Ja chcę zabawkę!!! - dziecięca histeria

Tupanie, wrzask, pisk, rzucanie się na ziemię a nawet wymioty… to kilka przykładów rozhisteryzowanego dziecka.  Wielu rodziców czuje wówczas bezsilność, złość, zmęczenie i wstyd. Jednak radzenie sobie z impulsami to istotne umiejętności potrzebne dziecku. Dlatego warto wiedzieć, jak postępować z histeryzującym dzieckiem.

Ignorować

Należy pokazać dziecku, że ignorujemy jego zachowanie, szczególnie wtedy gdy dzieje się to w miejscu publicznym. Rodzicowi nie wolno dawać za wygraną z histerią i ulegać manipulacji. Wszystko ma się odbywać na warunkach rodzica, a nie na warunkach dziecka. Poprzez zapewnianie o swojej obecności i nazywanie jego emocji można pomóc mu opanować jego burzliwy stan. Nie należy udawać, że się nie słyszy dziecka.


Zachować spokój

Dobrze jest odczekać cierpliwie, aż histeria minie. Nie warto krzyczeć, tłumaczyć, błagać - to nie skutkuje. Nawet do dorosłego, który jest pod wpływem silnych emocji, rzadko trafiają racjonalne argumenty. A co dopiero do dziecka, które ma inny tok myślenia i znacznie ograniczone możliwości samokontroli.


Używać krótkich komunikatów

Nikt nie lubi długich pouczeń, w związku z tym należy jasno wyrazić swoje oczekiwania, np. będę z tobą rozmawiać, jak się uspokoisz. Poczekać, aż się dziecko wyciszy i dopiero zacząć rozmawiać, np. „Jest już chłodno, czas wracać do domu” lepiej będzie odebrane niż: „Czy zawsze musisz robić problem z powrotem do domu, nie mam już siły do ciebie”. Sprawdza się również odwołanie do zasad i rodzicielskiego autorytetu: „Jest czas na zabawę, jest czas na jedzenie. Mama już mówi, że czas do stołu. Koniec zabawy.”


Krytykować zachowanie nie osobę

Ważną kwestią jest, aby stanowczo reagować na nieodpowiednie zachowania, jednocześnie jednak nie wyrażać dezaprobaty dla dziecka. Lepiej powiedzieć: „Nie wolno krzyczeć”, zamiast „Jesteś okropnym złośnikiem”. Nie odrzucamy przecież kochanego, choć nieznośnego w danym momencie szkraba. Chcemy się uporać z jego terroryzowaniem i wymuszaniem. Równocześnie jednak należy zaakceptować towarzyszące emocje jak złość, czy wściekłość. Naturalne jest, że takie, a nie inne uczucia pojawiają się, gdy niemożliwe jest dostanie tego, czego się pragnie. Należy nauczyć się sobie z nimi radzić i wyrażać je w odpowiedni sposób.


Wskazać inny sposób okazywania niezadowolenia

Psychologowie nie mają wątpliwości: nie ma złych emocji. Są tylko problemy z ich kontrolowaniem. Rolą rodziców jest więc pokazanie, że są inne formy wyrażania emocji niż krzyk, histeria czy wyzywanie.

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze