Jak na świat przychodzą bliźniaki?

Poród to zawsze ogromne przeżycie dla kobiety, zwłaszcza jeśli spodziewa się bliźniąt, trojaczków czy czworaczków… Wśród kwestii, które ją dręczą jest i pytanie, czy rodzić siłami natury, czy od razu zdecydować się na cesarskie cięcie.

W części szpitali rozwiązanie ciąży bliźniaczej następuje standardowo drogą cesarskiego cięcia. Postępuje się tak wychodząc z założenia, że każda taka ciąża jest ciążą zwiększonego ryzyka, wiąże się bowiem z większym zagrożeniem powikłaniami.

Główka w główkę

Nawet więc jeśli ciąża przebiega bez zakłóceń, nawet jeśli położnik nie stwierdza żadnych nieprawidłowości w jej przebiegu i nie dostrzega wad rozwojowych u dzieci, sam poród może okazać się problematyczny. Na przykład ze względu na sposób ułożenia płodów. Tylko jeden sposób ułożenia płodów, główkowo-główkowy, nie budzi zastrzeżeń położników. W każdym innym przypadku sprawa staje się już skomplikowana, a wszystkie ewentualne komplikacje to powód, by zakończyć ciążę cesarskim cięciem.

Zaufać położnikowi

Nie w każdym szpitalu stosuje się standardowo cesarkę jako najlepszy sposób przyjścia na świat bliźniaków. I dobrze, bo decyzja w tak ważnej sprawie powinna zapadać indywidualnie, być uzależniona od konkretnej sytuacji. Powinna należeć do położnika prowadzącego ciążę. A on uzależni ją od informacji na temat rozwoju płodów i ich parametrów życiowych. Wiedzę tę pozyskuje się dzięki takim badaniom jak KTG, USG, badania przepływu w naczyniach krwionośnych, mózgu, pępowinie czy badania laboratoryjne. To ich wyniki decydują o sposobie zakończenia ciąży.


Należy więc zaufać położnikowi, gdy doradza poród siłami natury lub gdy go odradza. – To położnik zdecyduje też o przyspieszeniu narodzin dzieci, jeśli dostrzeże jakieś niepokojące symptomy dotyczące stanu dzieci lub przebiegu ciąży – mówi dr n. med. Jarosław Szułczyński, ordynator Oddziału Noworodków i Intensywnej Terapii Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy.

Z doświadczeniem i zapleczem

By taka decyzja nie budziła wątpliwości przyszłej matki i jej rodziny, by nie była przyczyną rozterek, dodatkowego niepokoju i strachu, najpierw konieczny jest  właściwy wybór lekarza. Z doświadczeniem, który już wcześniej prowadził ciąże mnogie i ma dobrą opinię zarówno w środowisku medycznym, jak i wśród pacjentek. Takiemu położnikowi, nie będzie strach zaufać, powierzyć to co najcenniejsze – zdrowie i życie swoich dzieci.

Ogromne znaczenie ma szpital, w którym dojdzie do porodu; powinna to być placówka odpowiednio wyposażona, z dobrze wykształconym zespołem, z oddziałem noworodkowym doświadczonym w opiece nad wcześniakami, bo wcześniactwo to najczęstsze powikłanie ciąży bliźniaczej.

W części szpitali rozwiązanie ciąży bliźniaczej następuje standardowo drogą cesarskiego cięcia. Postępuje się tak wychodząc z założenia, że każda taka ciąża jest ciążą zwiększonego ryzyka, wiąże się bowiem z większym zagrożeniem powikłaniami.



Główka w główkę

 

Nawet więc jeśli ciąża przebiega bez zakłóceń, nawet jeśli położnik nie stwierdza żadnych nieprawidłowości w jej przebiegu i nie dostrzega wad rozwojowych u dzieci, sam poród może okazać się problematyczny. Na przykład ze względu na sposób ułożenia płodów. Tylko jeden sposób ułożenia płodów, główkowo-główkowy, nie budzi zastrzeżeń położników. W każdym innym przypadku sprawa staje się już skomplikowana, a wszystkie ewentualne komplikacje to powód, by zakończyć ciążę cesarskim cięciem.



Zaufać położnikowi

 

Nie w każdym szpitalu stosuje się standardowo cesarkę jako najlepszy sposób przyjścia na świat bliźniaków. I dobrze, bo decyzja w tak ważnej sprawie powinna zapadać indywidualnie, być uzależniona od konkretnej sytuacji. Powinna należeć do położnika prowadzącego ciążę. A on uzależni ją od informacji na temat rozwoju płodów i ich parametrów życiowych. Wiedzę tę pozyskuje się dzięki takim badaniom jak KTG, USG, badania przepływu w naczyniach krwionośnych, mózgu, pępowinie czy badania laboratoryjne. To ich wyniki decydują o sposobie zakończenia ciąży.

W części szpitali rozwiązanie ciąży bliźniaczej następuje standardowo drogą cesarskiego cięcia. Postępuje się tak wychodząc z założenia, że każda taka ciąża jest ciążą zwiększonego ryzyka, wiąże się bowiem z większym zagrożeniem powikłaniami.



Główka w główkę

 

Nawet więc jeśli ciąża przebiega bez zakłóceń, nawet jeśli położnik nie stwierdza żadnych nieprawidłowości w jej przebiegu i nie dostrzega wad rozwojowych u dzieci, sam poród może okazać się problematyczny. Na przykład ze względu na sposób ułożenia płodów. Tylko jeden sposób ułożenia płodów, główkowo-główkowy, nie budzi zastrzeżeń położników. W każdym innym przypadku sprawa staje się już skomplikowana, a wszystkie ewentualne komplikacje to powód, by zakończyć ciążę cesarskim cięciem.



Zaufać położnikowi

 

Nie w każdym szpitalu stosuje się standardowo cesarkę jako najlepszy sposób przyjścia na świat bliźniaków. I dobrze, bo decyzja w tak ważnej sprawie powinna zapadać indywidualnie, być uzależniona od konkretnej sytuacji. Powinna należeć do położnika prowadzącego ciążę. A on uzależni ją od informacji na temat rozwoju płodów i ich parametrów życiowych. Wiedzę tę pozyskuje się dzięki takim badaniom jak KTG, USG, badania przepływu w naczyniach krwionośnych, mózgu, pępowinie czy badania laboratoryjne. To ich wyniki decydują o sposobie zakończenia ciąży.

Należy więc zaufać położnikowi, gdy doradza poród siłami natury lub gdy go odradza. – To położnik zdecyduje też o przyspieszeniu narodzin dzieci, jeśli dostrzeże jakieś niepokojące symptomy dotyczące stanu dzieci lub przebiegu ciąży – mówi dr n. med. Jarosław Szułczyński, ordynator Oddziału Noworodków i Intensywnej Terapii Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy.



Z doświadczeniem i zapleczem

 

By taka decyzja nie budziła wątpliwości przyszłej matki i jej rodziny, by nie była przyczyną rozterek, dodatkowego niepokoju i strachu, najpierw konieczny jest  właściwy wybór lekarza. Z doświadczeniem, który już wcześniej prowadził ciąże mnogie i ma dobrą opinię zarówno w środowisku medycznym, jak i wśród pacjentek. Takiemu położnikowi, nie będzie strach zaufać, powierzyć to co najcenniejsze – zdrowie i życie swoich dzieci.
Ogromne znaczenie ma szpital, w którym dojdzie do porodu; powinna to być placówka odpowiednio wyposażona, z dobrze wykształconym zespołem, z oddziałem noworodkowym doświadczonym w opiece nad wcześniakami, bo wcześniactwo to najczęstsze powikłanie ciąży bliźniaczej.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze