Jogging z dzieckiem

Młodym mamom nie jest łatwo wrócić do sylwetki sprzed ciąży. Drastyczne diety nie są wskazane w okresie karmienia piersią, a panie, które zdecydują się na opuszczenie swojego maleństwa na kilka godzin dziennie, by ćwiczyć na siłowni, należą do rzadkości.

Czy można być szczupłym bez nieustannego liczenia kalorii? Oczywiście. To kwestia aktywności fizycznej. Nadwaga ma prostą definicję medyczną: dostarczanie energii nie jest zrównoważone jej wydatkiem. Nasz tryb życia rzadko zmusza nas do zdrowego wysiłku. Trzeba w końcu to zmienić. Jogging jest jednym z najprostszych sportów, który może uprawiać każdy niezależnie od wieku, kondycji i typu sylwetki. Nie zwlekajmy z decyzją. Aby osiągnąć efekt, trzeba się naprawdę zmęczyć.


Do biegu

Na co możemy liczyć? Bieganie poprawia kondycję i ogólną odporność organizmu na różnego rodzaju infekcje. Pomaga zrzucić zbędne kilogramy i ładnie wymodelować ciało, dzięki czemu poczujesz się piękniejsza i młodsza. Ruch na świeżym powietrzu i wysiłek fizyczny rozładowują stres i dodają pewności siebie. Gdy jogging stanie się naszym zdrowym nawykiem, przez organizm regularnie będą płynąć endorfiny zwane hormonami szczęścia.


Gotowi

Zacznijmy systematycznie biegać. Co w tym czasie zrobić z dzieckiem? Oczywiście najlepiej zabrać je ze sobą. Potrzebny jest do tego wózek na możliwie dużych kołach (najlepiej trójkołowy) i równa powierzchnia, po której możemy szybko chodzić lub biegać.

Trening najlepiej rozpocząć od intensywnego marszu. Po przejściu 40-60 metrów należy zrobić pięciominutową przerwę na spokojny spacer. Taką sekwencję ćwiczeń trzeba powtarzać przez 30 minut, 3-4 razy w tygodniu. Stopniowo - zależnie od możliwości - można zastępować marsz truchtem, zachowując przerwy na wolny spacer. Po 6-8 tygodniach, kiedy podniesiemy już swoją sprawność, zamieńmy trucht na wolny bieg, zachowując pięciominutowe przerwy.

Gdy bieg przestanie sprawiać nam trudność, podnieśmy poprzeczkę jeszcze wyżej i załóżmy rolki. Pierwsze efekty można zaobserwować po dwóch miesiącach regularnego treningu.


Start!

Dla wygody warto zainwestować w dobre buty i skarpety ze zmodyfikowanej bawełny. Każdy trening powinniśmy kończyć serią ćwiczeń rozciągających, które zwiększą elastyczność mięśni. Nie wolno zapominać o częstym popijaniu niegazowanej wody mineralnej. Po powrocie do domu warto rozmasować zmęczone łydki i wziąć ciepłą, relaksującą kąpiel. Wszystkie drobne rany i otarcia należy zdezynfekować wodą utlenioną.

Czas spędzany w parku na pogaduszkach z innymi matkami lepiej zastąpić aktywnym wypoczynkiem, który pozwoli mamie i maleństwu intensywnie się dotlenić.

Autor: Jerzy Rudzik

Komentarze