Jesienne skutki letniego opalania

Jak pokazuje historia ludzkości, w różnych kręgach kulturowych słońce bywało obiektem kultu. Ludzie od wieków wiedzieli jednak o tym, że promienie słoneczne oprócz życiodajnego działania mają też niszczące.

Ostrożnie z UV

Światło to promienie elektromagnetyczne wywołujące u ludzi wrażenia optyczne. Oprócz promieniowania widzialnego docierają do nas jednak jeszcze inne jego rodzaje, takie jak promieniowanie ultrafioletowe, które ze względu na długość fali można podzielić na trzy grupy: UVA, UVB i UVC. Warto zastanowić się, jak owe promienie oddziałują na kolejne elementy naszej skóry. Promieniowanie UVA wnika do tzw. skóry właściwej, UVB jest pochłaniane przez naskórek, a także przez żywe warstwy komórek, promieniowanie o najkrótszej fali, a jednocześnie największej ilości energii to promieniowanie UVC. Są to promienie całkowicie pochłaniane przez warstwę ozonową.

Jakie są następstwa oddziaływania słońca na nasz organizm? Najważniejszym pozytywnym elementem jest stymulacja syntezy witaminy D3, która ma wpływ na wiele procesów w organizmie, głównie na gospodarkę wapniowo-fosforanową, a więc system kostny. Niewielu z nas wie, że 10-minutowy pobyt na słońcu w wystarczającym stopniu rekompensuje ten proces syntezy, a poza tym witamina ta występuje w wielu produktach spożywczych.

Innym pozytywnym elementem jest opalenizna, którą każdy z nas chciałby posiadać. Należy sobie jednak zdawać sprawę, że opalanie niesie ze sobą zdecydowanie więcej skutków negatywnych. Zaobserwowano, że częstość występowania raka skóry zwiększa się na całym świecie i największe strefy endemiczne to takie rejony, jak Australia i stan Teksas w USA, a więc tam, gdzie słońce promieniuje najsilniej. Stwierdzono, że najbardziej niebezpieczna jest intensywna, krótkotrwała ekspozycja na słońcu prowadząca do oparzeń szczególnie u osób w młodym wieku o bladej karnacji, a więc z małą ilością melatoniny (barwnik skóry).


Dlaczego słońce powoduje raka skóry?

Przenikanie promieni UVB oddziałuje na zmiany w kwasach nukleinowych DNA, które są głównymi czynnikami w procesie powstawania nowych komórek. Większość uszkodzeń zostaje rozpoznana i kilka sekund później zaczynają się mechanizmy regeneracyjne, ale czasami uszkodzenie jest tak silne, że komórka umiera lub jest błędnie naprawiona i powstaje następna z błędną informacją genetyczną, ulegając dalszym podziałom. Ryzyko powstania błędnych procesów naprawczych wzrasta wraz z liczbą naświetlań promieniami UV w ciągu całego życia. W przypadku ostrych uszkodzeń świetlnych na skórze pojawia się rumień.

Obraz kliniczny oparzenia słonecznego pojawia się po 3-4 godzinach przebywania na słońcu, a późne i długotrwałe skutki silnych poparzeń prowadzą do przewlekłych uszkodzeń, do przedwczesnego starzenia się skóry, do stanów przedrakowych oraz do raka skóry. Dlatego ważne jest zwracanie szczególnej uwagi na nasze ciało, na występowanie jakichkolwiek zmian w postaci wszelakich znamion. Normalne, okrągłe kształty nie powinny wzbudzać podejrzeń, niemniej nieregularne o postrzępionych krawędziach plamy różnego koloru winny zwrócić naszą uwagę.

Mikroskopowa analiza kształtu i koloru jest pierwszym etapem badania, po którym następuje chirurgiczna biopsja fragmentu skóry i analiza patologiczna. W przypadku stwierdzenia raka (skin melanoma) w zasadzie obowiązuje chirurgiczne wycięcie kawałka skóry i tu jest największy problem, gdyż nie sposób usunąć wszystkich zmienionych komórek. Tradycyjna onkologia, a więc chemioterapia oraz terapia monoklonalnymi przeciwciałami jest bezradna w sytuacji, gdy występują przerzuty.


Jaki jest najgroźniejszy rak skóry?

Ten, którego analiza genetyczna materiału wyciętego wskazuje na obecność zmutowanego białka kinazy BRAF. Około 50 proc. pacjentów z zaawansowanym rakiem skóry wykazuje obecność zmutowanego białka. W tej grupie pacjentów odnotowuje się największą tendencję do przerzutów i stąd wymaga ona rozległej chirurgii. Zaobserwowano, iż pacjenci młodzi, mało wyeksponowani na słońce w codziennym życiu, przy dużej i gwałtownej ekspozycji są najbardziej podatni na tego typu mutacje, które przy braku szybkiej detekcji i rozległej chirurgii napędzają agresywną formę raka z przerzutami do mózgu, kończącymi się często śmiercią.

Druga forma mutacji, która występuje u pacjentów chorych na raka skóry, dotyczy osób, u których znaleziono w materiale tkankowym mutacje w białku kinazy c-kit. Ta grupa to ludzie starsi, pracujący przez wiele bez nakrycia głowy na roli, a więc narażeni na ciągłe promieniowanie słoneczne. Tak jak zaznaczono, tradycyjna chemioterapia jest bezskuteczna.

Niemniej pojawia się nadzieja na leczenie tych postaci raka za pomocą bardzo nowoczesnych leków, jakimi są inhibitory kinazy BRAF i kinazy c-kit. Biorąc pod uwagę niebezpieczeństwo i ciągle eksperymentalny charakter leczenia efektywnego, aktualne pozostaje pytanie, czy w ogóle warto się opalać. Moda na opalanie się w tzw. solariach również niesie ze sobą wiele niebezpiecznych następstw, gdyż dawka promieniowania podczas tego typu zabiegu jest równa kilkugodzinnej ekspozycji na słońce, np. na wyspach Morza Karaibskiego, a więc nie jest to bagatelna ilość. Z kolei ilość promieniowania słonecznego powodującego mutacje w naszych genach ulega zwiększeniu powodu coraz większych dziur ozonowych spowodowanych ociepleniem się klimatu. Należy się chronić przed słońcem, stosując kremy protekcyjne, szczególnie pilnując ludzi młodych, o jasnej karnacji i jasnych włosach pamiętając, że po każdej kąpieli należy na nowo stosować krem, chroniąc każdorazowo skórę.

Autor: mgr farmacji Barbara Sowadska-Kunysz

Komentarze