W zanadrzu pozostają jeszcze specjalne farby, którymi możemy pomalować dziecku twarz.

Większość mam i tatusiów, po przebraniu swojego malucha w wymyślny strój i wpuszczeniu go na szkolną czy przedszkolną salę balową, nie zobaczy – niestety – jak wspaniale bawi się jego dziecko. Dlatego ci, którzy mają anielską cierpliwość i niespożyte pokłady energii, mogą zorganizować bal karnawałowy w domu. Zaprosić koleżanki i kolegów swojej pociechy, a przy okazji – spotkać się z dawno niewidzianymi znajomymi.

Co jest potrzebne, aby duży pokój w mieszkaniu zmienił się w salę balową? Nic wielkiego: serpentyny, balony, konfetti. Można zorganizować poczęstunek (każdy z rodziców przynosi coś do jedzenia), dobrą muzykę i, oczywiście, stroje karnawałowe. Rodzice również mogą przebrać się za kogoś (lub coś) wystrzałowego. Dzieci będą miały wówczas dodatkową atrakcję. A my podajemy przy okazji pomysły na domowe zabawy karnawałowe.


Bal „Wehikuł czasu”

A gdyby na ten bal zaprosić także seniorów rodu: babcię i dziadka? Wtedy wspólnie bawiłyby się trzy pokolenia, a przy okazji można by liczyć na fantastyczną, babciną szarlotkę. Bal „Wehikuł czasu” powinien nawiązywać do czasów minionych. Niech w pokoju znajdzie się kartonowy zegar oraz rekwizyty z czasów młodości rodziców i dziadków (może zgodzą się powiesić swoje dawne fotografie?). Rodzice mogą się przebrać np. za swoich muzycznych idoli. Dziadkowie – za swoich. A już podczas samego balu atrakcji tematycznych nie powinno zabraknąć.

Seniorzy mogą uczyć młodszych tańców: od poloneza po twista. Uczestnicy balu mogą zagrać w „Jaka to melodia?”. Mogą także odgadywać na podstawie wysuniętej zza parawanu dłoni dziecka, czy to rączka wnuka. To samo mogą zrobić dzieci, patrząc na dłonie dziadka, babci, mamy czy taty. Nieśmiertelna zabawa w „Jedzie w pociąg z daleka” czy „Kółko graniaste” oraz odtańczenie „Zasiali górale” na pewno będzie dodatkową atrakcją tego karnawałowego wieczoru. Wspaniałym akcentem byłoby wspólne śpiewanie piosenek z dzieciństwa babci i dziadka.


Bal magiczny „Hokus-Pokus”

Jak przystało na imprezę z dużą dozą magii, wypadałoby, aby na parkiecie pojawiło się wiele wróżek i czarodziejów, a także czarownic, dobrych duszków, diabełków i innych bajkowych postaci. Rodzice powinni zaopatrzyć się w różdżki, żeby czarować, a spośród siebie wybrać czarodzieja prowadzącego zabawę i wróżki pomocniczki. Czary mogą obejmować „zamienianie” uczestników w zwierzęta, przedmioty czy ludzi wykonujących różne zawody. Na balu pełnym magii nie powinno zabraknąć czarodziejskiej muzycznej loteryjki, podczas której wszyscy tańczą w rytm muzyki. Kiedy muzyka zostaje przerwana, któryś z uczestników wyciąga z kapelusza magiczny los i dzieci tańczą według zawartej w nim instrukcji (np. klaszcząc rękoma nad głową, chodząc wysoko na palcach albo nisko na piętach, trzymając się za nosy albo za czubek głowy.

Można zorganizować całkiem zwyczajny konkurs na najszybsze zjedzenie jabłka zawieszonego na sznurku, tyle że trzymanym przez czarodzieja. Imprezę mogą umilić czarodziejskie sztuczki wykonywane przez rodziców (może ktoś z grona jest hobbystą-iluzjonistą?). Dla regeneracji sił można maluchom poczytać wybraną przez siebie najbardziej czarodziejską bajkę.


Bal małych piratów

Niezbędnymi akcesoriami są: klapki na jedno oko – wycinane z materiału, z doszytą gumką, oraz chustki i apaszki, służące za nakrycie głowy. Może jeden z rodziców poświęci się i będzie udawał kulawego Kuternogę Krwawego Joe? Można przygotować tatuaże i nauczyć uczestników piosenki „Morskie opowieści”. Na balu piratów nie może zabraknąć zabaw ze zrabowanymi skarbami. I tak dzieciaki podzielone na dwie drużyny mogą przenosić kolorowe żelki z wielkiego talerza do miski, zasysając je powietrzem z trzymanej w ustach słomki.

Inną zabawą może być „Poszukiwanie skarbów”: rodzice pod nieobecność małych piratów chowają skarby: czekoladki w postaci talarków (złotych monet) i chowają je w najróżniejszych miejscach w mieszkaniu. Dla uatrakcyjnienia zabawy można narysować plan ukrycia skarbów albo pobawić się w klasyczne ciepło-zimno. Na zakończenie zabawy każdy z małych uczestników powinien dostać dyplom pasowania na pirata ze swoim pirackim imieniem i podpisem Kuternogi Krwawego Joe.


Bal w naturze

A kto powiedział, że karnawału nie można świętować z lesie czy parku? Najlepiej wybrać niezbyt dzikie, ale też nie za często uczęszczane miejsce, żeby zapewnić bawiącym się dzieciom odrobinę prywatności. Do drzew można przymocować balony i serpentyny (a po zabawie je pozbierać!), cudnie byłoby, gdyby można było rozpalić ognisko – ale tylko w miejscu do tego przeznaczonym. Maluchy powinny być ciepło ubrane, ale żeby karnawałowy charakter był zachowany, dziewczynki mogą na kombinezony nałożyć balowe suknie, a chłopcy wdziać na głowę cylindry z tektury.
Zabawę można rozpocząć od powieszenia na drzewie słoninek i wsypania do karmników ziaren dla innych ptaków.

A potem – zabawy na świeżym powietrzu mogą być jak najbardziej niekarnawałowe, np. w berka czy chowanego. Jeżeli zabawa odbywa się w lesie, można ruszyć karnawałowym szlakiem, tropiąc ślady zwierząt. Karnawałowym akcentem mogą być tańce na śniegu i – oczywiście – pączki lub faworki. Pamiętajmy także o termosach z ciepłą karnawałową herbatą z kardamonem. Udanej zabawy!

Autor: Krystyna Romanowska

Komentarze