Jak podnieść odporność u dziecka?

Każdy rodzic marzy o zdrowym, odpornym na infekcje dziecku. Nie wszyscy jednak wiedzą, co  zrobić, by ich pociecha rzadziej chorowała.

Zdrowy niemowlak

Dla odporności najlepsze jest karmienie piersią. Żadne mleko modyfikowane nie zawiera bowiem naturalnych przeciwciał, które znajdują się w mleku kobiecym i chronią malucha przed infekcjami. Inną metodą hartowania niemowlaka są codzienne spacery. Powinny trwać co najmniej godzinę, a najlepiej dwie. Ważne jest także, gdzie spacerujemy. Doskonałym miejscem jest park, bo rosnące tam drzewa wydzielają olejki eteryczne, które mają korzystny wpływ na drogi oddechowe malucha. Dziecka nie należy przegrzewać, spocone łatwo złapie infekcję. Dlatego, jeśli kark malucha jest wilgotny, albo ma potówki, należy ubrać go lżej. Niemowlakowi powinniśmy nakładać zaledwie jedną warstwę więcej niż sami mamy na sobie. Kiedy zacznie chodzić – jedną mniej.

U starszych niemowląt ważna jest także odpowiednia dieta. Powinna być urozmaicona i bogata w witaminy. Dlatego zupki najlepiej przygotować w domu, bo te dostępne w sklepach, z powodu kilkakrotnej obróbki termicznej, tracą dużą część składników odżywczych. Częstym błędem jest doprawianie posiłków dziecka za pomocą soli i cukru. Te składniki są w diecie niemowląt zbędne, a nawet niekorzystne.

Dawniej nadmiernie podkreślano znaczenie higieny otoczenia dziecka. Dziś jednak wiadomo, że nie należy z tym przesadzać.

Palenie papierosów w otoczeniu dziecka ma katastrofalny wpływ na jego zdrowie. Maluchy narażone na dym tytoniowy chorują częściej i dłużej. Są także bardziej narażone na powikłania przebytych infekcji. Zakaz palenia w pobliżu dziecka dotyczy także sytuacji, kiedy jesteśmy z nim na wolnej przestrzeni (np. na spacerze).


Bez kataru w żłobku i przedszkolu

Kiedy dziecko znajdzie się w otoczeniu innych maluchów, o infekcję nietrudno. Dlatego zanim poślemy pociechę do żłobka czy przedszkola, warto aby miało kontakt z rówieśnikami np. na podwórku. Będzie to doskonały trening dla jego odporności. Należy również kilkakrotnie odwiedzić żłobek czy przedszkole. Lepiej zaadaptowany maluch będzie się mniej stresował, co ma niebagatelny wpływ na jego stan zdrowia.

Nie należy również zapominać o codziennych spacerach. Najlepiej, aby dziecko było w ich trakcie aktywne. W ruchu hartuje się znacznie lepiej niż siedząc w wózku. Na odporność doskonale wpływają też zmiany klimatu. Najkorzystniej wyjechać w góry lub nad morze. Pobyt powinien trwać, co najmniej trzy tygodnie. Latem możemy pozwolić maluchowi brodzić stopami w wodzie.

Dbajmy także o właściwą dietę dziecka. Odpowiedni ilość składników odżywczych to doskonała broń przed infekcjami. Warto również rozważyć podawanie tranu lub syropu z jeżówki purpurowej, ale takie działania należy skonsultować z lekarzem. A jeśli nasz maluch zdradza pierwsze symptomy choroby, należy od razu położyć go do łóżka i leczyć domowymi sposobami. Dzięki temu umożliwimy układowi odpornościowemu walkę z infekcją. Jednak można tak postąpić jedynie wtedy, kiedy objawy są łagodne i nie budzą naszego niepokoju. W każdym innym przypadku należy udać się do lekarza. Jeśli nasza latorośl musi przyjmować antybiotyki, trzeba zadbać o odbudowę prawidłowej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego podając probiotyki.

Wbrew pozorom, częste chorowanie w żłobku czy przedszkolu może sprawić, że w przyszłości dziecko będzie miało lepszą odporność. Każda infekcja jest bowiem cenną lekcją dla jego białych krwinek. Pamiętajmy też, że niektóre choroby lepiej przejść we wczesnym okresie życia, bo wtedy przebiegają łagodniej.


Zdrowy uczeń

W pierwszych klasach szkoły podstawowej dzieci chcą czuć się dorosłe. Chętnie lekceważą nasze polecenia – wchodzą do kałuży, nie noszą czapki. Dlatego dbajmy o prawidłową dietę proponując warzywa i owoce. Nie kupujmy dziecku słodyczy, chyba, że na jego wyraźną prośbę. Jeśli dotychczasowym zachowaniem sprawiliśmy, że latorośl ma dobre nawyki żywieniowe, możemy być pewni, że w sklepiku szkolnym wybierze banana zamiast chipsów, bo będzie jej bardziej smakował.

Nastolatki często eksperymentują ze swoim zdrowiem na przykład popalając papierosy. Takim zachowaniom nie da się bezpośrednio zapobiec, bo ciągła kontrola dziecka jest niewykonalna i – przede wszystkim – niewychowawcza. Dlatego już w pierwszych klasach podstawówki warto rozmawiać z synem czy córką o zdrowiu, o tym jak je szanować i dbać o nie. Jeśli będziemy mówić z przekonaniem i dawać dobry przykład, szkodliwych eksperymentów będzie mniej.

Niech dziecko wie, że nasze sprawy są dla niego ważne i zawsze znajdziemy dla niego czas.

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze