Jak pomóc sobie po poronieniu?

Utrata dziecka to jedno z najgorszych doświadczeń, jakie może spotkać kobietę i mężczyznę oczekujących potomka. Z trudami wydarzenia oboje radzą sobie na różne sposoby.

Jak radzi sobie mężczyzna?

Mężczyźni przeżywają równie silnie śmierć dziecka jak i kobiety, jedyna różnica polega na potrzebie dzielenia się uczuciami. Wśród reakcji mężczyzn przeważają w pierwszym okresie - szok, zaprzeczanie, bezradność, w późniejszych etapach pojawia się złość, ból, frustracja, poczucie winy oraz poczucie osamotnienia, pustki wewnętrznej i żalu. Dla mężczyzny śmierć dziecka jest ekstremalnie trudną sytuacją, także z tego powodu, że jego partnerka płacze, cierpi i nie potrafi poradzić sobie z tym faktem. Od siebie więc wymaga, aby zrobić coś, co sprawi, że partnerka przestanie odczuwać żal. Dla mężczyzny jest ważne to, aby dać jej wsparcie (czyli zareagować zadaniowo na jej niepokój) i ukryć swoje uczucia.

Jeżeli nie potrafi tego uczynić czuje bezradność, bezsilność i pogłębiającą się złość, co tylko wzmacnia jego tendencje do zaciskania zębów i wytrzymywania trudu czasu żałoby. To bardzo trudne zadanie, znaleźć coś, co uleczy rany matki zmarłego dziecka. Mężczyzna może tylko być obok i być z. "Tylko tyle i aż tyle".


Jak radzi sobie kobieta?

Kobieta podobnie jak mężczyzna doświadcza wszystkich emocji związanych z przeżywaniem straty, ale w przeciwieństwie do niego, dla niej bardzo ważne jest móc mówić. Możliwość ekspresji tak wielu nieprzyjemnych i trudnych emocji, jak smutek, żal, złość jest jej sposobem na szukanie wsparcia i zrozumienia. W związku z tym kobietom znacznie łatwiej jest uczestniczyć w grupach wsparcia, czy korzystać z pomocy specjalisty. Dużą pomocą dla niej jest możliwość przeżywania tego czasu wraz z ojcem dziecka. Niestety bardzo często oczekiwania, jakie kieruje w jego stronę są nierealne do spełnienia, bo on potrzebuje samotności, a ona chce uciekać przed nią, chroniąc się w jego ramionach.


Czego potrzebuje i On i Ona?

Ważnym elementem w przeżywaniu żałoby jest możliwość pożegnania się z nienarodzonym dzieckiem. Czasami istnieje możliwość zabrania płodu ze szpitala i urządzenia pogrzebu. Jeśli nie ma takiej opcji, dobrze jest przygotować pożegnanie w formie rytuału. Czyli w sposób symboliczny pożegnać się z dzieckiem, np. pozwolić na odpłynięcie z nurtem rzeki zapalonej świeczki lub napisać list pożegnalny.

Zarówno kobieta, jak i mężczyzna potrzebują po prostu czasu.

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Wiem cos o tym z żoną stracilismy w maju cos na co tak długo czekaliśmy. W najgorzszym czasie dla niej byłem jej wsparciem byłem twardy nie myślalem o tym chcialem jej pomóc. Ona już wyszła z tego kryzysu i myśli już o kolejnej próbie. A ja dopiero łapię doła.