Jesień alergików

Rozmowa z prof. Edwardem Zawiszą, alergologiem z Poradni Chorób Zapalnych i Alergicznych Górnych Dróg Oddechowych w Warszawie, b. konsultantem krajowym w dziedzinie alergologii.

Barbara Jagas rozmawia z prof. Edwardem Zawiszą, alergologiem z Poradni Chorób Zapalnych i Alergicznych Górnych Dróg Oddechowych w Warszawie, b. konsultantem krajowym w dziedzinie alergologii.


Czy to prawda, że coraz częściej się uczulamy?


W tej chwili na alergię choruje 5 do 8 mln osób w Polsce. Lekarze spotykają się z nieprawdopodobnym wzrostem reakcji pacjentów zwłaszcza na chemizację produktów. Mam pacjentów, którzy nie mogą wejść do perfumerii, bo są uczuleni na skład różnych kosmetyków, albo do restauracji, gdyż zapachy wydzielane przez związki przedłużające okres spożycia potraw działają alergizująco, powodując kichanie, wodnistą wydzielinę z nosa, jego świąd, poczucie kurczu krtani. Obecnie poszukuje się setek alergenów chemicznych. Bardzo trudno jest znaleźć przyczynę uczulenia w tej sytuacji. Diagnostyka w postaci testów skórnych i testów w surowicy krwi jest więc rozbudowana i kosztowna.

Ja mogę zdiagnozować około 50 alergenów chemicznych, w tym np. balsam peruwiański, który wchodzi w skład większości kosmetyków. Z kolei, gdy poddaję testom panie fryzjerki lub kosmetyczki, to często okazuje się, że są uczulone na hennę indyjską. Niektórzy ludzie są zaś uczuleni na gumę, z której zrobiona jest opona samochodowa. Kiedy samochód rusza lub hamuje, to cząsteczki tej gumy unoszą się w powietrzu i ludzie mają napady duszności. W Los Angeles radio podaje dwa razy dziennie stężenie cząsteczek opon samochodowych w powietrzu. Jeśli wynosi ono powyżej 100 cząsteczek na m kw., to powoduje to duszności.


Czy za powstawanie alergii jest odpowiedzialny jeden gen?


Nie. Jest wiele genów odpowiedzialnych za alergie. Aby pojawiła się alergia muszą być spełnione dwa warunki: występowanie genu i duża ekspozycja na alergen.


Jak się wykrywa geny odpowiedzialne za alergie?


Pobiera się wymaz z nosa lub jamy ustnej albo bierze wycinek skóry i potem bada się to pod mikroskopem. Każdy posiadacz tej klasy genów jest potencjalnym alergikiem. Ale, żeby ta choroba rzeczywiście powstała trzeba, jak wspomniałem, mieć kontakt z alergenem i to przez dłuższy czas. Aby się uczulić na gumę, z której są opony samochodowe, trzeba być przynajmniej kierowcą taksówki. By uczulić się na pyłki traw trzeba dużo spać w świeżo skoszonym sianie lub chodzić wśród łanów zbóż. Natomiast jeśli człowiek z genami alergii będzie mieszkał na Antarktydzie, to alergia na trawy i gumę nigdy u niego nie wystąpi.


A może wystarczy usunąć przyczynę, w tym geny, aby nie zachorować?


Na pewno tak. Ale na taki zabieg nie ma zgody – ani etycznej, ani politycznej. Nawet tak wielkie potęgi gospodarcze jak Stany Zjednoczone nie godzą się na terapię za pomocą wycinania genów chorobotwórczych. Barack Obama ograniczył fundusze na inżynierię genetyczną. Tak więc nie możemy sobie manipulować genami. Chociaż dzięki temu moglibyśmy pozbyć się wielu genozależnych chorób, np. takich, jak rak czy cukrzyca. Na szczęście alergia nie jest najgroźniejszą chorobą na świecie.


Mamy wrzesień. Jak to jest z alergiami jesiennymi?


Sezon klasyczny pyłkowy traw, zbóż i drzew liściastych kończy się około 20 lipca. Od tego momentu uczuleni na te alergeny czują się lepiej. Z kolei przykre dolegliwości pojawiają się u osób uczulonych na chwasty. W tym czasie pojawia się pylica pospolita, komosa biała, a potem łubin. Te chwasty nie dają nam spokoju do połowy września. Są bardzo agresywne. Na przykład pyłki komosy są jak jeże, mają kolce, które wchodząc do nosa, powodują krwawienia. Takich objawów nie ma przy pyłkach traw i zbóż. Komosa to pospolity chwast, który rośnie przy drogach, a zwłaszcza dróżkach wiejskich, pełno go przy usypiskach śmieci, stertach cegieł, wokół starych domów. Przestrzegałbym przed spacerami w takie miejsca, jeśli ktoś jest uczulony na chwasty.


Czy uczulenie na chwasty dotyczy wielu osób?


To 15 proc. moich pacjentów. Najwięcej osób uczula się na drzewa i zboża. Ale chwasty też nie są przyjazne dla dużej grupy uczulonych. W sierpniu i wrześniu ludzie chodzą po rżyskach, polach, po ściętych zbożach. Rosną tam chwasty takie, jak perz – mała roślinka, która często uczula. Objawy są identyczne, jak przy pyłkowicy – katar, duszność, kichanie, zapalenie spojówek; może tylko więcej jest krwawień z nosa.


Jak się diagnozuje alergie jesienne?


Wykrycie alergii na chwasty jest bardzo proste – opiera się na klasycznych testach skórnych lub testach surowicy krwi. Pacjentom podajemy takie same leki – czyli znoszące objawy w obrębie błon śluzowych nosa i drzewa oskrzelowego. Może mniej podaje się sterydowych leków donosowych, gdyż one mogą zwiększyć krwawienie. Pacjenci, jak w przypadku pyłkowicy, lepiej się czują w domu albo nad morzem, a także, gdy pada deszcz i jest zimno. Ich samopoczucie jest gorsze, gdy zawieje wiatr i jest słońce.


Dlaczego więcej mamy uczulonych na pyłki traw, zbóż i drzew niż chwastów?


Dlatego, że te pierwsze atakują nas wiosną i latem, czyli jesteśmy dłużej stymulowani przez występujące w tym czasie alergeny. W takiej sytuacji dochodzi w końcu do zachorowania. Czas pylenia traw wynosi dwa miesiące. Aby wystąpiła choroba, musi dojść do ekspozycji na te alergeny w ciągu 12-15 lat. Po takim okresie możemy zachorować. Natomiast chwasty pylą tylko jeden miesiąc. Aby więc doszło do zachorowania musi minąć 24-30 lat. Na przykład są takie drzewa, która pylą tylko przez 8 dni w ciągu roku. Trzeba więc 50 lat, aby uczulić się na ich pyłki. Ludzie, którzy są uczuleni tylko na pyłki dębu czy leszczyny przychodzą do mnie dopiero po 50 roku życia.


Czy osoby, które mają skłonność do alergii wiosennych też mają skłonność do alergii jesiennych?


Tak, prędzej czy później uczulą się na alergeny jesienne, albowiem predysponuje ich do tego czynnik genetyczny.

Autor: Barbara Jagas

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    u mnie zaczęło się od pyłków na wiosnę, teraz na jesień męczę się z roztoczami.. odczulanie to była kasa wyrzucona w błoto teraz tylko odpowiednia kuracja pod okiem specjalisty. na co dzień ratuję się clatrą z bilastyną i stosuję niskoprzetworzoną dietę, która wzmacnia odporność