Inne oblicze masażu

Lekarstwo na wiele schorzeń i dolegliwości mamy dosłownie i w przenośni na wyciągnięcie ręki. Wystarczą nasze dłonie i stopy, byśmy mogli poprawić funkcjonowanie naszego organizmu. Brzmi niewiarygodnie? Tak działa uzdrawiająca moc refleksologii.

Współczesna medycyna wierzy w pigułki. Odkąd odkryliśmy antybiotyki, które pozwoliły ujarzmić wiele śmiertelnych chorób, jesteśmy przekonani, że na każdą dolegliwość znajdzie się odpowiednia substancja chemiczna. Przy lekkim bólu głowy czy niestrawności sięgamy po tabletki, nie dając organizmowi szansy, by sam poradził sobie z drobną niedyspozycją. A przecież stosowanie medykamentów nie zawsze jest konieczne. Wiele osób poszukuje więc alternatywnych źródeł pomocy. Stąd popularność takich dziedzin jak homeopatia, akupunktura czy akupresura. Jedną z pokrewnych metod jest refleksologia.


Czym jest refleksologia?

Refleksologia opiera się na założeniu, że przez ciało człowieka przepływa energia, która płynie w dół ciała od czubka głowy do rąk i stóp przez 10 stref, które nazywamy kanałami lub naczyniami (kanały te nie są widoczne gołym okiem − nie da się ich odsłonić podczas sekcji zwłok, jak żył czy naczyń limfatycznych). Na stopach i dłoniach znajdują się tak zwane refleksy, które reprezentują („odbijają”) główne narządy i układy wewnętrzne ciała. Są to punkty, które właściwie uciskane usprawniają przepływ energii, a przez to pracę narządów i funkcjonowanie całego organizmu.

Gdy przepływ energii w ciele ulega rozregulowaniu, jej kanały zostają zablokowane, pracują z przerwami, w jednych energia płynie szybciej, w innych wolniej, pojawiają się dolegliwości, a wraz z nimi niebezpieczeństwo poważnej choroby. Dlatego masaż refleksów pomaga leczyć i utrzymać organizm w dobrym zdrowiu.


Dla każdego

Fenomen refleksologii polega na tym, że można ją stosować w domu, w pracy, w każdym momencie, w którym znajdziemy chwilę dla siebie. Można ją wykonywać samemu sobie lub pomagać w ten sposób komuś bliskiemu. Na jej działanie świetnie reagują dzieci i osoby starsze. Każdy może się jej nauczyć i stosować. Jedynym koniecznym warunkiem jest przygotowanie teoretyczne i nabranie podstawowych umiejętności. A te można zdobyć czytając poradnik albo wybierając się na kurs refleksologii. Ci, którzy nie mają ochoty zgłębiać tej dziedziny, mogą po prostu skorzystać z usług licencjonowanego refleksologa.

Refleksologia jest terapią uzupełniającą, co znaczy, że można ją stosować równolegle z tradycyjnym leczeniem. Jej oddziaływanie w niczym nie przeszkadza innym terapiom.


Mapy stóp i dłoni

Refleksologia posługuje się mapami ciała, na których wyrysowane są lokalizacje poszczególnych refleksów. Co ciekawe, pierwsze takie mapy powstały prawdopodobnie 5 tysięcy lat temu w Indiach. Możliwe, że właśnie stamtąd pochodzi refleksologia, która w wielu odmianach była popularna w starożytnych Chinach, a potem w Japonii. Stopy pokryte symbolami refleksów można spotkać na obrazach hinduskiego boga Vishnu oraz posągach Buddy.

Mapy refleksów, jakich używamy dzisiaj, uporządkowała w 1930 amerykańska fizjoterapeutka Eunice Ingham. Dzielą one całe ciało na 10 stref, numerowanych od 1 do 5 dla każdej strony. Strefy te biegną od końców palców stóp (można je wyznaczyć wyobrażając sobie, że zaczynają się w miejscach między poszczególnymi palcami) do głowy i z powrotem na palcach rąk kończąc. Refleksy, a więc punkty uciskowe dla wszystkich organów ciała znajdują się w stopach i dłoniach. Leżą po tej stronie ciała, co odpowiadające im organy. Te dotyczące serca znajdują się więc na lewej stopie i lewej dłoni, a te związane z wątrobą po stronie prawej. Podwójne organy, jak płuca czy nerki mają swoje refleksy po obu stronach ciała, tzn. refleksy dla prawego płuca leżą na prawej dłoni (lub stopie) i analogicznie lewe po stronie lewej.


Jak to działa?

Znając mapy stóp i dłoni, możemy przystąpić do masażu uciskowego refleksów. Możemy masować albo stopy, albo dłonie, bez konieczności masowania obydwu. Najlepiej przeznaczyć na to około pół godziny dziennie. Wtedy uda nam się wymasować wszystkie najważniejsze refleksy. Jeśli nie mamy czasu na każdorazowe poddanie się pełnej terapii, możemy skorzystać z krótkiego schematu masażu na pobudzenie energii, który znajduje się na stronach każdego poradnika. Innym rozwiązaniem jest skupienie się na układzie, w skład którego wchodzi narząd wymagający szczególnej uwagi. Dopiero na końcu można odnieść się do indywidualnych punktów dotyczących tego narządu. Na przykład, jeśli twoim problemem jest ból głowy, najpierw masuj punkty odnoszące się do głowy i szyi, a dopiero na koniec możesz przejść do refleksów zatok lub mózgu, w zależności od tego, jakich obszarów problem dotyczy.

Refleksolodzy zalecają, by nie masować wyłącznie wyizolowanych punktów odpowiadających narządowi, który chcemy uzdrowić. Jeśli skupimy działania na jednym obszarze, intensywny przepływ energii może zaszkodzić reszcie ciała, bo znów naruszy harmonię. Dlatego, o ile to możliwe, trzeba masować wszystkie refleksy, by usprawnić funkcjonowanie całego organizmu i dopiero w drugiej kolejności poświęcić uwagę newralgicznym partiom ciała.


Jak masować?

Do ucisku refleksów używa się przede wszystkim kciuka, ale także pozostałych palców. Jest kilka technik nacisku. Najbardziej powszechna i skuteczna nazywa się „chodzenie palcem” i polega na zginaniu kciuka w momencie dotknięcia stopy lub dłoni z równoczesnym ruchem gąsienicy. Kciuka nie odrywa się od powierzchni skóry, ale wraz z ruchem zmienia się jego nacisk. W innej metodzie kciuk lub palec wskazujący trzyma się w jednym punkcie i zwiększa nacisk, aby aktywować uciskany punkt. W jeszcze innej wersji zamiast palcem można obracać stopą. Metod jest wiele.
Osoba poddająca się masażowi refleksów powinna pić dużo wody. Leczenie pobudza ciało do wydalania toksyn z organizmu, a woda pomaga skuteczniej pracować nerkom i wypłukiwać zbędne substancje z organizmu.

Kiedy refleksologia sprawdza się najlepiej? Jest szczególnie skuteczna przy stanach wywołanych stresem, w alergiach, przy bezsenności, depresji, niepokoju i migrenie, przy bólach pleców wynikających z napięć mięśniowych, w zespole napięcia przedmiesiączkowego. Podczas ciąży łagodzi nudności i wymioty. Pomaga w radzeniu sobie z nieprzyjemnymi objawami przekwitania, a także przy leczeniu zespołu chronicznego zmęczenia, sklerozy, a nawet wspomaga terapię raka.

Autor: Eliza Koźmińska-Sikora

Komentarze