Jedzenie dla skóry

Pomidory, ogórki, winogrona, czekolada, owoce, ryby, miód… Na co dzień goszczą na naszych stołach, bo są smaczne i pożywne. Czasem – dla urody – możemy je nakładać wprost na skórę.

Najbardziej apetycznym odkryciem kosmetologii jest niewątpliwie czekolada. Jej odżywcze składniki intensywnie oddziałują na naszą skórę. W tym przypadku czekolada nie tylko nie tuczy, ale nawet sprzyja utracie tkanki tłuszczowej.

Ziarno kakaowca zawiera substancje spowalniające starzenie organizmu, jest też bogate w magnez, żelazo, cynk, wapń i kofeinę. Pobudza krążenie krwi, zmniejsza obrzęki, przyspiesza spalanie tłuszczu i dostarcza dużych dawek mikroelementów. Przyczynia się do wzmożonej produkcji endorfin, zwanych hormonami szczęścia, dzięki czemu działa również antydepresyjnie. Stosowana bezpośrednio na skórę przyczynia się nie tylko do jej odżywienia, ale również nawilżenia, wygładzenia, zapobiega powstawaniu zmarszczek.

Gabinety kosmetyczne oferują zabiegi, do których wykorzystuje się masę powstałą z połączenie miazgi kakaowej, oliwy, oleju migdałowego i pestek winogron. Dodatkowymi składnikami bywają m.in. goździki, chilli, pieprz, miód, cynamon.

By zintensyfikować jej działanie, owija się klientkę folią na pół godziny. W tym czasie możliwe jest odczuwanie intensywnego ciepła. Po opłukaniu ciała pod prysznicem nakłada się jeszcze najczęściej krem i wykonuje masaż. Kto to przeżył, opowiada o wielkiej przyjemności i doskonałym samopoczuciu po zakończonym zabiegu.


Wprost z ula

Równie wonny i apetyczny jest masaż miodowy. Tu podstawą masy jest oczywiście płynny miód, do którego dodaje się pyłki kwiatowe, mleczko pszczele i olejki zapachowe. To prawdziwa bomba, w której jest mnóstwo witamin, m.in. A, E i B oraz rozmaitych mikro- i makroelementów.

Masaż miodowy jest doskonały właśnie teraz, jesienią. Odżywia i odmładza zmęczoną nadmiarem słońca skórę. Przywraca jej biologiczną równowagę, poprawia kondycję, sprężystość i elastyczność. Nie na darmo nasze babki nacierały miodem usta przed wielkimi balami. Działa też przeciwbakteryjnie i pomaga w skórnych alergiach, oczywiście jeśli nie jest się uczulonym na miód. Co ważne – efekt takiego masażu widoczny jest już po pierwszym zabiegu.


Owocowy raj

Jesień z coraz krótszymi i mało słonecznymi dniami jest też dobrym momentem, by rozpocząć terapię kwasami owocowymi. Stosowane są w różnym stężeniu i w zależności od tego działają tylko na naskórek albo na głębsze warstwy skóry. Kwasy często wywołują delikatne pieczenie lub szczypanie. Warto się jednak trochę pomęczyć, bo efekty terapii bywają znakomite. Kwasy owocowe przeciwdziałają starzeniu się skóry, przyczyniają do redukcji zmarszczek, poprawiają spoistość i zwartość skóry, sprzyjają lepszemu nawilżeniu i elastyczności.


Zielone nawilżanie

Zdrowotne właściwości zielonej herbaty znane są od dawna. Nic więc dziwnego, że z jej działania postanowiła skorzystać również kosmetyka. Masa z zielonej herbaty i wody termalnej wykorzystywana jest w gabinetach kosmetycznych, jako maseczka ujędrniająca, odżywcza i nawilżająca.

Podobnie jak owoce, zielona herbata jest również składnikiem wielu kupowanych w aptece czy drogerii kosmetyków do codziennej higieny.


Łyk zdrowia

Miłośnicy win wiedzą doskonale, że warto – dla zdrowia – wypijać każdego dnia jedną lampkę czerwonego wina. Dzięki temu usuwa się toksyny z organizmu, zapobiega zatrzymywaniu wody w tkankach, wzmacnia naczynia krwionośne…

Tak samo wino działa na naszą skórę. Pestki winogron wykorzystywane są w peelingach, a wino w preparatach i zabiegach przeciwcellulitowych, bo hamuje rozwój tkanki tłuszczowej i zwiększa spalanie tłuszczu.
Dobrze nam przysłużą się nawet surowe winogrona. Wystarczy rozgnieść kilka owoców obranych ze skórki i pozbawionych pestek, nałożyć na twarz i zmyć, po 20 minutach, letnią wodą. Odżywczą maseczkę można też uzyskać łącząc rozdrobnione owoce z miodem, a w przypadku bardzo suchej skóry, dodać jeszcze łyżkę oleju winogronowego.


Pomidor na zmarszczki

Zamiast jeść, możemy też dla celów kosmetycznych wykorzystać pomidory. Zawierają one przede wszystkim potas, który ułatwia usuwanie nadwyżek wody z organizmu. Warzywa te są więc doskonałym składnikiem preparatów antycellulitowych. Są też źródłem witaminy C, zwiększającej stopień dotleniania skóry, wzmacniającej naczynia krwionośne, zapobiegającej nadmiernej łamliwości włosów i ich wypadaniu. Pomidory mają również sporo witaminy E, zwanej witaminą młodości, chroniącej przed powstawaniem zmarszczek i przedwczesnym starzeniem się.

Podobnie jak miód czy winogrona, pomidory stosować można wprost na skórę, warto jednak wcześniej w zgięciu łokcia przeprowadzić test, czy aby świeży sok pomidorowy nas nie uczula. Jeśli nie pojawi się swędzenie lub zaczerwienienie, bez obaw plasterek pomidora możemy po prostu rozetrzeć na twarzy i zmyć czystą wodą po wyschnięciu.


Rybie preparaty

Osobną grupę „apetycznych” kosmetyków stanowią preparaty pochodzenia rybiego. Część z nich wytwarzana jest na bazie kawioru. Mus kawiorowy stosowany jest w walce z rozstępami, a także zanim one wystąpią, w czasie, gdy skóra narażona jest na rozciąganie, czyli na przykład w ciąży. Przypisuje mu się też działanie inicjujące proces spalania tłuszczu, niwelację cellulitu, pobudzanie mikrokrążenia, eliminację toksyn i nadmiaru wody z organizmu.

Polscy naukowcy twierdzą również, że doskonałe działanie wykazuje kolagen rybi, wszak skóra starzeje się m.in. dlatego, że tracimy nasz własny. Dlatego preparaty kolagenowe polecają do codziennej pielęgnacji, a także na oparzenia, blizny, trądzik, rozstępy itp. Kremy z dodatkiem rybiego kolagenu do rąk i paznokci reklamowane są, jako doskonałe w przypadku łamliwości i kruchości paznokci, dodatkowym ich walorem jest rozjaśnianie plam pigmentacyjnych pojawiających się na dłoniach z wiekiem. Niestety, wyroby te, jak do tej pory, nie zostały poddane weryfikacji medycznej.

Dermatolodzy potwierdzają jedynie, że kolagen wpływa pozytywnie na nawilżenie skóry, która staje się bardziej napięta i elastyczna.


W domu

Jednym z owoców wykorzystywanych w produkcji preparatów kosmetycznych jest awokado. Sprzyja ono naszej skórze dzięki zawartości cennego biooleju, wielu witamin, w tym A, D i E, oraz naturalnego filtra UV. Zabiegi z wykorzystaniem preparatów z awokado bądź świeżych owoców są doskonałe dla skóry starzejącej się i suchej.
Z jego właściwości możemy skorzystać same, przygotowując odżywczą maseczkę. Wystarczy rozgnieść kawałek owocu, dodać kilka kropli cytryny i nanieść na skórę. A jeśli szkoda nam miąższu, można czystą twarz przetrzeć skórką, na której po obraniu pozostało trochę owocu.

Konsultacja Katarzyna Andracka, gabinet kosmetyczny „Estetyka” w Bydgoszczy.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze