Jak nie przytyć zimą?

Zastanawialiście się kiedyś jak to się dzieje, że wraz z nadejściem jesieni zaczynacie się zaokrąglać? Podziękowania należą się klimatowi, w którym mieszkamy.

Organizm ludzki, by móc prawidłowo funkcjonować, zmuszony jest do utrzymywania stałej temperatury ciała, która niezależnie od pory dnia czy roku wynosi około 36,6°C. Udowodniono, że ową stałocieplność najłatwiej utrzymać w sytuacji, gdy temperatura otoczenia waha się w granicach 22 – 23°C. W Polsce tak ciepło jest tylko kilka miesięcy w roku. Gdy temperatura powietrza spada, w organizmie zachodzi szereg przemian, w wyniku których stopniowo zwalnia tempo przemiany materii. Najniższy poziom osiąga zimą. Proces ten jest naturalną reakcją organizmu, wynikającą ze zdolności do przystosowania się do zmiennych warunków środowiska. Zaczynamy magazynować energię pod postacią podskórnej warstwy tkanki tłuszczowej. Ma ona być izolację i chronić przed nadmierną utratą ciepła.


Grzechy główne

Można by się poddać w walce o zgrabną sylwetkę podczas jesiennych i zimowych dni. Nic z tego mamy broń – dietę! Latem, gdy doskwiera nam upał, podstawą naszej diety są lekkie sałatki, świeże soczyste owoce i woda mineralna, najlepiej z lodem. Im dni stają się bardziej zimne, tym większą odczuwamy ochotę na dania wysokokaloryczne, tłuste. Po ciężkostrawnym posiłku jest nam cieplej, robimy się senni, a energia spożyta podczas niego ma szansę odłożyć się na naszych udach i brzuchu.

Nie zapominajmy też o słodyczach. Zawarty w nich prosty cukier niemalże natychmiast po spożyciu wchłaniany jest do krwiobiegu podnosząc ciśnienie krwi. Jeśli dodamy do tego znikomą ilość świeżych warzyw i brak ruchu otrzymamy mieszankę niezawodnie sprawdzającą się w podnoszeniu masy ciała.


Postaw na aromaty

To, że odpowiednio dobrane przyprawy potrafią nadać daniu zupełnie inny, nowy aromat wiemy doskonale. Jednak ich stosowanie pozytywnie wpływać może na funkcjonowanie całego organizmu. Część z nich z kolei wykazuje silne działanie rozgrzewające. Takich przypraw jak gałka muszkatołowa, imbir, pieprz kajeński, kurkuma, kardamon, goździki czy cynamon nie powinno zabraknąć w żadnej zimowej kuchni. Można stosować je osobno, lub sięgnąć po gotową mieszankę. Wszystkie one bowiem są składnikami curry. Nawet ich niewielki dodatek to niemalże eksplozja intensywnego zapachu i lekko słodkawego, korzennego ale i ostrego smaku. Jednocześnie każda z nich wykazuje dodatkowe, niezmiernie przydatne zimą właściwości.

• pieprz kajeński przyspiesza proces przemiany materii, a tym samym może przyczyniać się do szybszego spalania tkanki tłuszczowej. Wykorzystywany jest głównie do potraw mięsnych. Świetnie sprawdzi się jednak również jako dodatek do duszonych warzyw czy zup i sosów.

• cynamon od wieków wykorzystywany był w medycynie ludowej jako środek pomocny przy przeziębieniach, ale także ogólnym osłabieniu organizmu czy bólach mięśniowych. Najczęściej wykorzystywany jest do dań na słodko, np. ryżu czy pieczonych jabłek. Niewielką jego ilość warto dodawać również do herbaty czy marynat do mięs.

• gałka muszkatołowa w medycynie wchodu stosowana jest przede wszystkim jako środek łagodzący zaburzenia oskrzelowe, bóle reumatyczne czy wzdęcia. Dodana do mięsa czy potraw na bazie produktów mlecznych doskonale zmienia ich smak. Jest niezastąpiona jako dodatek do sosów serowych, szpinaku czy pure z ziemniaków.

• olejek eteryczny zawarty w goździkach działa aseptycznie i przeciwbólowo. Występujący w nich eugenol z kolei wykazuje zdolność do neutralizowania wolnych rodników. Mielone goździki dodane do marynaty do mięsa nadają mu wyjątkowego, słodkawego posmaku. Sprawdzi się jako dodatek do barszczu i czerwonej kapusty. Herbata z plasterkiem pomarańczy i goździkiem nie tylko rozgrzeje, ale i wprawi w dobry nastrój.

• napar z imbiru polecany jest do płukania gardła, bowiem łagodzi jego ból i kaszel. Jednak warto dodawać go również do potraw, gdyż wykazuje silne działanie odkażające i przeciwzapalne. Poprawia krążenie, ułatwia trawienie, koi ból głowy. Dodać można go niemalże do każdego dania od kremu z pomidorów czy brokułów, poprzez duszone dania warzywno – mięsne, na herbacie i kompotach skończywszy.

• kardamonem, który wzmacnia organizm a jednocześnie zapobiega namnażaniu wirusów i poprawia trawienie jest doskonałym dodatkiem do przyrządzania sałatek i sosów. Niewielka jego ilość nadaje potrawom ostrości. Nadaje się do zup, naleśników, potraw z ryb i mięs. Niezastąpiony jako dodatek do musu z dyni czy marchwi i jabłek.

• kurkuma z kolei działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo, a jej dodatek do omletów, potraw z drobiu czy zup nie tylko nada im piękny kolor, ale także podkreśli smak.

Jesienno – zimowe menu nie musi być ani nudne, ani pozbawione smaku. Nie musi też prowadzić do tycia. Spożywanie ciepłych, doprawionych rozgrzewającymi przyprawami dań, jest nie tylko przyjemnością, szybciej też daje uczucie sytości. Wprowadzenie nowych, aromatycznych wersji starych potraw sprawi, że ani czekolada ani dania ociekające tłuszczem nie będą potrzebne, by poprawić sobie nastrój i poczuć przyjemne, kojące ciepło.

Autor: Joanna Kopińska, dietetyk

Komentarze